Facebook Google+ Twitter

Porsche Open 2007: Już tylko Kubot walczy o ćwierćfinał

W rozgrywanym w Poznaniu challengerze, spośród polskich tenisistów, w grze pozostał już tylko Łukasz Kubot. Po dramatycznej walce w drugiej rundzie odpadł Adam Chadaj, który do turnieju głównego przebijał się z eliminacji.

Od samego początku poznańskiego turnieju Porsche Open polskim tenisistom wiodło się nie najlepiej. Przez eliminacje spośród 24 rodaków, przebrnął tylko Adam Chadaj. Z turniejem głównym już w pierwszej rundzie pożegnał się 19-letni [br]Grzegorz Panfil[/br]. Młody tenisista, urodzony w Zabrzu, musiał uznać wyższość Włocha Flavio Cipolli (5:7, 2:6), który wyprzedza Polaka o ponad 400 miejsc w światowym rankingu. Równie źle poszło naszemu świeżo upieczonemu mistrzowi Polski seniorów, Marcinowi Gawronowi. Pogromcą 19-latka z Nowego Sącza był również Włoch Paolo Lorenzi, który gładko ograł Polaka 2:6, 4:6. Najgorzej spośród polskich tenisistów poszło Kacprowi Owsianowi. Najniżej rozstawiony zawodnik turnieju głównego (1244 w rankingu ATP) nie miał za wiele do powiedzenia w starciu z ...kolejnym Włochem Simone Vagnozzim, którego pozycja na początku trzeciej setki w rankingu światowym, z góry stawiała Owsiana na przegranej pozycji. Kacper uległ w dwóch setach 0:6, 1:6.

Przysiężny w kiepskiej formie?


Panfil, Gawron i Owsian to gracze, którzy zagrali w Porsche Open dzięki "dzikim kartom" przyznanym przez organizatorów. Nikt więc nie oczekiwał od tych młodych tenisistów wielkiego wyniku. Inne oczekiwania były wobec gry Michała Przysiężnego, który został nominowany "dziką kartą" do zbliżającego się Orange Prokom Open. 23-latek z Gorzowa zawiódł na całej linii, ulegając Słowakowi z Bratysławy - Ivo Klecowi. Co więcej w starciu ze starszym i nieco wyżej sklasyfikowanym rywalem, Przysiężny nie pokazał żadnej woli walki, przegrywając po zaledwie 65 minutach gry, gładko 2:6, 2:6. Forma Michała jest o tyle zastanawiająca, że jeszcze niedawno ograł w Pucharze Davisa, doświadczonego greckiego tenisistę Konstantinosa Economidisa (145 miejsce w rankingu ATP), przyczyniając się do triumfu Polski nad Grecją 5:0. Spotkanie rozegrane przez Michała na poznańskiej Olimpii nie jest dobrym prognostykiem przed Orange Prokom Open. A tam rywale będą z najwyższej półki.

Dobry występ Chadaja, Kubot nadal walczy!


By jednak obraz polskiego tenisa na tle poznańskiego challengera nie był tak tragiczny, warto wspomnieć o świetnej postawie Adama Chadaja i oczekiwanego zwycięstwa Łukasza Kubota. Chadaj po wygraniu eliminacji, w pierwszej rundzie spotkał się z innym kwalifikantem, który ograł w tym turnieju, aż trzech Polaków (Bojan Szumański, Robert Godlewski, Wojciech Banasik), Julio Peraltą. W sukcesie Polaka w starciu z Chilijczykiem pomogła jego kontuzja, której doznał w ostatnim, trzecim secie. Adam zagrał mimo to dobre spotkanie. Pierwszego seta przegrał po tie-breaku, a w drugim ograł doświadczonego Peraltę 6:3. W ostatnim secie rywal Polaka zmuszony był skreczować. W drugiej rundzie Chadaj zmierzył się z Urugwajczykiem Pablo Cuevasem (116. ATP). Dramatyczny przebieg tego spotkania, obnażył słabe punkty Polaka. Zabrakło kończących gemy i sety piłek. Mimo to Chadaj pozostawił po sobie dobre wrażenie w starciu z rozstawionym z numerem 2 w Porsche Open zawodnikiem. Dwa minimalnie przegrane sety (6:7(6-8), 6:7(10-12)) mogły bowiem zakończyć się zupełnie inaczej, gdyby Chadaj wykorzystał dogodne okazje na zakończenie seta. 23-latek ma zamiar przebrnąć również przez eliminacje Orange Prokom Open. W przypadku sukcesu, Chadaj znacznie awansowałby w rankingu. Już w Poznaniu uzbierał cennych 11 punktów.

Łukasz Kubot (148. ATP) - najlepszy polski tenisista, ograł w pierwszej rundzie, rozstawionego z numerem 6 w turnieju, Simona Greula (140. ATP). Niemiec musiał uznać wyższość Polaka w dwóch setach 7:6(1), 6:1. Kubot grał pewnie i nie pozostawił cienia wątpliwości kto jest lepszy na poznańskim korcie. Forma Łukasza napawa optymizmem przed startem w Orange Prokom Open. Kubot reprezentował niedawno Polskę w Salonikach w Pucharze Davisa, rozgrywając dobre zawody. W Poznaniu już zdołał ograć wyżej rozstawionego rywala. Swoją dobrą dyspozycję Polak ma szanse potwierdzić w starciu z ...Simone Vagnozzim, który zdołał rozgromić w pierwszej rundzie Owsiana. Mecz rozpocznie się dziś około godziny 16.30. Jeśli ostatniemu Polakowi w Porsche Open uda się pokonać Włocha, to w ćwierćfinale spotka się ze zwycięzcą meczu Stefano Galvani (ITA) - Santiago Ventura (ESP).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.