Facebook Google+ Twitter

Pornografia na lekcjach

Projekt ustawy obywatelskiej, tak jak zapowiadał to Stefan Niesiołowski w jednym z programów telewizyjnych, został mówiąc kolokwialnie "utrącony".

Fragment okładki podręcznika dla dzieci / Fot. graf. Artur HampelProjekt ustawy obywatelskiej, tak jak zapowiadał to Stefan Niesiołowski w jednym z programów telewizyjnych, został mówiąc kolokwialnie "uwalony".

Kolejne ekipy rządzące zwyczajnie ignorują obywatelskie inicjatywy, mówiąc kolokwialnie "uwalą" wszystko, co nie jest zgodnie z ich założeniami jako ideologią jedynie słuszną, której społeczeństwo, czy tego chce, czy nie chce będzie musiało się podporządkować.

I to jest smutne. Projekt nie był projektem wcale głupim. Być może wymagałby naniesienia poprawek, które doprecyzowałyby kwestie techniczne. Chodzi o stworzenie na potrzeby tej ustawy pewnej definicji, czym jest publiczne pochwalanie i propagowanie zachowań seksualnych wśród dzieci oraz dostarczanie środków ułatwiających takie zachowania.

Jest to o tyle istotna kwestia, że obecnie tylnymi drzwiami wchodzą do szkół i przedszkoli różne organizacje, prezentując dzieciom wręcz pornografię. Najgorsze jest to, że organizacje takie współpracują z rządem RP a rząd umywa ręce od treści przekazywanych dzieciom.

Nie bardzo wiem, jaki sens w edukacji seksualnej ma wynajdywanie np. "x" określeń na samogwałt i zachęcanie dzieci do wyszukiwania określeń, których nie podano w podręczniku. A są to między innymi takie określenia jak "walenie konia", marszczenie freda", trzepanie gruchy", "zlewanie się" etc..

Obywatelski projekt ustawy, miał zabezpieczyć właśnie nieletnich uczniów przed tego typu przekazywaniem treści i zachęcaniem ich do poszukiwania kolejnych określeń.



Jak widać rząd w ogóle nie jest zainteresowany dobrem Polaków a już na pewno nie właściwym kształtowaniem świadomości i postaw najmłodszych członków naszego społeczeństwa.
Zwłaszcza ze względu na kruchą psychikę dzieci oraz łatwość wpływania na ich świadomość oraz sterowania zachowaniami pożądane są zabezpieczenia prawne, które możliwie najmocniej zabezpieczą je przed treściami i zachowaniami niepożądanymi pod względem zarówno społecznym jak psychicznym.

Reasumując. Po raz kolejny ekipa rządząca pokazała swoją nieudolność, brak kompetencji i odwagi w działaniu. Brak poszanowania dla społeczeństwa oraz niechęć do współpracy z tymże społeczeństwem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (25):

Sortuj komentarze:

Popatrzcie na te gadające głowy... Od dziesiątków lat te same + młodzi mbw, a media z dziećmi resortowymi im to wszystko ułatwiają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dokładnie! Tylko, czy większość narodu zdobędzie się na odwagę podczas kolejnych wyborów i zagłosuje inaczej? Czy zrezygnuje z głosowania na PO PIS SLD PSL TR ???
A może jednak znów ulegnie manipulacji i obdarzy zaufaniem po raz wtóry tych co zawsze? Zobaczymy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A będzie się znajdowała w rękach tych samych ludzi, dopóki obywatele będą poprzestawać na strzeleniu focha i rozdzieraniu szat:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie oszukujmy się, dopóki władza będzie znajdowała się w rękach tych samych ludzi, żadna inicjatywa społeczna podobnej rangi nie znajdzie poparcia w Sejmie.
Widać jak na przysłowiowej dłoni, że problemem nie jest treść czy forma, tylko konflikt z realizacją planów przez pewne środowiska i popierający je rząd.

Po tym co zauważyłem i usłyszałem, jestem przekonany, że zostałby utrącony każdy projekt, nawet napisany najlepiej jak to tylko możliwe.

Nawet w obecnym przypadku, argumentacja przeciwko rozpoczęciu prac nad nowelizacją ustawy nie potrafiła dać przeciwwagi do argumentów strony składającej wniosek w imieniu obywateli.
Oznacza to właściwie, że z tymi władzami społeczeństwo nie jest w stanie nawiązać jakiejkolwiek współpracy. Władza najwyraźniej takiej współpracy nie chce i zrobi to, co sama uważa za jedynie słuszne.

Nie rozpisuję się już więcej w tym temacie, gdyż szkoda i zdrowia i nerwów. Nasz kraj przypomina tolkienowską krainę Mordoru i nazywanie go Polską, to spore nadużycie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powiem tak: jeszcze przed powstaniem projektu było wiadomo, że "opór masy" sejmowej będzie silny, dlatego należało uważnie przysłuchać się argumentom przeciwników i tak sformułować dokument, aby nie ułatwiać im zadania.
A teraz autorzy powinni przypomnieć sobie, co mówi prawo na temat obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej:
"Obywatele mogą złożyć projekt ustawy również w przypadku, gdy uprzednio złożony przez nich projekt dotyczący tych samych kwestii został on przez parlament odrzucony. Prawo nie przewiduje w tym przypadku żadnych ograniczeń co do terminu wniesienia ponownego projektu w tej samej sprawie."
Zamiast płakać nad rozlanym mlekiem - poprawiać!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się na całej linii (niestety tylko szkolno-przedszkolno-obyczajowej) z Autorem, 5 + 7 ode mnie. Jedna uwaga: to nie jest kwestia widzimisię obecnego rządu w Wawie, jego niewłaściwej postawy itd., ale znacznie szersza. Ośmielam się twierdzić - historyczna, filozoficzna, a przede wszystkim geopolityczna. Dopowiadając tę myśl do końca; ci, którym się zdaje, że mogą się oprzeć na resztkach zdrowia moralnego anglosaskich protestantów, niczego nie zapomnieli i niczego nowego się nie nauczyli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To się nazywa wymiana zdań. Pogadaliście sobie, jak Artur z Arturem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wybaczam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wybaczy Pan Panie Arturze, ale już po kilku pierwszym wyrazach z pańskiej wypowiedzi, nawet nie czytam jej dalej...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.