Facebook Google+ Twitter

Porażka na inaugurację. Astoria - AZS Politechnika 65:75

Od porażki rozpoczęli sezon koszykarze bydgoskiej Astorii. Beniaminek nie sprostał akademikom z Warszawy przegrywając 65:75 (19:16, 18:21, 16:19, 12:19).

Pierwsze minuty sobotniego spotkania, które było debiutem Astorii w I lidze oraz w nowej hali, należały do gospodarzy. Pierwsze punkty zdobył kapitan czarno - czerwonych Artur Gliszczyński (16 pkt, 3x3), celnie trafiając zza linii 6,75 cm. Goście w pierwszych minutach zaskoczeni dobrą grą beniaminka nie potrafili przeprowadzić składnej akcji zakończonej punktami, ale nie pozwolili też gospodarzom na wypracowanie większej niż kilka oczek przewagi. Do stanu 13:13 wszystkie punkty zdobywał rewelacyjnie dysponowany Piotr Pamuła (26 pkt, 5x3), który jak na zawołanie oddawał rzuty za 3 punkty. Ostatecznie Astoria wygrała pierwsze 10 minut 19:16 i pokazała warszawskiemu zespołowi, że łatwo się nie podda.

Druga kwarta miała podobny przebieg do pierwszej, z tą różnicą, że wśród gości punkty zaczęli zdobywać pozostali gracze, bowiem gospodarze ostrożniej pilnowali Pamułę. W zespole Astorii świetną I połowę zagrał debiutujący w bydgoskim zespole Łukasz Paul (14 pkt, 8 zb.). Mający odpowiednie warunki fizyczne center, znakomicie radził sobie pod koszem rywali. Bardzo dobrą zmianę dał Adam Szopiński (10 pkt.), który znacznie ożywił grę bydgoszczan. Ostatecznie pierwsze 20 minut kończy się wynikiem remisowym 37:37.

Po przerwie widać było jak dużo zdrowia kosztowała beniaminka I połowa. Mimo ogromnej determinacji nie potrafili oni upilnować graczy AZS-u i goście w 25 min prowadzili już różnicą kilku oczek. Bydgoszczanie mieli okazję na dogonienie gości, ale fatalnie pudłowali z linii rzutów wolnych. Jednak mimo tego Astoria cały czas pozostawała w grze, przegrywając po III kwarcie różnicą trzech oczek.

Ostatnie 10 minut tego pojedynku należało jednak zdecydowanie do gości. Poprawili oni grę pod tablicami, a szybkimi kontratakami powiększali swoją przewagę. Na pewno o końcowym zwycięstwie AZS-u zadecydowała też bardziej wyrównana ławka rezerwowych. W bydgoskim zespole oprócz wspomnianego wcześniej Szopińskiego, żaden z graczy z ławki nie wniósł wiele pozytywnego do gry Astorii. Ostatecznie AZS wygrał w Bydgoszczy 65:75, ale zwycięstwo nie przyszło gościom łatwo.

Po meczu trener warszawskiej drużyny, Mladen Starcević powiedział, że Astoria zaskoczyła go determinacją z jaką wyszła na parkiet. Dodał także, że każdy zespół który przyjedzie do Bydgoszczy będzie się musiał dużo natrudzić, aby wygrać z beniaminkiem.

Krótko podsumowując sobotnie spotkanie można powiedzieć, że o zwycięstwie gości zadecydowało większe doświadczenie i osoba Piotra Pamuły, który szczególnie w I połowie był nie do zatrzymania. Gdyby nie fatalna skuteczność gospodarzy z rzutów wolnych (48%), wynik mógłby być inny. Jeśli do formy dojdzie Igor Trela, więcej opanowania wykażą zmiennicy graczy z pierwszej piątki, to na pewno Astoria jeszcze nie raz pokaże się z dobrej strony w tym sezonie.

KPSW Astoria Bydgoszcz - AZS Tempcold Politechnika Warszawska 65:75 (19:16, 18:21, 16:19, 12:19)

KPSW Astoria: Gliszczyński 16, Paul 14, Szopiński 10, Szyttenholm 7, Plebanek 6, Laydych 6, Bierwagen 3, Robak2, Trela 1, Rąpalski 0, Baliński 0.

AZS Politechnika: Pamuła 26, Nowakowski 10, Karwowski 9, Pełka 9, Ponitka 8, Popiołek 5, Mokros 4, Wilczek 2, Szymański 2, Olesiński 0.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.