Facebook Google+ Twitter

Porażka Wisły z Barceloną 4:0. Żegnaj Ligo Mistrzów...

FC Barcelona bez problemu uporała się w krakowską Wisłą w pierwszym meczu III rundy eliminacji do Champions' League. Przegrana nie była dla nikogo zaskoczeniem. Wygrał lepszy.

Kadr z meczu Wisła-Barcelona. / Fot. PAP EPAPrzed spotkaniem były wątpliwości co do występu Clebera oraz Piotra Brożka, którzy mieli urazy, lecz ostatecznie ci zawodnicy pokazali się na Camp Nou. Trzeba przyznać, że ze słabej strony, zresztą tak, jak cały polski zespół.

Zapewne nikogo nie zdziwiło, że Barca rozpoczęła spotkanie od próby przeprowadzenia ataku pozycyjnego, z czego jest znana. Utrzymywanie się przy piłce od lat świetnie wychodzi Katalończykom, którzy dziś przeważali nie tylko w tym elemencie gry. W piątej minucie Thierry Henry wyprzedził Marcina Baszczyńskiego, co umożliwiło mu podanie do Samuela Eto'o, którego strzał wybito na rzut rożny.

Pod dziesięciu minutach pierwszej połowy Paweł Brożek oszukał Rafaela Marqueza, dzięki czemu dostał się w pole karne Victora Valdesa. Niestety, Polak nie zdołał zakończyć swojej szarży strzałem.

14. minuta przyniosła dwie bardzo dobre interwencje Mariusza Pawełka, który po dośrodkowaniu z rzutu wolnego najpierw obronił uderzenie głową Henry'ego, by po chwili dobitkę Francuza wybić na rzut rożny. Pierwszy kwadrans pokazał, kto jest faworytem dzisiejszego starcia. Gra w całym spotkaniu była toczona przeważnie na połowie Wisły, gdzie Barcelona konstruowała swoje akcje ofensywne.

Niestety w 18. minucie defensywa gości skapitulowała po raz pierwszy. Prostopadłe podanie od Rafaela Marqueza dostał Eto'o, który popędził na bramkę Pawełka, a następnie celnie trafił w długi róg. Po chwili mogło być już 2:0, lecz strzał Henry'ego zza pola karnego minął słupek.

Jedna z niewielu prób Wiślaków ponownie nie zakończyła się pomyślnie. Paweł Brożek niecelnie dośrodkował w pole karne, lecz trzeba przyznać, że tylko jeden zawodnik "Białej Gwiazdy" pobiegł za tą akcją, więc wychowanek Polonii Białogon Kielce nie miał wielkiego pola manewru. Niedługo później uderzenie z dystansu oddał najlepszy zawodnik Euro 2008 Xavi Hernandez. Pawełek pokonany po raz drugi.

Kilka minut przed zakończeniem pierwszej połowy Eto'o zagrał do Henry'ego. Piłkarz, którym ostatnio interesuje się Manchester United, nie był w zbyt dobrej sytuacji do zdobycia gola. Piłka trafiła w boczną siatkę. W ostatnich fragmentach przed przerwą Wisła wyszła ze swojej części boiska, próbując zdobyć gola do szatni, lecz wynik już nie uległ zmianie, choć to przeciwnicy (dokładnie Xavi i Eto'o) mieli fantastyczne sytuacje ku temu, by podwyższyć rezultat. Na kwadrans odpoczynku "Duma Katalonii" zeszła z dwubramkową przewagą.

Na drugie 45 minut nie wyszedł ofensywny pomocnik Tomas Jirsak. Zmienił go Marek ZIeńczuk, który wszedł na lewą pomoc. Na miejsce Czecha przeszedł Rafał Boguski, który dotychczas występował na pozycji najlepszego piłkarza polskiej ligi sezonu 2007/2008.

Początek drugiej połowy rozpoczął się fatalnie dla piłkarzy z Krakowa. Tym razem współpraca pary Eto'o - Henry przyniosła kolejne trafienie dla Barcy w tym meczu. Pawełek był bez szans w sytuacji sam na sam z byłym graczem Arsenalu Londyn, którego nie powstrzymał Baszczyński.

Francuz nie ustępował, chcąc zapisać na swoje konto czwartego gola spotkania, jednak strzał po jego indywidualnym rajdzie został zablokowany. Po chwili jeden z piłkarzy Wisły uratował swoją drużynę przed utratą kolejnej bramki. Wybił głową piłkę zmierzającą między słupki.

