Facebook Google+ Twitter

Posłowie odbyli 25 tysięcy lotów na koszt podatnika

Przywilejem posła są darmowe środki komunikacji, w tym przeloty samolotem. Od początku VII kadencji Sejmu korzystano ponad 25 tys. razy z możliwości podniebnych podróży. Czy usługi lotniczych przewoźników to przesadny luksus?

 / Fot. By Björn from Niedersachsen /lower saxony (SP-LRB  Uploaded by russavia) [CC-BY-SA-2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via WikimediaWydatkowanie przez polityków publicznych pieniędzy na wystawne kolacje czy noclegi w miejscach uchodzących za dyskretną przystań, to zawsze powód do oburzenia opinii publicznej. Oczywiście, o ile tylko obywatele poznają takie fakty. Przywileje kół rządzących to niewiarygodnie szeroki wachlarz możliwości, niekiedy wątpliwej poprawności politycznej, a więc i prawnej, np.: zamieszanie w historie kryminalne (tuszowanie zabójstw, zyski z handlu narkotykami itp.), czy "prywata", która również nie odbiega od granic zainteresowania karnistów (wyrzucanie z miejsc pracy czy naginanie praw pracowników itp.). Są też kwestie budzące wątpliwości, a zdało by się, że świetnie rozumiane jako nieodłączna część sprawowanego urzędu, np. darmowe korzystanie ze środków komunikacji. "Rzeczpospolita" zwraca uwagę na podniebne podróże, które opłaca Kancelaria Sejmu.

Według informacji uzyskanych przez "Rz" od Kancelarii Sejmu, od początku tej kadencji posłowie byli pasażerami lotniczych przewoźników już ponad 25 tys. razy. Przypomnę, że VII kadencja Sejmu rozpoczęła się w dn. 8 listopada 2011r. Jak dalej podają dziennikarze "Rz" swoistym rekordem zasłynął poseł Tomasz Górski (niezrzeszony, dawniej Solidarna Polska). 291 lotów z jakich korzystał kosztowało podatników ok. 158 tys. zł. Grzegorz Schetyna (PO) i Jan Bury (PSL) mogą pochwalić się 249 odbytymi przelotami na koszt podatników; odpowiednio 136 tys. zł i 135 tys. zł. Ogółem parlamentarzyści wylatali dotąd rachunek na kwotę 14 milionów złotych.

Czy podróże lotnicze są doprawdy luksusem, czy jedynie utarło się w powszechnej świadomości samourobione przekonanie z lat minionych, kiedy kolorowe obrazki z Zachodu wyznaczały granice światopoglądowe? Cytowany przez "Rz" prawnik Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, Krzysztof Izdebski twierdzi, że podróże samolotem spowszedniały: "Takie loty to nie luksus. Oczywiście można mieć różne zastrzeżenia." Zaś Grażyna Kopińska z Fundacji Batorego nadmiania: "Ten przywilej nie jest przesadny. W porównaniu z innymi parlamentami nasi posłowie nie zarabiają zbyt dużo i nie mają zbyt wielu przywilejów" Zarazem przekonuje, że zwiększona kontrola nad pieniędzmi publicznymi może być tylko z pożytkiem dla każdego z nas. Powinno także zainteresować w większym stopniu samych parlamentarzystów: "W dobrze rozumianym interesie władz poszczególnych klubów jest trzymanie posłów w ryzach" - twierdzi Kopińska.

źródło: rp.pl
pb.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

A kto ma płacić, jak nie podatnik? Od czego on jest? Niech sobie dziewczynki i chłopcy latają... I co im zrobicie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Latający poseł kosztuje, ale nielotny poseł kosztuje więcej. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.