
Porno Frenetyzm to kolejna ekspozycja formacji artystycznej Niezależnej Akademii Frenetyków. Erotyzm ogólnie pojęty jest tłamszony, chowany w ciemnych, zamkniętych pomieszczeniach, pod grubą puchową kołdrą, a naszym zadaniem jest zerwanie tej pierzyny. Bo w każdym człowieku jest iskra seksualności. Język polski jest ubogi w określenia erotyczne, a sami Polacy wstydzą się o tym mówić. Wielu nie zdaje sobie sprawy, jak silnie zmysłowość wpływa na rozwój kultury.
Sex w innych kulturach jest wyrażany w formie sztuki, zaś u nas pozostaje tematem tabu. Pomimo tego, że jest wszędzie - mówimy, że on nie istnieje. Sztuka nie jest sex shopem, ją wyróżnia jakość. Niektóre sfery miłości zawsze budziły nieposkromioną ciekawość u artystów, motywy erotyczne są obecne zarówno w sztuce doby antyku, jak i renesansu czy baroku. Każda epoka ma swoje trendy seksualności. A oto przykłady twórców odważnej erotyki wręcz pornografii Gustav Klimt i Agostino Carracci, Édouard-Henri Avril, Paul Becat, czy Mihály Zichy, Suzanne Ballivet, Féliciena Ropsa, a nawet Rembrandt czy Michał Anioł oraz wielu innych mistrzów.
Również współcześni chętnie korzystają z motywów popędowych, praktycznie każda sfera publikacji jest nimi wręcz przesiąknięta. Seks ujawnia się przede wszystkim w reklamie, gdy producenci chcą coś sprzedać robią to w sposób perswazyjny, najczęściej z podtekstem - co świadczy o popycie u konsumenta.
Reasumując, zapotrzebowanie na erotykę wśród ludzi ciągle rośnie, więc wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom, tworząc tą ekspozycję.
Porno Frenetyzm od zwykłej pornografii różni się rodzajem transakcji między nadawcą a publicznością. Sztuka ma cel inspirowany fascynacją, upodobaniem to przedstawienie ludzkiego ciała, jako ucieleśnienia idealnego bóstwa pełnego człowieczeństwa, jak i fizjonomii oraz hierarchii wartości u nas samych.
Pornografia ma za zadanie jedynie podniecić. Sztuka posiada orgazm zbudowany na innych fundamentach.