W 67. minucie groźne uderzenie Andresa Iniesty zablokował Junior Diaz. Minutę po tym zdarzeniu trener Skorża zdecydował się na grę z dwoma nominalnymi napastnikami. Za Rafała Boguskiego wszedł Andrzej Niedzielan. Wcześniej pierwszą zmianę przeprowadził Josep Guardiola, zdejmując Pedro, którego zastąpił Yaya Toure.

Zaraz po wejściu, Niedzielan mógł wpisać się na listę strzelców, lecz pogubił się w polu karnym po podaniu Pawła Brożka.

77. minuta przyniosła kolejne, mogące zakończyć się źle dla ekipy z Krakowa, zagranie ofensywne Barcy. Na szczęście do piłki nie zdołał dojść jeden z mistrzów Europy (Iniesta), znajdujących się w kadrze Guardioli. Pawełek ucierpiał w tym starciu. Potem przyszedł czas na próbę kameruńskiego napastnika klubu ze stolicy Katalonii, lecz przeniósł on piłkę ponad bramką. Jednak w 83. minucie spotkania Eto'o zdobył swojego drugiego gola, pogrążając Wisłę.

Wejście Patryka Małeckiego za Wojciecha Łobodzińskiego nie zmieniło obrazu gry. Do samego końca Barcelona przeważała i wydawało się, że gdyby chciała podwyższyć na 5:0, bez kłopotów by to uczyniła.

"Duma Katalonii" pozbawiła Wiślaków wszelkich złudzeń, którzy chyba liczyli na wywiezienie z Camp Nou bezbramkowego remisu. Bezbramkowego, ponieważ Wisła atakowała małą ilością piłkarzy. Osamotniony w ataku Paweł Brożek nie miał szans w pojedynkach z Carlesem Puyolem oraz Rafaelem Marquezem, prezentującymi światowy poziom od wielu lat. Rewanż, który odbędzie się za dwa tygodnie, będzie wycieczką turystyczną dla podopiecznych Josepa Guardioli. Nikt już nie wierzy w awans krakowian do fazy grupowej Ligi Mistrzów.

FC Barcelona - Wisła Kraków 4:0 (2:0)
18'
83' Eto'o, 26' Xavi, 50' Henry
Żółte kartki: Cantoro
Sędzia: Claudio Circhetta (Szwajcaria)

Składy:
Barcelona: Valdes - Alves (77' Pique), Marquez, Puyol, Abidal - Iniesta, Keita, Xavi - Pedro (65' Yaya Toure), Henry (84' Hleb), Eto'o
Trener: Josep Guardiola
Wisła: Pawełek - Baszczyński, Cleber, Diaz, Piotr Brożek - Łobodziński (85' Małecki), Cantoro, Jirsak (46' Zieńczuk), Sobolewski, Boguski (68' Niedzielan) - Paweł Brożek
Trener: Maciej Skorża

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Baszczyński grał fatalnie. Ale porażka przecież jest oczywista. Czas na PUEFA.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mogło się skończyć o wiele wiele gorzej jak np w meczu Valencii z Legią. A tak tylko 0:4, cóż trzeba będzie strzelić 5 bramek w Krakowie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

myślę że w starcie do piłki to mało kto dorównuje Henry'iemu

Komentarz został ukrytyrozwiń

W ME, chociażby w meczu z Chorwacją, "najszybszy" Polak ustępował najwolniejszemu Chorwatowi przy starcie do piłki 1 m na odcinku 5 m...Ciekawe, jaka byłaby różnica między Henry a Baszczyńskim we wczorajszym spotkaniu. Z resztą szybkościowo, to może tylko Brożek dorównywał wolnym obrońcą Barcy.
Taktyka Skorży była po prostu bajkowa: stanąć w 9 na linii 16 metra, i modlić się, żeby Pawełek nie wypuścił piłki z rąk. Skoro Wisła przegrała 4:0 (statystyka strzałów była chyba 22:2), to jaką różnice robiłby wynik 8:0 (przy realnej statystyce 30:10), gdyby zagrała bardziej ofensywnie. A milsze byłoby to dla oka i prezes Wisły zamiast swoich butów, oglądałby mecz... Wtedy moglibyśmy powiedzieć, że zagrali na 110% swoich możliwości, ale zagrali, a nie tylko biegali, podczas, gdy Barca grała w "dziada"...

Ale jedno należy przyznać, wycieczkę Barca będzie miała fajną, bo Kraków to piękne miasto!!!

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.