Facebook Google+ Twitter

Porażka Spójni Stargard na zakończenie sezonu zasadniczego

W ostatnim spotkaniu sezonu zasadniczego I ligi koszykarzy stargardzka Spójnia podejmowała na własnym parkiecie Znicz Pruszków. Dla obu ekip pojedynek miał sporą stawkę: dla gospodarzy była nią 4. lokata przed play off, dla przyjezdnych udział w walce o awans do PLK.

Marcin Stokłosa / Fot. Paweł MajchrzakWażnym wydarzeniem z perspektywy gospodarzy był powrót na parkiet Jakuba Dłoniaka, który pod koniec ubiegłego roku złamał nogę, przez co opuścił znaczną część sezonu. Przed kontuzją to właśnie Dłoniak był najlepszym strzelcem Spójni - w jego powrocie do gry stargardzcy kibice pokładają wielkie nadzieje. Warto dodać, że Dłoniak przed bieżącymi rozgrywkami przyszedł do Spójni ze... Znicza, w którego barwach zdobywał tytuł najlepszego strzelca zaplecza ekstraklasy.

Podopieczni Grzegorza Chodkiewicza rozpoczęli spotkanie bardzo zmotywowani, zaliczając serię 12:0. Goście „odczarowali“ obręcz dopiero w połowie kwarty, jednak po wspaniałym zrywie (w dużej mierze dzięki 9 punktom Tomasza Biregmanna) Znicz doprowadził do remisu 16:16. Ostatnie punkty w pierwszej odsłonie meczu zdobył Jerzy Koszuta i po 10 minutach Spójnia prowadziła ze Zniczem Pruszków 18:16.

Druga kwarta rozpoczęła się od celnych rzutów z dystansu po obu stronach (Weatherspoon i Grzegorzewski). Widzowie zgromadzeni na trybunach Hali Miejskiej w Stargardzie oglądali teraz zaciętą grę, wiele problemów gospodarzom sprawiali Weatherspoon (12 punktów w pierwszej połowie) i Briegmann, który już do przerwy zaliczył double-double (13 punktów i 10 zbiórek). Po dwóch kwartach goście prowadzili różnicą trzech "oczek", 40:37.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.