Pozycja materiału w rankingach:
Wyniki próbnych matur z matematyki wskazują, że tylko nieco ponad 67 proc. uczniów przekroczyło i tak już niski próg 30 proc. punktów, który pozwala uznać egzamin dojrzałości za zdany. Czy zaliczenie tego przedmiotu naprawdę jest tak nieosiągalne?
głupsze od poprzedniego i choć "poziom" (czyt.: statystyki) nauczania rośnie, inteligencja i umiejętność wykorzystania wiedzy w praktyce przez uczniów już nie. Sporo w tym prawdy, lecz całej winy za słabe wyniki matury zrzucać nie można na młodzież. Cały system nauczania w Polsce kuleje, a przywrócenie końcowego egzaminu z matematyki jest zdecydowanie przedwczesne. Zdiagnozowano problem (słaby poziom prezentowany przez uczniów w tym przedmiocie), jednak zamiast podjęcia próby jego dobrego, spokojnego i rozsądnego rozwiązania, zdecydowano się na terapię szokową, która w zeszłym roku skrzywdziła wiele osób, a i w tym zapewne nie oszczędzi uzdolnionych w innych kierunkach młodych ludzi.Zobacz także:
Artykuły
(71)
Galerie
(3)
Średnia ocen
(4.38)
Miejscowość: Bydgoszcz/Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: "Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej. Z tą wiarą lżej im, będzie żyć i umierać."
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Wierzbicki 23.03.2012 21:33
No, z religią to zależy. Pamiętam jak w szkole średniej dziewczyny wyciągały nas na lekcje religii. I rzeczywiście ksiądz a raczej zakonnik z Jezusowców w Krakowie był wyjątkowo przystojny. Dziewczyny gapiły się na niego z rozdziawionymi ustami. No, ale nas chłopców przyciągnął tym, że był wyjątkowo inteligentny i ciekawie rozmawiał a przede wszystkim nie wygadywał głupot i nie nudził. Jak ktoś raz był u niego na lekcji religii, starał się być zawsze i do końca roku szkolnego. Nie było sprawdzania listy obecności, każdy przychodził z własnej i nie przymuszonej woli. Na co szczególnie zwrócił uwagę Papież Jan Paweł II. A dzisiaj?! Trzeba karteczki nosić, jako dokument stwierdzający, że się było tu i tu! Co to za wiara?! W szkole nauka religii na przymus! W jakim ja świecie żyję?!
Piotr Wierzbicki 23.03.2012 21:17
Akurat ta cecha narodu jest na rękę Platformie Obywatelskiej. Między innymi, żeby było rządzącym lżej, zniesiono obowiązkową matematykę na maturze. No, dalej nie można było tego ciągnąć.
A co do nauczania?! Moim zdaniem proces dydaktyczny jest pod psem? Uczeń nie nauczy się, jak nauczyciel nie stosuje właściwych środków dydaktycznych. Postawa rodziców ma wielkie znaczenie.
Podstawowym błędem jest brak przeznaczenia kilku lekcji na nauczenie ucznia rozwijania pamięci i umiejętności zdobywania wiedzy.
Dam przykład z własnego doświadczenia.
Otóż córka zaczęła chodzić do piątej klasy szkoły podstawowej. Dzwoni Pani dyrektor ze szkoły i powiadamia mnie, że coś jest nie tak, same dwóje! Akurat w tym czasie córka zachorowała. Dostała dwa tygodnie zwolnienia lekarskiego, ale po trzech dniach wyzdrowiała. Nie kazałem jej iść do szkoły. Powiedziałem jej, że mogę jej pokazać jak ćwiczyć pamięć, ale czasu nie mam z nią siedzieć, bo moja średnia w pracy była 12 do 14 godz. Z domu do pracy miałem 100m, to rowerem 1 min. Miała możliwość wyboru. Nauka i możliwość lepszej egzystencji, albo tracenie czasu w szkole i poza a w ostatecznym rozrachunku zjazd w niebyt. Do końca szkoły przynosiła świadectwa z czerwonym paskiem a w szkole średniej mówiono, że niepotrzebnie przyjeżdżamy na wywiadówki. Ci co powinni być na wywiadówce, nie przychodzą. Farmację skończyła w Poznaniu a tam nie ma kiepskich profesorów. Z zakresu marketingu osobiście dałem jej lekcje.
