Facebook Google+ Twitter

Pościć z pżrtzyjemnością

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2015-02-15 22:01

Anna Huber, kucharka jednego z probostw, skarzy się w swojej wydanej 1870 roku, książce pt:"Postne jedzenie", że gospodeni domowej w czasie Wielkiego Postu jest ogromnie trudno coś pożywnego, dać na stól.

Nie dziwmy się, gdyż już od VII wieku obowiązuje wstrzęmieźliwość w tańcach, w głośnym śmiechu i radosnym zachowaniu, ale również zakaz spożywania w tymn okresie: mięsa, tłuszczów oraz innych drażniących podniebienia wiktuałów. Ale jak to bywa, bieda albo brak czegoś jest matką wynalazku i tak Anna Huber improwizowała, badała, kuchciła aż w końcu ogłosiła światu swoje 62 recepty kucharskie na postne zupy, które składały się z chleba, ziemniaków, przeróżnego rodzaju korzeni i zielenizny oraz, tak by się wydawało, że niektóre rezepty kucharskie pochodzą z dzisijszego wieku, przeróżnego rodzajów grzybów, ślimaków, raków, ryb, żabich udek a wszystko w połączeniu z piwem.
Nie brakuje w tych rezeptach również dużo słodyczy w postaci cukierków: do lizania, gryzienia, czy tylko do trzymania w ustach, gdyż się i tak same rozpuszczą w gąbie. Ale nade wszystko Anna Huber, opracowała wiele przeróżnych kołaczy, babek, strucli i innych smakołykąów, które mogły być spożywane nie tylko w czasie postu. I tak w swoich 330 receptów klucgharskich, które sama opracowała upoważniło ją do stwierdzenia, że przygotowane potrawy z jej rezepturą, nie nadają sie tylko w czasie postu, ale dania te mogą zabłysnąć na stołach wszystkich koronowanych głów. Aler jak wiemy, okres ten nie słynął jeszcze z ogólnego posiadania umiejętności czytania i pisania, dlatego też, problem" co podać na stół postny" wielu gospodeniom domowym, przyspżarzało dalej wielkie trudności.

Na początku, rok kościelny składał się. a dotyczy to nie tylkop sióstr i braci zakonnych mieszkająócych za grubymi murami klasztorów, z 2/3 dni postnych. Do głównego, czterdziestiodiowego Wielkiego POstu, przef Wierlkanocą, dfochodziło ueszcze trzy tygodnie tzw.: przed albo postu wstępnego, później postu Piątkowego, to znaczy, że poszczono w każdy piątek oraz kwartalnego Postu. W okresie całego Postu, na st
ół podawano tylko wodę, chleb oraz przyprawianą na wodzie mleczną zupę

Mięso, ryba, jajka, mleko, masło, smałec, przeróżne oleje oraz sery była zabroniona. W tym okresie tylko chleb razowy był dozwolony. W okresie Postu, jak podają kroniki u IX w.każdy z Braci i WSióstr Zakonnych otrzymywał około 2000 gr. chleba na dzień, jjako stałą racjęź żywnościową.

Przy piciu, z biegem uipływu czasu, starano się za klastztornymi murami o urozmaiocenioe, gdyż płyn w sojej strukzurze nie posuiada właściwości stałej i jej nie można ani gryść ani jeść, tylko pić, a to było zezwolone i tak jeszcze bardzo dawno temu, jeszcze przed ustanowieniem tzw. reinheitsgebot czyli zachowanie czystości i bez jakichkolwiek domieszek ze starego czerstwego chleba oraz wody, pierwszy raz otrzymano piwo.

Ten płynny chleb, który jeszcze dop czasów dzisiejszych w niektórych rejonqch Europy uznawany jest jako " płynne jadło" również w czasach średniowiecznych płynął struigami przez gardła braciszków zakonnych i to nioe tylko w okresie zakazanym. Z uwagi na wspaniały smak, braciszkowie uzupełniali swoje racje żywno
ściowe tym " płynnymchleben" w ilościach dużo odchodzących a uznawanych za przyzwoitych. I tak zarządzenia Kościoła o zmiejszeniu dziennej racji " płynnego chleba" do oćmiu litrów dziennie,. przychylonio się i zastosowano ogranicuzenie i tak pito tylko siedem litrów piwa dziennie.

"Warzenie piwa" stała się od tego czasu jedną z wilkich dziedzion nauki, a powstałe akademie i badania naukowe nas tym płynnem, którymu przepisywano nawet właściweości zdrowotne, cieszyło się dużym wzięciem, nie tylkowśród braci zakonnych, akle równieśż okolicznych ghospodarzy.

