Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2340 miejsce

Porażka Polaków z Serbami na zakończenie XIV Memoriału Wagnera

Nasi siatkarze w starciu z bałkańską drużyną prowadzili już 2:0, ale ostatecznie przegrali z podopiecznymi Nikoli Grbicia w tie-breaku. Po średnim występie w Krakowie, polska reprezentacja leci prosto na olimpijski turniej kwalifikacyjny.

Podczas czwartkowego meczu Polska-Serbia / Fot. Fundacja Huberta Jerzego Wagnera/MPAimagesPożegnalne spotkanie z Memoriałem, rozpoczęła sprytna kiwka Bartka Kurka przy siatce oraz słaba gra gości w obronie (3:1). Jednak po zablokowaniu Rafała Buszka, podopieczni Nikoli Grbicia zdołali wyrównać i znacznie skrócili dystans do gospodarzy. Mistrzowe świata nie dali się wyprowadzić w pole już na początku spotkania i z walecznością starali się utrzymać kruche prowadzenie. Polscy kibice mogli podziwiać efektowne ataki ze środka Karola Kłosa, czy punktującego pod skosem Michała Kubiaka. Po drugiej stronie siatki szczególnie wyróżniał się 23-letni Uris Kovacevic, który przy stanie 16:16 znów doprowadzić do remisu w pierwszym secie. Wyrównanie to było jednak wszystko, na co mogli sobie pozwolić siatkarze z Bałkanów w partii otwierającej. Zwycięstwo gospodarzy przypieczętował Mateusz Bieniek, który potrójnym asem serwisom nie dał szans rywalom (25:17).

Skuteczność nie opuszczała gospodarzy także po powrocie na boisko. Na początku drugiej partii bez problemów serbski blok pokonywał Kubiak, a rywali przy siatce z łatwością zatrzymywał Bieniek. Mistrzowie świata nie ustrzegli się jednak błędów, które bezlitośnie wykorzystali przeciwnicy (9:10). Po chwili słabości, gospodarze odzyskali odpowiedni rytm gry znów wychodząc na prowadzenie. W polu zagrywki kolejne punkty zdobywał Kurek, ale ta sztuka nie udała się już choćby Serckowi Lisniacowi (19:16). Podopieczni Syephana Antigi spokojnie kontrolowali końcówkę drugiego seta, a po atomowym ataku Kurka powiększyli prowadzenie w czwartkowym meczu (25:22).

Podobnie jak poprzednie partie, również trzecia część spotkania rozpoczęła się od prowadzenia Polaków, ale Serbowie skutecznie deptali im po piętach. Siatkarze z Bałkanów zdobyli punkty również po zepsutej zagrywce Karola Kłosa oraz błędach pozostałych kolegów z drużyny (6:8). Kovacevic i spółka pierwszy raz w czwartkowym meczu zaczęli wyraźnie przeważać i uodpornili się na ataki gospodarzy. Biało-czerwoni starali się odrobić straty, ale celne ataku Kurka i dobra dyspozycja Bieńka okazało się zbyt słabym argumentem na wracających do formy Serbów. Decydujący punkt w trzeciej partii zdobył Drazen Luburic, który nie miał większych problemów z pokonaniem polskiego bloku (18:25).

Polscy siatkarze zajęli w XIV Memoriale Wagnera trzecie miejsce / Fot. Fundacja Huberta Jerzego Wagnera/MPAimagesZwycięski set wyraźnie dodał skrzydeł siatkarzom z Bałkanów, którzy również przeważali na początku czwartego seta. Niekorzystny rezultat gospodarzom, udało się odwrócić dopiero dzięki skuteczności Kłosa i Kurka pod siatką. (7:7). Jednak to zawodnicy pod wodzą Nikoli Grbicia znacznie rzadziej wystrzegali się błędów. Grę przełamał Buszek i Bieniek, ale to biało-czerwoni wciąż tracili do rywali kilkupunktową stratę (13:16). Widmo wyrównania stanu gry wyraźnie dodało wiatru w żagle Polakom, którzy rzucili się do ratowania seta. Kurka i spółkę stać było tylko na zminimalizowanie strat. W decydujący tiebreak obie drużyny wprowadził Luburic, który skutecznie wykorzystał nasz blok do przypieczętowania wygranej w czwartym secie (19:25).

