Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3541 miejsce

Poradnik przyszłej żony

Wiele młodych kobiet w euforii i w zauroczeniu wpada w małżeńskie sidła. Związek daje nadzieję na lepsze jutro, ale czy to naprawdę najlepszy sposób na spełnienie swoich marzeń?

Zaczyna się od chodzenia w wysokich obcasach, noszenia firanek na głowie jako welonu, wożenia lalek w wózku, czytania bajek o Kopciuszku z banalnym zakończeniem: "a potem żyli długo i szczęśliwie..." Tylko, że "długo" to pojęcie względne.

Zanim książę dostał się do władzy i osiągnął sukcesy Kopciuszek był jego promotorem, psychoanalitykiem, poświęcał się jak mógł, bo jak każda żona, Kopciuszek chciał mieć dumnego, silnego i bogatego męża, z którym w przyszłości będą wspólnie opowiadać bajki o
Kopciuszku swoim wnuczkom.

Kopciuszek dzielnie dbał o dzieci, doglądał domu, dbał o piękny ogród. Dzieci dorastały, ogród piękniał, mąż obrastał w piórka, a w Kopciuszku dojrzewała nadzieja, że już niedługo odpocznie. Najtrudniejsze mamy już za sobą, teraz będziemy podróżować, lubować się wszystkim tym co mamy i nareszcie będzie czas na prawdziwe kochanie - myślał sobie naiwnie Kopciuszek. Nie zwrócił uwagi na pewne szczegóły, a mianowicie: książę ostatnio wracał coraz później, podróżował coraz częściej, był w domu ciałem, ale duchem bywał nieobecny, bo "w pracy problemy...", nie miał ochoty na seks "nie teraz kochanie, to nie twoja wina", wchodził coraz częściej do toalety z telefonem, znał romantyczne restauracje, pomimo że nigdy tam z Kopciuszkiem nie był. Aż pewnego dnia wszystko wyszło na jaw. Wszystko.

Okazało się, że spotkał miłość swojego życia, że dzięki niej teraz się czuje taki młody, że proponuje byście zostali przyjaciółmi, że zawsze będzie gotów pomóc, że nawet będzie płacił rachunki. Okazało się jednak, że w banku nie było pieniędzy do podziału, bo wcześniej zostały wpłacone na jej konto, firma została formalnie przez nią wykupiona, ale dzieci ona nie chciała, więc dzieci mógł Kopciuszek sobie zatrzymać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Mogę przyjąć pani uwagę, pani Barbaro jeżeli miała pani na myśli feminizację mężczyzn.
Emancypacja kobiet - zwiększenie udziału kobiet w życiu publicznym, zapewnienie im dostępu do szkół średnich i wyższych: poszerzenie ich aktywności zawodowej (wikipedia).
Feminizacja (łc. femina ‘kobieta’) społ. poddawanie czegoś rosnącym wpływom kobiecym, przeważanie w danej dziedzinie przez kobiety; także upodabnianie się do kobiety, nadawanie cech dla nich charakterystycznych (portal wiedzy).
Tak mniej-więcej te pojęcia pojmuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja bym powiedziala, ze rady p. Urszuli sa przydatne nie tylko w przypadku rozwodu, ale i dla zdrowego funkcjonowania zwiazku.
Choc akurat tego z podzialem obowiazkow nigdy nie rozumialam, moze dlatego, ze nie doswiadczylam tego problemu. Cale zycie wiazalam sie z facetami balaganiacymi tak jak ja :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urszulo. z dużej litery. przepraszam najmocniej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Droga uroszulo. że tak powiem. Nie emancypacja . a feminizacja. Błagam odróżnić oba pojęcia,

Komentarz został ukrytyrozwiń

Emancypacja kobiet doprowadziła do tego, że teraz mamy za swoje. Jeszcze troche i wąsy nam wyrosną. Może tam w Arabii jest lepiej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

TT o kobietach w Arabii Saudyjskiej i ich życiu można przeczytać tu: link

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.12.2009 13:13

ale artykuł mi się podoba i uważam, że zasługuje na 5

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.12.2009 13:11

A obrońcą islamu proponuję zapoznać się z prawem w Arabii Saudyjskiej!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.12.2009 12:50

Mając żony o pewnym charakterku z rozrzewnieniem się czyta jak w przeręblach wiedzmy spławiano, widzę, co niektóre wyszły bez opresji z tego.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.12.2009 12:45

Pani Urszulo, kazdy wylawia z tekstu to, co mu najlepiej pasuje, wiec szkoda polemizowac na temat skrajnych przypadkow, czyli rzadkich (uklon do przykladow Pani Beaty).
Mnie osobiscie bardzo sie podoba Pani tekst. Nie ma w nim agresji. Spokojnie i zyczliwie podpowiada Pani sposob wyjscia z opresji, a dokladniej – jak zapobiec ewentualnej opresji, w ktora wpadaja niektore kobiety.
Tak, tak, glownie kobiety, gdyz mezczyzne zawsze przyholubi jakas dobra duszyczka, albowiem zona to taka zolza, od ktorej maz odchodzi nie bez powodu.
Po co sie starzeje?! No, po co!
Ma być ZAWSZE mloda i ZAWSZE szczebiotac przymilnie i spogladac na meza jak na swiety obrazek, a nie przedkladac dzieciaki na plan pierwszy.
Po co w ogole dzieciaki?!
Zreszta, znam tez takie, ktore meza stawiaja na rodzinnym oltarzu, a mimo to...ech, szkoda gadac.
Duzy plus, czyli +++++ za artykul.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.