Dlatergo też, braciszkom zakonnym, mamy do zawdzięczenia, że po dodaniu do rozczynu chleba trochę słodu oraz chmielu, pozwoliło otrzymać piwo o tym smaku i nie zmienione od tych dawnych czasów i które nam w dzisiejszych czasach tak smakują.

óW latach późnieszego średniowiecza, kościół katolicki polućnił, jednakże dawniejsze ścisłe zarządzenia postne, odnoćśnioe przyjmowania pokarów stałych. I tak w tych to latach, kucharze i kuchaeki zakonne stają się prawdziwymi mistrzami swojego zawodu, wymyślając przeróżne recepty. Możemy sobie wyobrazić z jaką doskonałością w kuchniach klasztornych, podchodzono do zagadnienia umilenia podniebienia braciszkom zakonnym, nie tylko w postaci dać, picia, ale również w pieczywie.

Jednakże nie całe ówczesne społeczeństwo mógło korzystać z dobroci recept zakonnych. Oni dalej musieli sie zadowolić schylasć nad wspólną miską z chlebową zupą, suchym chlebem, mąką, płatkami owsiannymi, kwaśnej kapusty oraz "swojskich" nakaronów oblanych z tz. " Kelzenbrżhe" Kelzenbrżhe to suszone gruiszki, śliwki i jabłka. W niektórych dtzielnicach Europy, dfo dnia dzisiejszego w Wigilję Bożego Narodzenia, rodziny przygotowują podobne potrawy składające się z piernika i zalłane gotowanymi suszonymi owocami ( tzw. moczka)

I w czasie gsdy ludnoćś w okresie Wielkiego Postu, umatwiało swój żołądek, z którego dochodziły przeróżne dzwięki i burczenia, w kuchniach i piekarniach zakonnych powstawały przeróżne dania i potrawy które my w dzisiejszych czasach zaliczamy do specjałów i które przygotowane zgodnie z ówczesną recepturą, draźnią ze swoją wspaniałością, smakiem podniebienia, miljonowej rzeszy smakoszy.

Jedno z najsłynniejszych dać w Niemczech, a raczej potrawą stałłą, którą wymyślili zakonni piekarze którą można było spośyxwać tylko w czasie Wielkiego Postu było opracowane przez nich, w roku 1296 " Piernik postny" albo " Piernik postny korzynny" znany do dnia dzisiejszego jako " Lebkuchen"( kołacz życia) który służył jako dodatek, do raczej ubogiego jadła postnego. W okresie kiedy w klasztorach w czasie Wielkiego Postu podawano do piwa przeróżnego rodzaju pierniku, wymyżlano dodać do nich trochę pieprzu z których powstały " gepfefferte Lebkuchen". Pierniki korzynne, o nazwie łacińskiej " Librum" która nie znaczy nic innego jak " Fladen" wskazujące nam kształt a więc na płaskość piernika, a dodatek pieprzu miał służyć jako środek ochraniający żołąócek i zarazem był on środkiem trawiącym.

Wspaniałą idee miał ten braciszek zakonny, gdyż w czasie pieczenia pierników w piekarni klasztornej, do części ciasta dodał on miód z klasztornej pasieki oraz pobłogosławił również to ciasto dodając trochę korzeni, które po wymieszaniu i skosztowaniu, z uznaniem i z zadowoleniem musiał sobie pokiwać głową i aby sięź ciasto nie przypiekło i przywarło do blachy, porobił z ciasta malutkie okrąógłe krążki, którre umieścił na cieniutkich okrągłych oblatach, a więc na komuniach ( hostia oblata)

Ten wspaniały wynalazek, którego początki dały w ówczesnych czasach, Labe,- Leck - albo Leberkuchen, powstały z tego sławne na cały świat " Nürberger Lebkuchen" ( Norymberski chleb życia- jeden z najsmaczniejszych pierników postnych, który stał się standarten wszystkich wykwintnych wytwórni pierników, ale żadne nie dorównują norymberskim piekarzom. Tak, od postnego piernika do jednego z najsmaczniejszych, rozpływających się w ustach dodatków, które spożywano tylko w dni Wielkiego Postu, zyskało w oczach i w podniebieniach najwyższe uznanie.

Ale trochę wstrzymiężliwości, odmawiając sobie te przysmaki, możemy w okresie Wielkiego Postu zachować, albo też nie...
(Cornelius-Benjamin Wyppich)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.