Facebook Google+ Twitter

"Porwanie", czyli solidne kino rozrywkowe

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2011-09-30 12:35

Idąc na „Porwanie” spodziewałem się nudnej sztampy - jednak film okazał się przykładem naprawdę solidnego kina rozrywkowego.

W ostatnim czasie na ekranach kin można znaleźć coraz więcej produkcji robionych według sztampy, a coraz mniej filmów, które trzymają w napięciu i bawią. Dlatego idąc na "Porwanie" nie spodziewałem się po nim zbyt wiele. Tym większe było moje zaskoczenie, gdy film okazał się przykładem naprawdę solidnego kina rozrywkowego.

"Porwanie" zaczyna się jak typowy amerykański "teen movie" - mamy Nathana, nastoletniego bohatera, z typowymi dla jego wieku problemami sercowymi i szkolnymi (w tej roli gwiazda sagi "Zmierzch" Taylor Lautner). Nathan mieszka z parą kochających się, chociaż nieco ekscentrycznych rodziców (ojciec Nathana ćwiczy go w sztukach walki), ostro imprezuje i boi się zagadać do koleżanki z klasy, w której jest zakochany (w tej roli Lily Collins). Mimo pozornego szczęścia Nathan ma poczucie, że coś jest nie w porządku z jego życiem. Przypuszczenia te okazują się prawdą, gdy jego świat rozpada się jak domek z kart: nasz bohater znajduje swoje zdjęcie na stronie ze zdjęciami osób zaginionych, jego "rodzice" giną z rąk profesjonalnych zabójców, nie zdążywszy wyjaśnić mu sytuacji, a on sam zmuszony jest do ucieczki przed ścigającymi go pracownikami agencji rządowych oraz członkami grup przestępczych, jednocześnie szukając odpowiedzi na pytanie o swoje prawdziwe pochodzenie i tożsamość.

Zdaję sobie sprawę z tego, że film można było zrobić lepiej, jednak fabuła - mówiąc potocznie - trzyma się kupy. Wiele jest filmów, w których bohater zmienia się z prostego ucznia/urzędnika/pracownika korporacji w maszynę do zabijania, jednak nie każdy potrafi umotywować tą nagłą przemianę (tu przynajmniej mamy uzasadnienie w postaci „treningu” udzielonego bohaterowi przez przybranego ojca). W miarę, jak Nathan zagłębia się w świat, w którym nie wiadomo, kto jest kim, kto jest po czyjej stronie, i komu można ufać, psychologia bohaterów zaczyna się leciutko „rozpadać” - jednak pytania o to, co faktycznie dzieje się z Nathanem, sprawiają, że film chce się oglądać. Nie są to, co prawda, "Trzy dni Kondora", ale mimo to intryga trzyma w napięciu aż do końca.

"Porwanie" to solidnie zrobiony film rozrywkowy. Kto spodziewa się ciekawej fabuły i nagłych zwrotów akcji, nie zawiedzie się na nim. Kto szuka czegoś więcej, może sobie "Porwanie" odpuścić.



Czytelnicy i autorzy W24 polecają na Facebooku
Wiadomości24 to nie "spork" Nordwalla
LE: Legia w niesamowitym stylu pokonuje Hapoel 3:2
Piotr Hruszwicki na scenach Lyric Opera!
Wajda, Penderecki, Korzeniowski, Karolak popierają Platformę
Pomysł Palikota: Jarosław Kaczyński winny katastrofie smoleńskiej


Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.
(Aleksander Mosingiewicz)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.