Facebook Google+ Twitter

Poseł Palikot jest w każdym z nas

W większości komentarzy do wypowiedzi posła Janusza Palikota mówi się o psuciu przez niego zasad obowiązujących w życiu politycznym. Nieprawda, on jest typowy.

W fali oburzenia w mediach wypowiedzią posła Janusza Palikota o "sprostytuowaniu się" poseł Grażyny Gęsickiej powracało pytanie, dlaczego władze Platformy Obywatelskiej nie wyciągają wobec niego żadnych poważniejszych konsekwencji. Bo bogaty? Bo zna tajemnice finansowania Platformy? Bo władze Platformy muszą się go bać? Te nastawione na sensację pytania mijają się całkowicie z problemem. Główną siłą posła Palikota jest to, jak dobrze forma jego wypowiedzi pasuje do większości społeczeństwa polskiego.

Nie wiem przy tym, czy wynika to z wyrachowania. Czy Palikot wie, że takie wypowiedzi dobrze działają i świadomie manipuluje nimi? Czy też jego język jest typowym i (przepraszam za określenie) śmieciowym produktem niekorzystnych zmian w kulturze polskiej. W tym drugim przypadku, poseł Palikot nie potrafi bez użycia wulgaryzmów wyrazić swoich myśli i emocji. Nie potrafi być ironiczny, złośliwy, precyzyjny. Potrafi powiedzieć, że... i tu kolejne wulgaryzmy.

Skąd ta ocena? Z chcianego i niechcianego przysłuchiwania się rozmowom: na ulicy, w autobusie, w pociągu, podczas zakupów w wielkich centrach handlowych. Nie frapują mnie zdenerwowane osoby, który przeklinają. To w jakiś sposób naturalne. Może nieładne, ale zrozumiałe. Znacznie ciekawsze są osoby, ogromnie liczne, które bez wulgaryzmów nie potrafią nic powiedzieć. Był wczoraj na ...imprezie, było..., przyszedł ktoś kto był.., a potem trzeba iść d... pracy. I tak dalej. I tak w kółko. Zwykłe rozmowy, bez zdenerwowania, bez emocji i sprymitywizowane do maksimum. Ich autorzy po prostu nie potrafią inaczej wyrazić swoich myśli.

To jest właśnie ten wzór, do którego dopasowuje się idealnie poseł Palikot, sądzę, że z wyrachowania. Zapewne potrafiłby być kpiący, ironiczny, złośliwy. Ilu potencjalnych wyborców by to zrozumiało? Ale jeżeli im powiedzieć, że pani poseł..., a były premier....? Problemem nie jest jednak to, że poseł Palikot coś psuje. Nie, problemem jest to, że jego oparty na wulgaryzmach sposób mówienia świetnie pasuje do większości z nas. Ta większość to rozumie, to ją bawi. Dlatego poseł Palikot jest cenny dla Platformy, a nie ze względu na jakieś tajne interesy. Większość Polaków patrzy w telewizor i widzi, jak w lustrze, odbicie swojej gęby, rzucającej... A lubimy przecież siebie oglądać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Możemy dla uproszczenia przyjąć definicję, która jest w powszechnym obiegu, czyli Wikipedia. Wydaje mi się, że jest całkowicie wystarczająca.

"Wulgaryzmy to wyrazy, wyrażenia lub zwroty uznawane przez użytkowników danego języka jako nieprzyzwoite, ordynarne. Ze względu na sytuacje w jakich się ich używa podzielić je można na trzy podstawowe grupy:

* Pierwszą są przekleństwa, czyli grupa słów używanych, aby rozładować napięcie występujące z powodu uniesienia emocjonalnego lub negatywnych bodźców docierających do jednostki.
* Druga grupa to wulgaryzmy używane w celu świadomego obrażenia drugiej osoby bądź grupy ludzi.
* Trzecia grupa to wulgaryzmy używane w celu wyrażenia lekceważenia czegoś lub kogoś.

Wulgaryzmy mają różną konstrukcję. Pewne języki mają własną specyfikę tworzenia właściwych sobie wulgaryzmów. Najczęściej spotykane wulgaryzmy odnoszą się do:

* części ciała (zwłaszcza takich jak narządy płciowe, pośladki i piersi)
* zwierząt
* łamania norm społecznych
* słów niemających normalnie znaczenia wulgarnego, jednak nabierającego go w danym kontekście
* słów powstałych specjalnie do tego celu
* sfery stosunków płciowych
* sfery załatwiania potrzeb fizjologicznych.
* danych grup społecznych
* wydzielin ciała
* śmierci oraz zwłok ludzkich
* zwrotów idiomatycznych właściwych poszczególnym językom, np. w hiszpańskim funkcjonują jako przekleństwa słowa powiązane ze świętymi i religią, a także z mlekiem.

