Facebook Google+ Twitter

"Portal zdobiony posągami" Marka S. Huberatha

Piekło ma dla każdego śmiertelnika inny wymiar. Najczęściej kojarzy się jednak z utartym obrazem ogoniasto-kopytnych diabłów z widłami, wrzących kotłów przeznaczonych dla grzeszników i oparów siarki. Co jednak dzieje się gdy do Piekła (lub Czyśćca) mają trafić artyści? Czy może istnieć dla nich oddzielny świat 'na dole"? Marek S. Huberath interesująco przedstawia swoje wizje w powieści "Portal zdobiony posągami".

 / Fot. Fabryka Słów (C)Po przeczytaniu pierwszych kilkudziesięciu stron książki trudno przypuszczać, że bohaterowie trafili do pozaziemskiego świata (można co najwyżej sugerować się tekstem okładkowym, który po prawdzie nie był dostępny w wersji recenzenckiej). Główna postać - Ioanneos dostaje się na cykl konferencji dotyczących sztuki. Chodzi na wykłady, zagłębia tajniki warsztatu artystów, poznaje innych miłośników kultury. Nietypowe wydają się jedynie jego sny - śni bowiem o życiu innych ludzi (a może jego?). Nie wiadomo bowiem, czy te senne marzenia związane są z reinkarnacją, są prawdą na temat przeszłości czy jedynie zwykłymi majakami.

Po pewnym czasie do Czytelnika dociera, że bohaterowie są nieco dziwni, nie pamiętają swojej przeszłości i w większości przypadków zachowują się jak autonomiczne manekiny, zaliczając kolejne zajęcia i uczestnicząc w wykładach. Zastanawiać może, że tematyka wykładów ściśle związana jest ze sztuką sakralną i Sądem Ostatecznym. To wzbudza podejrzenia, że świat zamknięty w wielkim gmachu może być Czyśćcem lub co gorsza - Piekłem. Ioanneos ma podobne spostrzeżenia. Coś musi być nie tak, skoro pomieszczenia zmieniają swój układ, w nocy w miejscu łazienki straszy próżnia, a na półkach bibliotecznych można znaleźć głównie atrapy książek. Wyjątkiem jest poradnik poruszania się dla posągów... co samo w sobie jest absurdem.

Bohater przyłącza się do małej (i ubywającej) grupy spiskowców, którzy pragną poznać zasady działania niekończących się konferencji. Według ich wyliczeń uczestniczą w nich już od setek lat. Promykiem nadziei Ioanneosa okazuje się przybycie pięknej Danilii. Dziewczyna wkrótce jednak znika (prawdopodobnie była aniołem), a bohater z grupą przyjaciół znajduje tajemnicze wyjście z gmachu i wyrusza w futurystyczną, przedziwną podróż.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.