Facebook Google+ Twitter

Porozumienie SLD, SdPl, oraz PD

Sojusz Lewicy Demokratycznej, Socjaldemokracja Polska i Partia Demokratyczna-demokraci.pl zadeklarowały ostatecznie intencję wspólnego startu w zbliżających się wyborach samorządowych.

Sojusz Lewicy Demokratycznej, Socjaldemokracja Polska i Partia Demokratyczna-demokraci.pl zadeklarowały ostatecznie intencję wspólnego startu w zbliżających się wyborach samorządowych. Tekst deklaracji można przeczytać na stronie internetowej demokratów www.demokraci.pl .

Traktuje on m.in. o tym, że "od czasu objęcia władzy przez koalicję PiS-u, LPR-u i Samoobrony jakość instytucji państwowych i demokratycznych ulega przyspieszonej erozji. Stanowiska publiczne wymagające kompetencji zawłaszczane są przez partyjnych aparatczyków i ludzi o niejasnych powiązaniach na skalę nigdy nie spotykaną w minionym 16-leciu".

Strony uważają, że "nie można dopuścić, aby samorządy lokalne – fundament obywatelskiej Rzeczypospolitej - narażony był na podporządkowanie jednemu centralnemu ośrodkowi, a nie lokalnej społeczności, aby tysiące stanowisk w urzędach, szkołach, obsłudze ludności, transporcie publicznym, itd. zostało przekazane funkcjonariuszom partyjnym bez względu na ich kwalifikacje". Chcą także "przeciwstawić się zacietrzewionym ideologom, którzy wbrew prawu i demokratycznym procedurom dążą do narzucenia Polakom własnego, „jedynie słusznego” punktu widzenia" oraz uważają, że Polakom "potrzebny jest samorząd uczciwy, przejrzysty, obywatelski, szanujący prawa i wolności – w tym prawo do demonstracji - dbający o dobre, nowoczesne wykształcenie młodzieży, wrażliwy na problemy i potrzeby swoich mieszkańców".

Sygnatariusze porozumienia nadmieniają, że są otwarci na inne ugrupowania polityczne, organizacje i ruchy obywatelskie, które podzielają ową troskę o kształt samorządu w Polsce. Przypomnijmy, że do niedawna bliscy porozumienia z SLD i SdPl byli rónież Zieloni2004.

Tekst porozumienia podpisali przewodniczący PD-demokraci.pl Janusz Onyszkiewicz, przewodniczący Socjaldemokracji Polskiej Marek Borowski, oraz przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej Wojciech Olejniczak.

Wiele wskazuje na to, że idea stworzenia nowego "centrolewu" może się powieść. Polska scena polityczna powoli, ale jednak dzieli się w nowoczesny sposób na dwa obozy ideowe: konserwatywny i liberalny.

Cały czas utrzymuje się także grupa aż 16% niezdecydowanych obywateli i nowe porozumienie ma szanse zagospodarować ten elektorat. Również część wyborców PO jest rozczarowana niektórymi ruchami tej kreującej się na liberalną partii, m.in. głosowaniem za dotacją w wysokości 20 mln zł na budowę Świątyni Opatrzności Bożej. Porozumienie lewicy i centrum jasno określa swoje stanowisko wobec problemu oddzielenia Kościoła od państwa i to może być jego dużym atutem w walce o głosy wyborców. W przeprowadzonej przed głosowaniem internetowej sondzie, ponad 90% internautów była przeciwna takiej dotacji. Sondaż internetowy jest co prawda niemiarodajny, ale daje do myślenia.

Obecnie sam SLD cieszy się poparciem na poziomie 6%, podobnie w sojuszu z SdPl. Za to dodatkowo z PD, nowe porozumienie przekracza 15% poparcia, a w dużych miastach nawet 20%. Zastanawiające jest tylko, jak PD odnajdzie się w nowym sojuszu z lewicowymi ugrupowaniami i czy nie będzie jedynie pełnić roli "kwiatka do kożucha", mającego wybielić skompromitowaną i przebudowywaną lewicę.

Podział na formację postkomunistyczną i solidarnościową, podtrzymywany przez niektóre opcje polityczne jest sztuczny. Byli opozycjoniści wspierają centrum i lewicę. Andrzej Celiński jest w SdPl, Władysław Frasyniuk w PD. Problem leży z drugiej, programowej strony. PD głosiła bowiem do tej pory odważne hasła związane z liberalizmem gospodarczym. Jak zatem będzie artykułować swoje tezy programowe w sojuszu z lewicowymi ugrupowaniami? Aby przetrwać na scenie politycznej, musi jednak spróbować.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Różnica między konserwatystami w Polsce i za granicą jest taka, że tam konserwatyzm oznacza także liberalizm gospodarczy. A myślę, że w partii centrolewicowej a la Partia Pracy za Blaira PD może się dobrze odnaleźć. Choć fakt, że jednak trudno się przyzwyczaić do myśli np. o Geremku czy Frasyniuku w jednej partii z posłem Janikiem, Gadzinowskim czy posłanką Senyszyn.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.