Pozycja materiału w rankingach:
Co sprawia, że niektóre zdjęcia przyciągają nasz wzrok jak magnes, a inne wydają się nam zupełnie nieinteresujące? Odpowiedzią na to pytanie w 70 procentach przypadków jest: kadr.


Zwany też trójpodziałem. Istnieje kilka odmian złotego podziału, ja skupię się na tym najprostszym. Projektując kadr według trójpodziału wyobrażamy sobie dwie linie poziome i dwie linie pionowe dzielące zdjęcie na równe części. Następnie umieszczamy elementy, które chcemy wyeksponować w pobliżu mocnych punktów leżących na przecięciu linii. Jeśli obiekt zajmuje większą część kadru dopuszczalne jest umieścić go wzdłuż jednej z prostych. Jest to jeden z najbardziej uniwersalnych sposobów kadrowania. Zalecany przy konstruowaniu krajobrazów – linię horyzontu umieszczamy wtedy na którejś z poziomych linii, w zależności od tego czy chcemy skupić uwagę oglądającego na niebie, czy na ziemi lub wodzie. Dobrze sprawdza się też przy portrecie - oczy lub usta fotografowanej osoby powinny znaleźć się na którymś z przecięć.
Najczęściej stosowany kadr. Jest najprostszy w konstrukcji, ponieważ polega na umieszczeniu interesującego nas obiektu w środkowej części klatki. Stosując ten typ kadrowania skupiamy się na jednej rzeczy, dlatego powinniśmy zadbać o odpowiednie wypełnienie kadru motywem. Wszelkie szczegóły tła ujęte na zdjęciu mogą przeszkadzać w odbiorze fotografii, dobrym rozwiązaniem tego problemu jest zastosowanie małej głębi ostrości, lub przestawienie automatyki aparatu na tryb portretowy. Kadr centralny niezastąpiony jest przy portrecie oraz „pack-shot’ach”, czyli zdjęciach w gazetkach reklamowych, czy w sklepach internetowych prezentujących sprzedawany towar.
Polega na umieszczeniu dwóch elementów na obrzeżach kadru i pozostawieniu środka zupełnie pustego. Zmusza oglądającego do przenoszenia uwagi z jednej części obrazu na drugą i nie pozwala na skupienie wzroku w jednej jego części. Dzięki temu widz może dokładnie przestudiować zdjęcie i wszystkie jego elementy. Taki kadr jest trudny w odbiorze, jego interpretacja wymaga więcej wysiłku, dlatego w zestawie kilku fotografii nie należy umieszczać zbyt wielu kadrów dwubiegunowych. 
Żyjemy w czasach „inteligentnej” elektroniki, dlatego nie ma potrzeby, by ktoś fotografujący okazjonalnie wiedział, co to prawidłowa ekspozycja albo system strefowy. Wystarczy włączyć odpowiedni program tematyczny w aparacie, a nasz sprzęt „sam” zmierzy światło, dobierze odpowiednią przysłonę i czas ekspozycji. Na całe szczęście nie wymyślono jeszcze takiego urządzenia, które podejmowałoby decyzję, jak skadrować zdjęcie, w tej kwestii musimy liczyć tylko na siebie. Każde ujęcie możemy przekadrować w programie graficznym, powoduje to jednak straty w jakości pliku. Dlatego ważne jest, by kadrować bezpośrednio w wizjerze aparatu. Pozwoli nam to zachować wszystkie cenne piksele, za które zapłaciliśmy niemałe pieniądze.Zobacz także:
Artykuły
(6)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.98)
Wiek: 29 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: z zamiłowania: fotograf, z powołania: dziennikarka, z nudów: miłośniczka oglądania chmur na niebie
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Anita Boroń 01.12.2007 20:00
super! problem kardu jest duzym kłopotem dla wielu... a przeciez to nie takie trudne ;)
Asia Mądrawska 29.11.2007 21:18
Madziu, świetnie sprecyzowane esencjonalne informacje
Duży plus dla ciebie
Marek Bonarski 29.11.2007 17:54
to o gimpie ciekawe, nie wiedziałem :)
Nie Tym 29.11.2007 16:33
Podział na 3 równe części to jednak nie złoty podział, ale rozumiem uproszczenie. Przy okajzi może warto zaznaczyć, że najnowszy GIMP (2.4.x) w narzędziu do kadrowania posiada linie pomocnicze wyznaczające linie zlotego podziału jak i (do wyboru) podział "na 3". Ale ogólnei artykuł bardzo fajny!
Barbara Chocianowicz-Markiewicz 28.11.2007 14:16
nie tylko Twoim Marku:)
Marek Bonarski 28.11.2007 13:14
no i w ten sposób Magda jest moim faworytem do I piórka ;))
Dawid Tracewski 28.11.2007 11:31
PasQdka do mediam***** można iść jedynie "pomacać" sprzęt i zobaczyć jak i czy dobrze leży w ręce ;) Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie korzystał z rad tamtejszych specjalistów :)
Cieszę się że tego typu poradniki jak powyższy powstają i są pisane coraz przystępniejszym językiem. Może kiedyś sam pokuszę się o dodanie czegoś od siebie :)
Szkoda że w swoim tekście pominęłaś opis znaczenia i wykorzystanie punktu pomiaru ostrości który ma dosyć istotne znaczenie podczas kadrowania.
Magdalena Iskrzycka 28.11.2007 10:36
Właśnie myślałam o głębi ostrości, ale zamysł jest taki, żeby pomóc głównie tym, którzy po prostu chcieliby zrobić ładną fotkę, ale nie mają czasu na zagłębianie się w szczegóły, np. dziennikarzom obywatelskim, którzy chcą po prostu zrobić ładną ilustrację do swojego artykułu. Myślę, że większość takich osób ma kompakty, a nie w każdym kompakcie możemy kontrolować głębie ostrości, chyba, że zmianą trybu tematycznego. Hmmm... myślę dalej intensywnie i na pewno coś jeszcze napisze.
Na pewno nie o PSie, chociaż fakt jest to przydatna bestia, ale ja jej jeszcze do końca nie oswoiłam ;-) Musze się koniecznie zgłosić do Maćka na krótki kurs... zawsze chciałam mieć dłuuuuuuuuuugie nogi do samej szyj, a chirurdzy plastyczni mówią "nie" amputacji mojego tułowia, może PS mnie uratuje ;-)
Krzysztof Ostanówko 28.11.2007 10:24
Oczywiście plusik.
Może następny artykuł o głębi ostrości (przykłady) i o ekspozycji (kiedy i jak używać).
Maćku a może Ty przygotuj artykuł jak w Gimpie usunąć zmarszczki ;)
Gwiazdy na premierze "Big Love" [Zdjęcia]
(odsłon: +1738)