Facebook Google+ Twitter

Porażka Asseco Prokomu w Eurolidze

Mistrzowie Polski na inaugurację koszykarskiej Ligi Mistrzów przegrali na wyjeździe z MDP Siena 70:81. Sopocianom nie pomogło nawet 27 punktów zdobytych przez Davida Logana i szansy na awans będą musieli poszukać w kolejnych spotkaniach.

Mecz rozpoczął się od prowadzenia gości po celnych rzutach wolnych Ronniego Burella i Koko Archibonga, ale od tej pory tempo gry nadawali już jedynie zawodnicy ze Sieny. Po udanych próbach za trzy Carraretty i McIntyre'a Włosi wyszli na prowadzenie 8:6. Po chwili było już 16:10 i trener Asseco Prokomu, Tomas Pacesas zmuszony został wziąć przerwę na żądanie. Chwila odpoczynku niewiele jednak pomogła, bo po pierwszej kwarcie sopocianie przegrywali już 14:22.

W drugiej kwarcie polski zespół zaczął nieco odrabiać straty, ale po tym jak zbliżył się na 21:24, maszyna punktująca się zacięła. Siena zaczęła trafiać raz za razem, co przy marnej skuteczności sopocian doprowadziło do 10-punktowej przewagi Włochów. Później stratę nieco zmniejszyli Archibong i Pat Burke, ale po udanych akcjach Morrisa Finleya na przerwę ekipa z Trójmiasta schodziła z siedmiopunktowym deficytem.

W drugiej połowie koszykarze MDP ostatecznie rozstrzygnęli mecz, doprowadzając w pewnym momencie do różnicy 16 "oczek" (58:42). Co prawda w ostatniej odsłonie Asseco Prokom zbliżyło się jeszcze na pięć punktów, ale trafienia Eza, Kaukenasa i Ławrynowicza pozwoliły Włochom odskoczyć na bezpieczny dystans i spokojnie kontrolować do końca grę. Kluczem do zwycięstwa gospodarzy okazały się rzuty z dystansu, które zawodnicy Simone Pianigianiego trafiali ze skutecznością rzędu 48 proc.

Mimo porażki, zespół Tomasa Pacesasa należy pochwalić za ambitną postawę przez cały mecz, ale nie należy zapominać o przestojach, które pozwalały rywalom powiększać przewagę w tym spotkaniu. Dobry mecz rozegrał David Logan, na którego obrońcy innych zespołów w grupie B będą musieli szczególnie uważać. Zawiódł natomiast jeden z liderów reprezentacji Polski, Filip Dylewicz, który przez pół godziny gry zdobył zaledwie sześć punktów i zebrał trzy piłki. Mimo to, jeśli uda się poprawić pewne niedoskonałości w grze zespołu, to Asseco Prokom ma realne szanse na zajęcie czwartej pozycji w grupie, dającej awans do fazy Top 16.

MDP Siena - Asseco Prokom Sopot 80:71 (22:14, 21:22, 19:15, 18:20)
MDP: Domercant 15(3), McIntyre 11(2), Eze 8, Carraretto 3(1), Stonerook 2 oraz Ławrynowicz 13(3), Kaukenas 13(4), Sato 9, Finley 6(2)

Asseco: Logan 27(5), Burrell 15(1), Archibong 6(1), Ewing 3(1), Hrycaniuk 0 oraz Nesovic 7(1), Dylewicz 6, Burke 5(1), Zamojski 2, Szczotka 0

Inne środowe mecze:
Panathinaikos - Zalgiris 78:51
CSKA Moscow - AJ Milano 90:64
Unicaja - Le Mans 84:79

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Armani to nie ta grupa:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Będą przegrywać prawie wszystko. Szansę mają jedynie z Kownem, może z Armani J.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.