W ostatnim spotkaniu sezonu zasadniczego I ligi koszykarzy stargardzka Spójnia podejmowała na własnym parkiecie Znicz Pruszków. Dla obu ekip pojedynek miał sporą stawkę: dla gospodarzy była nią 4. lokata przed play off, dla przyjezdnych udział w walce o awans do PLK.
Tuż po przerwie gospodarze zdobyli sześc punktów z rzędu, obejmując prowadzenie 43:40. Goście szybko jednak odrobili straty i przez większość III kwarty Znicz prowadził różnicą 3-5 punktów. Po 30 minutach Spójnia wciąż przegrywała, 56:58.
Ostatnia odsłona meczu była bardzo zacięta. Lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy na chwilę odzyskali prowadzenie (63:62). Goście odpowiedzieli sześcioma "oczkami" z rzędu, odzyskując prowadzenie, którego jak się później okazało nie oddali do końcowej syreny. Choć po "trójce" Mazura na 100 sek przed końcem gospodarze tracili do przyjezdnych zaledwie dwa punkty (68:70), ostatni fragment gry mądrzej rozegrali goście, którzy wygrali w Stargardzie z miejscową Spójnią 72:68, zapewniając sobie tym samym awans do fazy play off oraz rewanżując się przy okazji stargardzianom za porażkę na własnym parkiecie.
Spójnia Stargard - Znicz Basket Pruszków 68:72 (18:16, 19:24, 19:18, 12:14 )
Punkty zdobywali:
Spójnia - Mazur 25 (5x3), Grudziński 11 (12 zb.), Grzegorzewski 8 (2x3), Stokłosa 7 (1x3, 8 asyst, 6 strat), Koszuta 7 (1x3), Bodych 4, Polowy 4, Dłoniak 2.
Znicz - Weatherspoon 20 (2x3), Briegmann 14 (1x3, 11 zbiórek), Malewski 13 (8 zbiórek), Radwan
8 (1x3), Nowak 6 (1), Suliński 6, Aleksandrowicz 3 (1), Czubek 2.