Facebook Google+ Twitter

Porozumienie Chin i Rosji ciosem w sankcje

Buńczuczna antyrosyjska retoryka milknie. Pojawienie się Putina w Szanghaju wystraszyło Brukselę jak i Waszyngton. Europa boi się utraty tanich surowców a USA degradacji dolara. Wypowiedzi polskich polityków są następstwem tej zmiany.

 / Fot. PAP/EPANajbardziej Amerykanów zszokowały wspólne manewry wojskowe Chińczyków i Rosjan. Prawdziwe trzęsienie ziemi może jednak wywołać "unia monetarna". Chiny już dywersyfikują zasoby walutowe. Przejście w rozliczeniach na juana albo rubla byłoby prawdziwą katastrofą dla Fed żyjącej z dodruku pieniądza, którego świat jest zakładnikiem. Putin i jego chińscy rozmówcy robią przymiarki do porzucenia zielonych banknotów i na poważnie włączają taką zmianę w koncepcję współpracy rosyjsko-azjatyckiej.

Nie wszystko szło po myśli Putina. Uzgodnienie ceny nie sprawiało trudności. Nie mogła być wyższa aniżeli podyktowana Europie. Inaczej zachwiano by zasadą konkurencyjności rynków. Obniżenie kosztów produkcji dzięki tańszym surowcom byłoby zdradzieckim ciosem zadanym Europie, której Rosja dostarcza 160 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie. Dla Chin ta dostawa będzie wynosiła 60 mld.

Przedmiotem sporu była przedpłata na budowę infrastruktury, czyli gazociągu prowadzącego do Chin. Jest on wart 22 mld dolarów. Dostawom gazu na kierunku wschodnim towarzyszą olbrzymie inwestycje w budowę rurociągów i pompowni, a także w zagospodarowanie złóż. Inwestycyjny udział Chin w zagospodarowaniu złóż i układaniu rurociągów ułatwia Moskwie ominięcie drastycznych kosztów kredytowych. Gazprom wstępnie uzgodnił z Chinami przedpłatę (awans) za gaz w wysokości 25 mld dolarów. Przedsiębiorstwo pozostanie więc w miarę niezależne od bankowych pożyczek.

Gdyby Rosjanie nie spuścili z tonu w sprawie rozłożenia kosztów tych inwestycji Zachód mógłby wciąż straszyć Putina.

Oba wielkie kraje czują się osaczone przez zachodnią demokrację, czyli przemożne wpływy zachodnich korporacji, które podporządkowały sobie media, polityków i zachodnie społeczeństwa. Ocalić je może bliska współpraca i w jej kierunku posunęli się znacząco obaj przywódcy, co można było zauważyć na pierwszym, po wizycie w Putina w Chinach, posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa. Pekin solidarnie wetował z Rosją inicjatywy Waszyngtonu.

Gdy w obecności przywódców Rosji i Chin, Władimira Putina i Xi Jinpinga, Gazprom i Chińska Narodowa Korporacja Naftogazowa CNPC podpisały wart co najmniej 400 mld. dolarów 30-letni kontrakt na dostawę rosyjskiego gazu do Chin Europa i USA przestały mówić o konfrontacji. Do antysankcyjnego chóru dołączyli min. Brzeziński, Chodorkowski oraz nasz Tusk, który natychmiast odzyskał rozsądek po zmianie frontu w centrali. - Nie jesteśmy na wojnie z Rosją. Mądra polityka to zapobieganie konfliktom – mówił.

W marcu Waszyngton wyraził gotowość do zwiększenia dostaw gazu łupkowego do UE, aby przeciwstawić się dominującej pozycji rosyjskiego dostawcy, który zaspokaja jedną czwartą europejskiego zapotrzebowania. Ten gaz kosztowałby Europę prawie dwa razy drożej i marzenie o rywalizacji z Azją prysłoby jak bańka mydlana.

Premier Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew w obszernym wywiadzie dla telewizji Bloomberg zapewnił, że dostawy dla Azji nie będą bynajmniej zapewniane kosztem Europy.

- Czy Komorowski i Tusk nie mogli pojechać do Moskwy podpisać umowy na dostawy gazu do Polski, z rosyjską dopłatą? No, to byłoby nieeuropejskie, przecież lepiej kupować ruski gaz, przez bałtycką rurę, od niemieckiego pośrednika... Sława Ukrainie! – komentowali podpisanie porozumienia z Chinami internauci.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Osobiście jestem przekonany, że Jankesi nie puszczą swojego gazu łupkowego do Europy Zachodniej (ani do Japonii) po cenie niższej niż gaz z Rosji. Oni są mistrzami samolubstwa narodowego. Wystarczy przypomnieć jak pomogli tym państwom stracić ich imperia kolonialne (probelgijską Katangę dobili amerykańscy żołnierze), a zaraz potem wzywali je na pomoc w Wietnamie. Tylko, że wtedy politycy sprawujący władzę w Europie mieli jeszcze jakiś honor i ambicję oraz zdrowy rozsądek i wysłali tylko pomoc medyczną.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chiny długo negocjowały z Rosją ceny dostawy gazu. Gaz był do tej pory kupywany przez Chiny w cenie ok 250 $ za 1000m3, jednak negocjowane były ceny na poziomie 150 $.
Nie wiem ile ile ma kosztować gaz po aktualnych cenach. Chiny do wyśmienity gracz ekonomiczny. Jeśli ceny tego gazu będą w juanach to są w stanie zapłacić więcej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor tekstu pisze że : dostawy gazu łupkowego z USA będą dwa razy droższe niż z Rosji.
Zastanawiam się skąd takie wyliczenia. Gaz łupkowy USA sprzedają na swoim rynku za ok 75 $ za 1000m3, jeżeli doliczyć koszty transportu to w Europie cena będzie ok 250 $ ( z dużą marżą) . Gaz rosyjski Polska kupuje płacąc najdrożej ok 500$ . Może zatem ktoś kupuje w Europie gaz ze wschodu za 120$ za 1000m3 , tylko dlaczego nie wiadomo kto ?
PS gaz łupkowy jest w Ameryce traktowany jako produkt odpadowy w pozyskiwaniu ropy łupkowej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pamięta Pan, panie Wasiluk, jak z rok czy już może nawet dwa lata temu mówiłem, że przy najbliższym kryzysie dyplomatycznym niedźwiedź skuma się ze smokiem?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie ma to jak wspaniały dowcip w jednym zdaniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chiny podjęły się roli karmienia potwora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Putin to Hitler, Czin Ping to Mussolini, a Drogi Przywódca to nowy generał Franco. Oczywiście Szanghajska Organizacja Współpracy to nowy Pakt Antykominternowski, zaś umowy pekińskie to Pakt Stalowy. Tak oto powróciliśmy do lat trzydziestych. Czeka nas trzecia światowa, ale to dobrze, bo wreszcie demokracja i prawa człowieka zatriumfują na całym świecie.

Jestem bardzo ciekawy, czy oceny rusofobów i putinofobów w tej sprawie będą na poziomie powyższego zarysu powieści wariata czy też może trochę (ale na nic więcej bym nie liczył) wyższym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.