Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15484 miejsce

Porażka Realu zasługą sędziego?

Dzisiaj na katalońskim Camp Nou Barcelona wygrywa z Realem Madryt, zyskując tym samym 6 punktów przewagi nad Królewskimi.

 / Fot. PAPNa początku spotkania prowadzili Katalończycy. W 19 minucie bramkę strzelił Neymar, nowy nabytek Barcelony, który rozegrał całkiem dobry mecz. Messi był niewidoczny, cały czas biegał z boku boiska i kilka razy dotknął piłkę nie tworząc groźnych sytuacji dla Diego Lopeza. W pierwszej połowie Królewscy mieli spore problemy z utrzymaniem piłki. Był to tez kolejny mecz w ich wykonaniu, podczas którego niespecjalnie wykazał się napastnik Gareth Bale, a przypomnijmy, że Florentino Perez wydał niemałe pieniądze aby sprowadzić Walijczyka do stolicy Hiszpanii. Bale otrzymał nawet żółtą kartkę w ostatniej minucie pierwszej połowy. Cristiano Ronaldo, który miał kilka okazji do strzelenia bramki, nie mógł pokonać skutecznie broniącego Valdesa. Bramkarz Barcelony najwyraźniej dużo trenował, żeby nie pozwolić sobie na taką sytuację jak miała miejsce kilka lat temu, kiedy to wdał się w drybling i stracił bramkę. Dzisiaj bronił bardzo dobrze.

W drugiej połowie piłkarze Realu grali znacznie lepiej. Byli częściej przy piłce i stwarzali sytuacje podbramkowe. Najlepszym strzałem, chociaż niecelnym, popisał się Benzema. Wykonał go w 70 minucie i była to istna petarda. Niestety zamiast wpaść do bramki uderzyła w poprzeczkę. Tuż po tej niesamowitej akcji Sánchez zgasił marzenia Realu o wygranej, strzelając gola dla Barcelony i ustanawiając wynik na 2:0. Wzbudził tym wielką radość na trybunach Camp Nou. Cristiano zwracjący kilkakrotnie uwagę sędziemu został w końcu ukarany przez niego żółtą kartką. Pod koniec spotkania piłkarze los Blancos nieco się ożywili i dzięki fantastycznemu podaniu Ronaldo Jesé wpisał się na listę strzelców, ale pozwoliło to tylko Real na zmniejszenie rozmiarów porażki. Na wyrównanie było juz za późno.

Niestety podczas spotkania dało się zauważyć stronniczość głównego arbitra - Undiano Mallenco. Hiszpan zdecydowanie przyczynił się do zwycięstwa Barcelony. Nie reagował na faule na piłkarzach Realu, symulację Mascherano w 41 minucie, czy zagranie ręką w polu karnym przez Adriano w 45 minucie. Bardzo kontrowersyjna była także obojętność sędziego wobec wyraźnego faulu na Cristiano Ronaldo w 69 minucie. Cristiano wielokrotnie przypominał o tej sytuacji za co otrzymał właśnie żółtą kartkę. Kibice i piłkarze Realu są oburzeni, gdyż trudno jest zrozumieć tak nieuczciwe zachowanie sędziego z międzynarodowym doświadczeniem.

Reasumując, Katalończycy mieli sporo szczęścia wygrywając ten mecz. Bramki były z pewnością zasłużone, ale nie wiadomo jak potoczyłyby się losy spotkanie, gdyby sędzia odgwizdał rzuty karne. Z kolei Real powinien atakować w bardziej zdecydowany sposób i być może wówczas nikt nie byłby mu w stanie zaszkodzić, nawet arbiter. Z drugiej jednak strony gdy spotykają sie zespoły o zbliżonych umiejętnościach często jeden błąd arbitra jest niestety brzemienny w skutkach. Chyba już najwyzszy czas skończyć z koserwatyzmem i pomyśleć o wideoweryfikacji. Po tym meczu, Barcelona pozostaje na fotelu lidera hiszpańskiej ligi. Real, który jest na trzecim miejscu, ma obecnie 6 punktów straty do Barcelony, ale liga dopiero się zaczęła więc przed nami jeszcze wiele emocji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.