Dziewczyny chciały za granicą pracować, byłem przeciwny i dzisiaj jestem wdzięczny, że mnie posłuchano.
Stoją na własnych nogach, ale co to za stanie?! W XXI Wieku?! Jednak cieszę się, że nie wyjechały do Londynu roznosić kawę po barach i często odwiedzają rodzinny dom.
A na kogo głosujemy w wyborach?! Ta opcja wygrywa, której argumenty są mocniejsze. Panie dyskutują a ja stawiam krzyżyk. No, ale za to podniesienie wieku emerytalnego do 67 lat i kpienie z narodu, nie dostanie już nigdy krzyżyka! Tym bardziej, że kłamie jak najęty.
Andrzej Szelbracikowski 17.07.2011 12:21
Ułamki się może i w życiu przydają...ale nie w tym rzecz! Znakomity artykuł, chociaż byłem polonistą, to i wiele mi się z matematyki w Liceum upiekało...w przyszłości nie wyszło mi to bynajmniej na dobre...
A przecież w gruncie rzyczy bardzo lubiłem matematykę, chociaż w szkole była ona moją słabą stroną! Czy coś się od "tamtych lat" zmieniło?... Nie widzę wielkich różnic: - doszła nauka religii, przy już i tak przeciążonych nauczaniem muzgach młodych uczniów! Przy nauczaniu "lekcji patryiotyzmu" też niewiele się zmieniło... zmienił się system, to prawda. Ale podejrzewam iż "kuratorzy" i "politycy, konsulowie" w wielu miejscach, na wielu stołkach... pozostali ci sami, niestety!
Uczniowie polscy będą mieli te same problemy z własną tożsamościa co ja - przy wyjazdach za granicę!!!
JÓZEF KĘDZIOŁ 09.02.2011 11:32
RYSZARDZIE, NAJGORSZE, ŻE MASZ RACJĘ!!!
JÓZEF KĘDZIOŁ 09.02.2011 11:29
RYSZARDZIE, NAJGORSZE, ŻE MASZ RACJĘ!!!!
Ryszard Jan Zagórski 08.02.2011 20:25
Najważniejsze będzie wyciągnięcie poprawnych wniosków i wzięcie się do pracy...
Jadwiga Kowalczyk 25.01.2011 15:39
Bo matura to bzdura! Ale może z fizyką bedzie lepiej... bo mu kokos na głowę spadnie?
http://www.youtube.com/watch?v=B_tqWgp8rn4
BARBARA Romer Kukulska 25.01.2011 06:42
Bo matematyką trzeba zabawiać młodzież. To jest najlepsza nauka logicznego myślenia. Jest na to wiele sposobów. Wówczas wchodzi ona do głowy sama. Wszyscy wiedzą, że Matma to nie tylko umiejętność rachowania, lecz umiejętność myślenia. Nie każdy musi być matematykiem. Nie. Ale.......
Jeśli założy się z góry , że jest "straszna" to mizerne są rezultaty.
Nie można nie uczyć się matmy. Każdy może się jej nauczyć przy pewnej dozie pracowitości i wytrwałości, a przede wszystkim zainteresowaniem przedmiotem, który nie jest martwym, jako ogólnie się przyjęło.
Co do religii to moje podejście jest takie samo. To zależy jak są prowadzone. Mogą być ciekawymi godzinami z projekcją filmów i wykładami religioznawstwa. A mogą być suchymi wykładami katalicyzmu. Nudnymi jak nudna matematyka. A oba przedmioty przygotowują do życia świczą umysł i...... wychowują.
Klaudia Petrykowska 24.01.2011 22:50
Ciężko nie generalizować, gdy coraz mniej w szkołach nauczycieli z prawdziwego powołania, chociaż fakt lenistwa i nie uczenia się, bo mi się to i tak nie opłaca szczerze potępiam. W końcu nie uczymy się dla innych, a dla siebie. Rzeczywistość jest jaka jest, ale bez solidnej podstawy jaką jest wykształcenie szybko się nie zmieni.
Małgorzata Musiałek 24.01.2011 22:34
Nie generalizujmy postaw uczniów i nauczycieli Panie Marcinie.
Pani Magdo, ja tam mam kalkulator i matematyka w domu :)