Ostatnia partię w całym Memoriale otworzył Marko Ivovic, ale w kolejnych minutach na prowadzenie wysunęli się podopieczni Stephana Antigi. Emocjonująca walka o każdy punkt, wyraźnie udzieliła się obydwu składom. Po stronie serbskiej szczególnie aktywny był Ivovic, skutecznie wybijający z rytmu mistrzów świata. Nie próżnował również Kłos i Kubiak, co nieco zmniejszyło dystans do siatkarzy z Bałkanów. Czarować starał się również trener biało-czerwonych, ale błędy po stronie gospodarzy i atak Lisinaca przypieczętowało zwycięstwo Serbów (11:15).

Polscy siatkarze od początku turnieju w Krakowie przekonywali, że jest to sprawdzian formy, a nie najważniejsze zmagania w sezonie. Jednak trudno być niepoprawnym optymistą po wynikach tegorocznego Memoriału Wagnera. Podopieczni Stephana Antigi przegrali dwa najważniejsze spotkania z Bułgarią i Serbią, a spotkanie z Belgią rozpoczęli od straty seta. Forma jednak ma przyjść w Tokio, gdzie za tydzień rozpoczną walkę o olimpijskie bilety do Rio de Janeiro. O kwalifikację na sierpniowe igrzyska biało-czerwoni będą grać z Iranem, Australią, Chinami, Wenezuelą, Francją, Kanadą i gospodarzami turnieju Japonią. Oby średni występ Polaków w Tauron Arenie był złym początkiem wielkiego siatkarskiego sukcesu na igrzyskach.

Polska - Serbia 2:3 (25:17, 25:22, 18:25, 19:25, 11:15)
Polska: Bartosz Kurek, Karol Kłos, Grzegorz Łomacz, Michał Kubiak, Rafał Buszek, Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski (libero) oraz Fabian Drzyzga, Dawid Konarski, Marcin Możdżonek. Najlepiej punktujący: Kurek (21)
Serbia: Urosz Kovaczević, Marko Ivović, Aleksa Brdjović, Marko Podraszczanin, Sreczko Lisinac, Drażen Luburić, Neven Majstorović (libero) oraz Milan Katić, Nikola Jovović, Nikola Rosić (libero), Nemanja Jakovljević. Najlepiej punktujący: Luburic (15).

Reprezentacja Bułgarii cieszy się ze zwycięstwa w XIV Memoriale Wagnera / Fot. Fundacja Huberta Jerzego Wagnera/MPAimagesZwycięzcą XIV Memoriału Wagnera została reprezentacja Bułgarii, która w swoim ostatnim meczu gładko pokonała drużynę Belgii 3:0. Przepaść, jaką dzieliła oba zespoły najlepiej pokazuje rezultat pierwszego set tego spotkania, w którym podopieczni Płamena Konstantinowa wygrali do 10. W kolejnych dwóch partiach siatkarze z Beneluksu nie wiele mieli do powiedzenia. Najlepszym zawodnikiem turnieju (MVP) został ogłoszony Bułgar Cwetan Sokołow, a w najlepszej szóstce Memoriału znalazło się dwóch Polaków. Bartosz Kurek został uznany najlepszym atakującym, a wyróżnienie dla przyjmującego otrzymał Michał Kubiak. Biało-czerwoni znaleźli się na najniższym stopniu podium, przed Serbami. Belgia z trzema porażkami musiała zadowolić się czwartym miejscem.

Belgia – Bułgaria 0:3 (10:25, 22:25, 23:25)
Belgia: Klinkenberg, Verhees, Valkiers, Cox, Lecat, van de Velde, Baetens, Dumont (libero) oraz Konings, Depovere, Ribbens (libero), van Walle, Cosemans
Bułgaria: Seganov, Yosifov, Ananiev, Todorov, Penchev N., Sokolov, Ivanov (libero) oraz Skrimov, Karakashev (libero), Lapkov

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.