Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13323 miejsce

Portal literacki inny niż wszystkie, które znałeś

Warsztat Literacki to projekt portalu literackiego, innego niż wszystkie już istniejące. Jakim sposobem? Dowiedz się więcej na stronie warsztat-literacki.pl. Spodobał Ci się projekt? Wesprzyj jego realizację!

Karina Stefaniak - pomysłodawczyni projektu / Fot. Beata Stefaniak Dlaczego Warsztat Literacki miałby być wyjątkowym portalem literackim? Projekt powstał w wyniku analizy zarówno z perspektywy użytkownika jak i administratora portalu. Opracowałam rozwiązania wykluczające największe bolączki użytkowników tego typu serwisów.

Serwis składać się będzie z części ogólnodostępnej oraz przeznaczonej tylko dla autorów.
To właśnie z ich perspektywy zmiany będą największe, choć czytelnicy też zauważą kilka nietypowych elementów.

O atrakcyjności portalu decydują: prosty w obsłudze mechanizm i ludzie.

Do realizacji projektu zostały wybrane osoby, które zadbają o rozwiązanie kwestii najistotniejszej dla użytkownika: zapewnią szczere, merytoryczne i rozbudowane komentarze.

Zasada wzajemności, zgodnie z którą autor odpowie na każdą recenzję, sprawi, że inni użytkownicy też chętniej będą komentować. Po napisaniu opinii, nie odniosą wrażenia, że tylko stracili czas, co zdarza się, jeśli autor nie odpowiada.
Zwiększy to integrację i wzajemną aktywność grupy.

W ten sposób będzie można też odbyć praktyki studenckie, informacja w zakładce: Współpraca (punkt 5.)

Bardzo ważny jest też sprawny system. Kwotę projektu wynoszącą 47000 zł autorka zamierza zebrać na kilka sposobów. Pierwszym jest uczestnictwo w konkursie. Każdy głos oddany na [b]projekt konkursowy[/b] przybliży jego realizację. Głosować można, korzystając z przycisku FB like na stronie zgłoszenia, do czego zachęcam. Każdy głos jest bardzo cenny dla projektu. Pośród głosujących w konkursie organizator rozlosuje nagrody.

Więcej o projekcie przeczytasz na podstronie: O projekcie i na pozostałych podstronach.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

To prawda google tłumaczy dająć farmazony zwłaszcza gdy tekst jest skomplikowany lub używane sa słowa czasem źle przetłumaczalne lub wcale. Oczywuście tłumaczymy z polskiego na obce języki. Miałem bardzo ciekawe doświadczenie przy tlumaczenie bardzo prostych tekstow wierszyka a wlaściwie mojej piosenki musicalowej o małej angielskiej dziewczynce ( chodziło o powieściową Nel), która ma trzy latka więcej i już niie chce jeść budyniu bo jest już 'dorosła' i "woli polski bigos". Google nauczylo mnie że można użyć jeszcze bardziej prostych słów w danym tekście bo takie łatwiej tłumaczył.
Ostatnio mialem doświadczenie dziennikarskie przy zbieraniu z języka tureckiego wypowiedzi po turecku aktorów i innych osób z serialu Wspaniałe Stulecie. Mogłem się przekonać jak kwiecisty jest język turecki w mediach przetlumaczony na język polski! Ale nieslychanie gubił się sens i treść danego tłumaczonego materiału. Na przykład google tlumaczyło slowo aktorzy uporczycwie z tureckiego na polskie "gracze'. Zabawne prawda? I dowiadywałem się że ekipa seriau Wspaniałe Stulecie ma najlepszych ... graczy! Pisze o tym tak dużo bo współczesny warsztat dziennikarza czy pisarza nie może obejść się bez tak zwanej "prasówki" internetowej. Ale czy moja refleksja nie odbiega zbyt daleko od tematu "portal literacki inny niż wszystkie" Pani Karino?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aj, z tłumaczem google to bym uważała. Jak mi kiedyś jakiś angielski ( bardziej skomplikowany) kawałek przetłumaczył, to mało nie spadłam ze śmiechu z krzesełka takie farmazony pokazał. Ja wiem „polski język trudna mowa” i niestety gramatyki google nie ogarnia. Nie wiem jak z innymi językami, ale raczej mu już nie ufam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poprawaiam ostatnie zdanie mojego poprzedniego komentarza: w aspekcie języka arabskiego oczywiście

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ważne jest aby Autor odpowiadał co wiem z moich doświadczeń zwlaszcza gdy prezentowany materiał wymaga wysilku aby go przyswoić ( od odslaniania olbrzymich galerii po teksty złozone nawetz 6 stron). Co do nazewnictwa angiojęzycznego jest nim przesyt. Ostatnio staram się "osłuchać"z językiem tureckim wyczuwać różnicę między daniem Lokma i Lokum itp. dostrzegać ze kaftan ta samo brzmi i znaczy w naszych dwóch językach od wieków. Porównuję tekst turecki z polskim w googlach w aspekcie " przetłumacz wiersz". Myślę że poslugiwanie się googlami dla tlumaczeń tzw. prasowki powinno być tematem wykladu w omawianym projekcie. Może podzielę się w osobnym artykule w naszym portalu doświadczeniamiz tłumaczem google w aspekcie j. angielskiego, tureckiego i angielskiego. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

To nie zrozumiałam. Myślałam, że trafiłam na kogoś, kto nie przepada za angielskim słowami w polskim i wolalby polską nazwę ;) Dzięki za głos :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Owszem, ale skoro przycisk nazywa się "FLike" to już mu zostawiłam tą nazwę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Like czyli lubię!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.