Rozkoszny początek, gdy odchodzą wody i wiesz, że już nie będziesz długo czekać na swoją kruszynkę. Wody są cieplutkie. U mnie odchodziły stopniowo...
Zaczęło się o 15.00. Delikatne skurcze, których ból łagodziłam właściwym oddychaniem... Pogłębiały się, ale ulgę przynosiło siedzenie na piłce i specjalnym fotelu. Na początku, nawet między skurczami przysypiałam. Później stopniowo się nasilały. Zawsze odliczałam 20 sekund wzrostu i 20 sekund najgorszego bólu, potem już przychodziło ukojenie. Czułam jak maleństwo pcha swoją główką się coraz bardziej na świat; czułam że jeszcze parę chwil i urodzę mojego skarba... Byłam taka ciekawa jaka ona jest...Zobacz także:
Artykuły
(2)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 26 | Miejscowość: Sieradz | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Artur Soltysiak 22.07.2007 11:58
Dziekuje.Dziekuje Ci ze podarowalas mi cos tak pieknego. Znow zaswiecilo slonce. Dziekuje.
Marcin Nowak 31.05.2007 09:13
Oliwia kto jak kto ale wiesz, że ja walczę z blogizowaniem w24 od wielu, wielu dni. Słowem i czynem. Opis porodu to nie jest notka blogowa. To opis ważnego wydarzenia społecznego sensu stricte. Ma wiec jakąś wartość typowo prasową/dziennikarską
Sara Kowalska 30.05.2007 12:51
Blogu nie robię z wiadomości24 ale akurat temat porodu i to mojego był mi bardzo bliski. Ja przed porodem słyszałam tylko same negatywy czemu więc nie opisać tego bardziej pozytywnie ? Przecież nikomu to nie zaszkodzi natomiast jeśli Ci się to nie podoba to po prostu nie czytaj :P Pozdrowienia od dwóch dziewczyn :)
Tomasz Kowalski 30.05.2007 12:35
A u mnie się to się łączy. Po prostu mam dość spójny pogląd na życie. link zaś to część mojego życia. I jeśli mierzyć to w czasie, całkiem pokaźna jego część :)
Oliwia Piotrowska 30.05.2007 12:15
Nie Kochani, dla mnie też prawdziwe życie i zdrowie, narodziny człowieka, są ważniejsze niż dziennikarstwo. Ale sądzę także, że wiadomosci24 za bardzo zbliżają się w stronę bloga, o czym pisałam już wielokrotnie. To nie jest kewstia innego poglądu na zycie, Tomku, jedynie być może innego poglądu na wiadomosci24.
Miłka Wojtkowiak 30.05.2007 11:36
Gratuluję pięknej córeczki:) Moja siostra jest położną. Kiedy słucham opowieści o porodach przechodzą mnie ciarki, ale moja mama (urodziła czwórkę dzieci) zawsze mi powtarza, że radość z macierzyństwa uśmierzy każdy ból…
Adam Degler 30.05.2007 09:49
Tego typu teksty mają bliżej do bloga i... literatury. W literaturze opisano WSZYSTKO, łącznie z tymi glutami i stokroć gorszymi rzeczami. Pomyślcie tylko, ile razy wykorzystywany był w literaturze motyw inicjacji seksualnej i porodu (ten drugi choćby w mitologiach całego świata)!
Jak będę miał kapkę więcej czasu, napiszę coś o tym, że zarzut "blogizmu" nie jest żadnym zarzutem.
Tomasz Kowalski 30.05.2007 09:32
Oliwio, zestawiasz gluty z nosa z narodzinami dziecka? Cóż... Marcin ma rację, to już kwestia innego poglądu na życie. I to, co w nim najważniejsze.
Marcin Nowak 30.05.2007 08:17
Nie Oliwio. Narodziny człowieka to też wydarzenie w aspekcie społecznym. Mówię serio... Reszta, którą opisałaś to mało znaczące dla kogokolwiek ciekawostki życie codziennego.
Oliwia Piotrowska 30.05.2007 08:13
Tomku, to może ktoś opisze swój pierwszy raz w dziale kobieta i mężczyzna, poświęcając cały akapit na wyliczanie pozycji oraz dlugości trwania, może ktoś inny wizytę u dentysty ze szczegółami dotyczącymi borowania szóstki w dziale zdrowie, o, a Ty w dziale portfel napisz ile zarabiasz i dlaczego tak mało. Czekam też z niecierpliwością na zdjęcia komórki, której ktoś z nas używa w dziale komórki, skan biletów miesięcznych w komunikacji, może ktoś pokusi się i wrzuci do galerii printscreena ze swoją listą gadu gadu. Fajnie by było także przeczytać cykl tekstów o tym, kto na co chorował tej zimy i ile miał stopni gorączki oraz jakiej długości gluty. Wiadomo - najprościej opisana rzeczywistość sprzedaje się najlepiej.