Pozycja materiału w rankingach:
Wiele młodych kobiet w euforii i w zauroczeniu wpada w małżeńskie sidła. Związek daje nadzieję na lepsze jutro, ale czy to naprawdę najlepszy sposób na spełnienie swoich marzeń?
Zobacz także:
Artykuły
(10)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.45)
Wiek: 48 | Miejscowość: Pleven | Kraj: Niemcy
O mnie: W nadziei na ocalenie i lepsze jutro, kształtuję swoją osobowość, przebywalam trzy dekady w kraju pełnym niespodzianek, nieprzewidywalnych zwrotow, zatraconych "normalnych" wartości, w kraju gdzie kruszynki chleba nie podnosi nikt, przez... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 12.12.2009 12:50
Mając żony o pewnym charakterku z rozrzewnieniem się czyta jak w przeręblach wiedzmy spławiano, widzę, co niektóre wyszły bez opresji z tego.
Autor usunął profil 12.12.2009 12:45
Pani Urszulo, kazdy wylawia z tekstu to, co mu najlepiej pasuje, wiec szkoda polemizowac na temat skrajnych przypadkow, czyli rzadkich (uklon do przykladow Pani Beaty).
Mnie osobiscie bardzo sie podoba Pani tekst. Nie ma w nim agresji. Spokojnie i zyczliwie podpowiada Pani sposob wyjscia z opresji, a dokladniej – jak zapobiec ewentualnej opresji, w ktora wpadaja niektore kobiety.
Tak, tak, glownie kobiety, gdyz mezczyzne zawsze przyholubi jakas dobra duszyczka, albowiem zona to taka zolza, od ktorej maz odchodzi nie bez powodu.
Po co sie starzeje?! No, po co!
Ma być ZAWSZE mloda i ZAWSZE szczebiotac przymilnie i spogladac na meza jak na swiety obrazek, a nie przedkladac dzieciaki na plan pierwszy.
Po co w ogole dzieciaki?!
Zreszta, znam tez takie, ktore meza stawiaja na rodzinnym oltarzu, a mimo to...ech, szkoda gadac.
Duzy plus, czyli +++++ za artykul.
Urszula Michałowska 10.12.2009 22:39
Matki głodnych, zaniedbanych i bitych dzieci nie dbaja o piękne ogrody, nie są wsparciem dla swoich mężów to inna bajka.
Robert Młynarczyk 10.12.2009 22:07
dobrze,że Wy kobiety "jedna za druga" jednoznacznie nie potępiacie mężczyzn-STARACIE SIĘ ZROZUMIEĆ, A TO RZADKA UMIEJĘTNOŚĆ. zaufanie jest dobre, DOPÓKI JEDNA ZE STRON NIE ODWINIE PODOBNEGO NUMERU, wtedy np ze wspólnego konta ZOSTAJE WŁASNE NIC. PANI URSZULO GŁOWA DO GÓRY!
Urszula Michałowska 10.12.2009 20:49
Nietykalna krowa? Nie wierzę własnym oczom, prosze spojrzeć ile "nietykalnych krów" odprowadza swoje dzieci do przedszkola, a potem jedzie do pracy, 90 procent to kobiety. Ja nie mam nic przeciw wartościowym mężczyznom. Radzę tylko mieć oczy otwarte, i postępować tak by nie żałować. Nie ma nic piękniejszego niż prawdziwa miłość.
Monika Redlińska 10.12.2009 20:33
Pani Urszula nie napisała nic, co by świadczyło o tym, że nie wierzy w miłość - wręcz przeciwnie - myślę, że właśnie wierzyła a potem się rozczarowała, przed czym chce uchronić i innych.
Urszula Michałowska 10.12.2009 19:56
To pani się zastanawiała nad sensem życia małżeńskiego, pani Beato i to pani tekst stał sie inspiracja do tego pół-żartem, pół-serio napisanym poradnikiem, poza tym ja nie neguję wkładu mężów, a pragnę uchronić chociaż jedną osobę od kataklizmu porozwodowego w jaki popada wiele oszukanych kobiet.
Urszula Michałowska 10.12.2009 19:45
Pani Magdaleno, kontrola jest wyższą formą zaufania. Nikt nie radzi szpiegować męża, ja tekiego czegoś nie pisałam, wystarczy kontrolować pieniądze.
Magdalena Prokop-Duchnowska 10.12.2009 19:20
"Nie należy zaniedbywać własnego wyglądu i swojego rozwoju intelektualnego" - jak najbardziej! Z resztą w zupełności się... NIE zgadzam.
Pani Urszulo, rozumiem ostrożność, ale żeby zaraz szpiegować własnego męża? Gdzie w takim związku miejsce na ZAUFANIE?
Z całym szacunkiem, ale chyba nie wierzy Pani w prawdziwą miłość... Intercyza to nie zabezpieczenie tylko wygodnictwo. Takie rozwiązanie motywuje do rozwiązywania problemów drogą rozwodu, a nie (jak być powinno) rozmowy.
PS: "Boże, jaka ja byłam ślepa, Boże jaka ja byłam głupia, a przecież mogłam..." WIĘCEJ ROZMAWIAĆ Z MĘŻEM, LEPIEJ GO POZNAĆ, BARDZIEJ INTERESOWAĆ SIĘ JEGO ŻYCIEM. I tyle...