Facebook Google+ Twitter

Portugalia jedzie na mundial

Cristiano Ronaldo nie zwalnia tempa. To właśnie jego hat-trick daje awans Portugalii. Szwecja przegrywa baraże 2:3.

 / Fot. PAP/EPAPierwsze 45 minut było zdecydowanie pod kontrolą Portugalii, której zawodnicy świetnie panowali nad piłką, o dziwo dość łatwo ogrywając Szwedów. Już w 15. minucie, za sprawą Bruno Alvesa bramka Szwedów była zagrożona, a w 33. minucie swoje pierwsze uderzenie w kierunku wykonuje Cristiano Ronaldo. Trybuny reagują gwizdami, co jeszcze bardziej podkręca Portugalczyka, który za wszelką cenę chce zapisać się na liście strzelców dzisiejszego spotkania. Nie jest to jednak takie proste, co prawda okazji nie brakuje, bo Ronaldo miał ich cztery, żadnej z nich jednak nie wykorzystał. Zlatan Ibrahimović natomiast na początku był ogóle niewidoczny, a swój pierwszy strzał oddał dopiero w 45. minucie. Tak więc pierwsza połowa zkończyła się bezbramkowym remisem.

Druga połowa rozpoczęła się niecelnym strzałem Ronaldo. Portugalczyk nie miał jednak czego żałować bo okazało się, że był na pozycji spalonej. Ibrahimović szybko odpowiedział. Jego strzał pewnie jednak obronił Patricio. W 50. minucie swoja pierwsza bramkę strzela jednak Cristiano. Wydaje się, że Portugalczycy maja już wszystko pod kontrola i pewnie zmierzają na mundial. W 68. minucie na listę strzelców wpisuje się w końcu Ibrahimović. W Szwedzkich zawodników i kibiców powraca wiara w końcowy sukces. 4 minuty później Ibrahimović skutecznie egzekwuje rzut wolny jest już 2:1. Emocje sięgają zenitu. Szwedzi atakują ze zdwojona siła. Portugalczycy grają nerwowo w swoim polu karnym , ale ich kontry są nadal groźne. W 72. minucie Ronaldo ucisza trybuny doprowadzając do remisu, by kilka minut później pozbawić gospodarzy złudzeń i przypieczętować tryumf swojej drużyny strzeleniem trzeciej bramki. Szwedzi grali ambitnie do samego końca, ale nie byli już w stanie zmienić biegu wydarzeń i spotkanie zakończyło się wynikiem 2:3 dla Portugalii.

Ten dwumecz pokazał, że wprawdzie piłka to gra zespołowa, ale rola liderów jest nie do ocenienia. Dziś i Ronaldo i Ibrahimović nie zawiedli, ale minimalnie, o to jedno trafienie, lepszy był Portugalczyk. Kto wie jakie byłyby losy tej konfrontacji gdyby Szwed nie zawiódł w pierwszym meczu. A tak dziś świętuje Portugalia, a marzenia Cristiano o Złotej Piłce nabierają co raz bardziej realnego kształtu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.