Zakres wulgaryzmu jest zmienny i silnie powiązany z wyrażeniem obraźliwym".

Dlatego traktuję formę wyrażania przypuszczenia, że Jarosław Kaczyński jest homoseksualistą także jako wulgaryzm.

A co skuteczności zdobywania poparcia, jako miernika oceny? Oczywiście nie należy przesadzać, bo takie narzędzia zdobywania poparcia były, są i będą nieuniknione w polityce. Tyle, że im wyższy poziom życia politycznego i kultury politycznej, tym mniejsza dawka demagogi, populizmu i wulgaryzmów jest dopuszczalna. Dlatego poseł Palikot trochę nas cofa...

Komentarz został ukrytyrozwiń

".. dopasowuje się idealnie do sposobu myślenia ludzi "

Skoro mandatem jest stopień poparcia - jest to skuteczny środek uzyskania mandatu.
Wartościowanie środków ma sens..?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Musimy znać całkiem inne definicje wulgaryzmu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z pewnym opóźnieniem, bo czasu było ciągle za mało, odpowiadam na wątpliwości. Zgoda, że pod pod wpływem emocji sformułowałem w tekście jedną z ocen zbyt mocno. Przy głównej ocenie jednak pozostaję. W czym różnica? Zgoda, że poseł Palikot tak często wulgaryzmów nie używa. Natomiast dopasowuje się idealnie do sposobu myślenia ludzi, których opisywałem w tekście. Oni nie potrzebują wyjaśnień, tylko powiedzenia, że prezydent to cham i pewnie chory alkoholik, a jego brat to homoseksualista. I to jest dla nich jasne, takie argumenty rozumieją.
Mam także wątpliwości, czy poseł Palikot do wulgaryzmów właśnie nie dojrzał. Oparł swoją obecność w życiu politycznym na ciągłym robieniu przedstawienia. Trzeba publiczności pokazywać ciągle coś nowego, coś ostrzejszego. I stąd chyba, z czystego wyrachowania, ta dawka z ostatnich dni, która była już wulgaryzmami. O PZPN - "PZPN to burdel, w którym dziwki zarażają HIV", o posłance, która gadała bez sensu - sprostytuowała się, sugerowanie (w wulgarny sposób) homoseksualizmu Jarosława Kaczyńskiego.
Nie zmienia to w niczym faktu, że sam poseł Palikot nie daje się jednoznacznie ocenić. Od strony obchodzenia się z innymi ludźmi i rodziną wydaje się być dość obrzydliwy. Inteligencji trudno mu odmówić i błyskotliwych wypowiedzi. Za swoje koszulki "jestem gejem" "jestem z SLD" powinien dostać chociażby z opóźnieniem jakąś nagrodę. Bo to była genialna prowokacja, ale taka która pobudza do myślenia, a nie prymitywizuje myślenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może jestem stary, ale za mojej młodości gdy szedłem ulicą nie słyszałem głośno mówiących młodych ludzi u których co drugie słowo jest wulgaryzm. Często są to dzieci ze szkół podstawowych czy gimnazjów. Zgadzam się z Panią Sylwią, że w wypowiedziach posła Palikota, choć kontrowersyjnych, nie ma wulgaryzmów. Nawiązując do powszechnie używanych wulgaryzmów to z przykrości stwierdzam, że używają ich w równym stopniu chłopcy i dziewczynki. Takie zachowanie wynika z obojętności słuchających tego i nie reagujących dorosłych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Palikot w sposób kąśliwy i wymowny daje w kość przeciwnikom politycznym. Nie słyszałam, żeby używał słów powszechnie uznawanych za wulgarne... podobnie jak Berg domagam się cytatów.
Lubie Palikota za całkiem inteligentny dowcip, który nie musi być doprawiany pikantnymi wyrażeniami, by mnie rozbawić.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.01.2009 18:37

+ przepraszam, nie wcisnęłam "łapki", to zaniedbanie niniejszym nadrabiam : )

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.01.2009 18:34

(+) Nie wiem czy poseł Palikot używa wulgaryzmów po każdym zdaniu czy nie, bo akurat ten Pan niewiele mnie zajmuje, ale jeśli słyszę wypowiedzi jego autorstwa, które mają siłę rażenia setek innych wulgaryzmów, to siłą rzeczy odbierany jest jak osoba, która oprócz wulgaryzmów nie wyemituje nic mądrego. .

Komentarz został ukrytyrozwiń

A gdzie, poza cytatem z kiboli na temat PZPN, słyszałeś Ty wulgaryzmy u Palikota? Może podałbyś kilka konkretnych cytatów z Palikota zamiast ogólników?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po prostu rewelacja. Ogromniasty PLUS !!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.