Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Komiksy > Portret komiksiarza polskiego: Najchętniej kupowałbym wszystko

Pozycja materiału w rankingach:

43571 miejsce

Dział: Komiksy

Ocena: 6pkt

Oceń:

Portret komiksiarza polskiego: Najchętniej kupowałbym wszystko


O konwentach i polskim komiksie z Jackiem Jastrzębskim, członkiem Polskiego Stowarzyszenia Komiksowego, aktywistą środowiskowym i kolekcjonerem komiksów polskich.

Jacek Jastrzębski na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu w Łodzi, 2009 / Fot. Fot. Bartek BiedrzyckiMimo, że nie jesteś autorem komiksów w środowisku polskich fanów jesteś postacią rozpoznawalną. Środowiskowa ksywka Ystad - wielki fan, kolekcjoner, ale przede wszystkim aktywista. Sporo pracowałe,ś między innymi przy stworzonym przez Polskie Stowarzyszenie Komiksowe tegorocznym Festiwalu Komiksowa Warszawa. Co cię wypycha z wygodnego fotela zwykłego czytelnika i nakręca na "robienie"?
Masz na to odpowiedź na samym początku swojego pytania. Nie jestem twórcą komiksowym, ale odkąd tylko zacząłem czytać komiksy zawsze chciałem być częścią tego świata. Tak więc, gdy tylko pojawiła się szansa zrobienia czegoś (powołanie Polskiego Stowarzyszenia Komiksowego) to skwapliwie z niej skorzystałem. Poza tym jestem ogromnym przeciwnikiem biernej postawy i najnormalniej nie mogę siedzieć nic nie robiąc.

Chciałbym przy okazji odnieść się do tego "sporo pracowałeś". Jest kilka osób w Stowarzyszeniu, które przy organizacji Komiksowej Warszawy zrobiły o wiele więcej niż ja.

Niewątpliwie organizacja FKW była dużym, wspólnym wysiłkiem. Tym bardziej, że stworzenie zupełnie nowej imprezy w miejsce istniejącej poprzednio, obecnie już się nieodbywającej - mowa o Warszawskich Spotkaniach Komiksowych - to naprawdę duże wyzwanie. Spróbowałbyś ocenić tę inicjatywę? Na ile udało się zrealizować założenia, jakie są plany na przyszłość, w którą stronę ten Festiwal będzie się rozwijał? Wiele osób w środowisku oczekiwało chyba, że to od razu będzie impreza na miarę mającego 20 lat tradycji MFK w Łodzi?
Pierwszym głównym celem PSK było stworzenie w Warszawie imprezy komiksowej z prawdziwego zdarzenia. Natrafiliśmy jednak podczas organizacji na dosyć poważne problemy. Najpierw musieliśmy przesunąć termin Festiwalu o tydzień z powodu żałoby narodowej, a następnie wybuch Eyjafjallajokull i zamknięcie przestrzeni powietrznych spowodowało, że nasza główna zagraniczna gwiazda - Jeff Lemire - się nie pojawił. O innych problemach organizacyjnych nawet wspominał nie będę. Te dwa główne zdarzenia spowodowały, że wielu polskich fanów komiksów zrezygnowało z przyjazdu do Warszawy, co miało wpływ na frekwencję.

Ystad i ok. 5.000 komiksów / Fot. Fot. Jacek Jastrzębski Ystad z komiksową "dziarą" - logiem serii XIII / Fot. Zdj. archiwum Jacka Jastrzębskiego Ystad i ok. 5.000 komiksów / Fot. Fot. Jacek Jastrzębski
Bartek Biedrzycki ONline profil autora

Autor: Bartek Biedrzycki

Napisz do autora

Artykuły (59) Galerie (22) Średnia ocen (2.81)

Wiek: 34 | Miejscowość: Konstancin-Jeziorna | Kraj: Polska

O mnie: Zawodowo manager IT, z wykształcenia nauczyciel. Członek redakcji tygodnika Kultura Liberalna, miłośnik, recenzent, scenarzysta i wydawca komiksów, fotograf i videoamator dokumentalista uwieczniający co popadnie w rodzinnym... więcej

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Adam Lutostański 16.07.2010 20:32

Ocena: Ocena pozytywna 92 Ocena negatywna 70

(+) Ksywkę Ystad rzeczywiście kojarzę.

PS Też najchętniej kupowałbym wszystko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.