Facebook Google+ Twitter

Poroszenko pozdrowił Donieck. Miasto zostało zbombardowane

Czekoladowy oligarcha postanowił, że nie osłodzi losu swoich współobywateli. Nie podejmie rokowań z federalistami, a "operacja antyterrorystyczna" (czytaj: wyniszczająca do reszty ukraińską gospodarkę wojna domowa) potoczy się dalej.

Port lotniczy w Doniecku przechodzi z rąk do rąk. / Fot. nieznanyPrzedterminowe wybory prezydenckie odbyły się na tle szeroko zakrojonej operacji wojskowej nakazanej przez obecne władze w Kijowie w celu stłumienia prorosyjskiego powstania, którego uczestnicy odmawiają uznania prawowitości rządu Turczynowa i Jaceniuka. „Nic mi nie wiadomo na temat zaprzestania tej operacji.” – powiedział prezydent-elekt. „Popieram jej dalsze prowadzenie i domagam się zmiany jej formuły; powinna zostać skrócona, a za to poprowadzona znacznie skuteczniej.” Dodał też, że biorące w niej udział oddziały powinny otrzymać lepsze uzbrojenie i skuteczniejszą amunicję – podała agencja prasowa RIA Novost. Prezydenta-elekta cytuje również dziennik Ukrainska Prawda: „Ci, którzy odmawiają złożenia broni, którzy odmawiają wzięcia udziału w procesie uregulowania w drodze rokowań, a w związku z tym nie chcą być partnerem na rzecz zaprowadzenia pokoju w Zagłębiu Donieckim... nie są dla mnie żadnym partnerem i nie będą stroną rokowań, bo z terrorystami nie prowadzi się negocjacji.”

Rozszerzenie wojny na Donieck



Trzeba przyznać obecnemu rządowi w Kijowie, że nie rzuca słów na wiatr. W poniedziałek 26 maja po raz pierwszy działania wojenne zostały rozszerzone na Donieck. Do niezwykle zaciętej bitwy o lotnisko międzynarodowe w stolicy Donbasu, która rozszerzyła się na dalsze części miasta, doszło w wyniku zapowiedzi Poroszenki, że w najbliższym czasie zamierza złożyć tam wizytę. W sytuacji, gdy działania wojenne nie zostały wstzymane (co jest niezbędną podstawą wysiłków w kierunku rozwiązania politycznego) przewodniczący Rady Najwyższej oficjalnie nie uznawanej przez żadne inne państwo Donieckiej Republiki Ludowej Denis Puszylin powiedział: „Sytuacja w Donieckiej Republice Ludowej zaostrzyła się wskutek oświadczeń Piotra Poroszenki, że chce przybyć do regionu donieckiego. Ludzie nie mają ochoty go tu widzieć.” (za serwisem światowym Głosu Rosji)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

W Doniecku nadal giną ludzie, mordowani przez nacgwardię. Tak trzeba określić działania snajperów, którzy z ruin portu lotniczego zabijają tych, co próbują zabrać zwłoki leżące na drodze prowadzącej z lotniska do miasta. Jest tych zwłok około 30, a na prośby rodzin i przyjaciół powstańcy i medycy próbują zabrać te zwłoki do kostnicy. Snajperzy mają ubaw... W ciągu dwóch ubiegłych dni zabili sześć osób.

http://ria.ru/world/20140530/1010031773.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

granica zbrodni wojennej jest cienka

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Orędzie pokojowe" Poroszenki: jeszcze przed swoją inauguracją (7 lipca) chciałby zobaczyć dwa tysiące zabitych Rosjan.

http://de.ria.ru/post_soviet_space/20140529/268627756.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten artykuł po angielsku (jak zwykle, sam siebie przetłumaczyłem):

http://www.news4press.com/Meldung_830692.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

P. S. Postaram się w najbliższym czasie przedstawić jeszcze jedną, wstrząsającą zbrodnię wojenną wiązaną z K.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ze swej strony mam nadzieję, że to, co się dzieje na Ukrainie da oligarchom w Rosji do myślenia. Np. o tym, że w sumie państwo więcej im daje niż zabiera. Np. kupuje dla nich spokój społeczny, pokorę ich pracowników i zapewnia, że nie będą musieli strzelać aż w końcu sami znajdą się na celowniku. Należy się bowiem obawiać, że po tym wszystkim, na co dał pieniądze pan Kołomojski znajdzie się w końcu ekipa specjalistów od moko... W Odessie został właśnie zabity na podstawie wyroku śmierci ruchu oporu setnik Mykoła, który strzelał do wychylających się z okien w płonącym domu związków zawodowych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

oligarchowie kłócą się o władzę, jak to w rodzinie, ale wroga mają jednego, w Putinie. Rosyjska oligarchia myśli podobnie. Po co się dzielić z państwem?

Komentarz został ukrytyrozwiń

(...) bo z terrorystami nie prowadzi się negocjacji).

Wszyscy tak mówią, ale prawda w wielu przypadkach jest inna. To pierwsza kwestia. Druga to taka, że każda strona inaczej definiuje "terrorystę". Wreszcie, czy władza w Kijowie jest legalna? Która? Janukowycz też był wybrany...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.