Pozycja materiału w rankingach:
Posłowie są mocno zadłużeni w sejmowej kasie. Najczęściej z pożyczek korzystają SLD i Samoobrona - tam po kredyt sięgnęła nawet połowa posłów.

Zgodnie z przepisami każdy poseł może wystąpić o pożyczkę z funduszu świadczeń socjalnych na cele mieszkaniowe. Są jednak pewne ograniczenia. Jednorazowo można otrzymać maksymalnie 20 tys. zł na zakup domu lub mieszkania albo na uzupełnienie wkładu mieszkaniowego. Posłowie mogą także pożyczyć do 15 tys. zł na „pozostałe cele mieszkaniowe”, czyli wszelkiego rodzaju wyposażenie. Posłowie pożyczają m.in. na wannę z hydromasażem, minisiłownię, basen czy nowe meble do kuchni.
Według oświadczenia majątkowego Renata Beger z Samoobrony posiada majątek wart niemal 5 mln zł. Mimo to wzięła pożyczkę w wysokości 20 tys. zł. – Skoro jest taka możliwość, to skorzystałam. Wszystko jest dla ludzi. Dom to jedna z najważniejszych inwestycji w życiu. Nie ma co oszczędzać – powiedziała APP Beger. Z jej klubu zapożyczyło się 26 na 55 posłów.
Pożyczki w Sejmie tej kadencji wzięło już ponad 25 proc. posłów. Duża część z nich to tzw. pierwszacy, czyli osoby, które dopiero pierwszą kadencję sprawują mandat posła. – Nagle dostają kilkakrotnie większą pensję, niż dotychczas. Nic dziwnego, że wykorzystują okazję i szybko biorą kredyt. Oby zdążyć przed następnymi wyborami – usłyszeliśmy w biurze prasowym Sejmu.
MK (APP)
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Łucja Demokrata 30.07.2006 22:11
Co to kasa która pożycza takie kwoty ? Sejmowa ??? Proponuję natychmiast zlikwidować co oznaczać będzie ograniczenie kosztów administracji. Ta od owsa z takim majątkiem a podobno ma zadłużenie niespłaconego kredytu. Chyba po raz ostani w sejmie.
Port Szczecin widziany subiektywnie
(odsłon: +319)