Facebook Google+ Twitter

Porywający Taniec „Delhi”. Recenzja spektaklu Iwana Wyrypajewa

Igra z widzem, mami i zmusza do refleksji. Taniec „Delhi” - spektakl rosyjskiego reżysera wystawiany na deskach Teatru Narodowego.

 / Fot. Wiadomości24Taniec „Delhi” wystawiany w warszawskim Teatrze Narodowym, to sztuka modnego ostatnio rosyjskiego dramatopisarza Iwana Wyrypajewa. Przekładu dokonała Karolina Gruszka, debiutująca w tej roli.
Karolina Gruszka jako Katia i Aleksandra Justa w roli jej matki. / Fot. Robert Jaworski dla TN
Taniec „Delhi” jest przedstawieniem, które każdy może interpretować na swój sposób. I chyba w tym tkwi jego siła. Punktem wyjścia jest Katia (grana przez Gruszkę): tancerka, córka, kochanka. To ona będzie tworzyć wspólną płaszczyznę, będzie niszczyć, budować, łączyć lub dzielić. W każdej jednoaktówce zmienia się perspektywa, główny bohater i wydarzenia.

Sposób przedstawienia jest niezwykle oryginalny i robi wrażenie. Aktorzy nie deklamują tekstu.
wyśpiewują go. Bo wypowiadane przez nich zdania brzmią w naszych uszach niczym muzyka. Wypracowują swój własny rytm i melodię. Początkowo może to dziwić - oto widzimy na scenie kobietę mówiącą o stracie matki bez mała śpiewająco. W jej melodyjnym głosie czuć całą paletę emocji, ale na pewno nie jest to to, czego moglibyśmy się spodziewać. Zupełnie inaczej odbiera się sztukę prezentowaną w ten sposób.

Na szczególne uznanie zasłużyła Gruszka, która jest opoką tej sztuki. Na scenie zachwyca i czaruje widza jak tylko chce. Wydaje się, iż generowanie silnych, momentami skrajnie różnych emocji, przychodzi jej bez większych problemów. Kradnie całą uwagę. A jest to tym większe osiągnięcie, że pozostali aktorzy dobrze wywiązali się ze swoich ról. Obok Karoliny Gruszki zobaczymy jeszcze Agatę Buzek, Kamillę Baar (grającą na zmianę z Joanną Grygą), Beatę Fudalej, Aleksandrę Justę, Pawła Paprockiego.

Sztuka składa się z 7 jednoaktówek. Po każdej części zmienia się minimalistyczna scenografia- polega to na rotacji przedmiotów i mebli w obrębie sceny. Aby kilkukrotnie nie dekoncentrować widza dłuższą przerwą, zasłanianiem kotary i drobnymi hałasami, zastosowano bardzo prosty, acz ciekawy chwyt. Wszelkie zmiany dokonywane są na oczach publiczności. Na scenę wkraczają pracownicy teatru i sprawnie przestawiają wszystko, co niezbędne.

Warto też zwrócić uwagę na grę świateł. Dyskretną zabawę cienia i blasku, która intensyfikuje emocje kreowane przez aktorów.

Taniec „Delhi” trwa blisko dwie godziny, ale nie zauważa się upływu czasu. Bez wątpienia jest to sztuka o specyficznej dla Wyrypajewa poetyce, co może się podobać lub nie, ale na pewno warto samemu się przekonać.

Premiera odbyła się 5 III 2010 roku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Bardzo przekonująca recenzja, aż chciałoby się pójść na ten spektakl. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.