Facebook Google+ Twitter

Pośmiertna wystawa Anny Kardasz

W dniu 4 lutego 2009 roku odbył się wernisaż, poświęcony twórczości Anny Kardasz (zmarłej w zeszłym roku 9 lutego w wyniku wypadku samochodowego).

Plakat zapraszający na wystawę / Fot. fot. Dawid KędzierskiAnna Kardasz zajmowała się rysunkiem, grafiką, ikoną oraz fotografią, co było prezentowane na wystawie pośmiertnej artystki. Ekspozycja została zrealizowana w galerii Schron Sztuki (Wydział Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego) w Krasnym (koło Rzeszowa). Uroczystość zorganizowali członkowie Niezależnej Akademii Frenetyków, studenci Wydziału Sztuki oraz ich profesorowie. Ekspozycja cieszyła się dużym powodzeniem i miała klimat melancholijny. Poetyckie piosenki wykonane przez muzyków: Marcina Florczaka (skrzypce), Andrzeja Sagana (gitara, śpiew), Jacka Ziobro (gitara, śpiew) oraz pokaz slajdów i prace Anny stworzyły niepowtarzalny klimat. Na wystawie wśród zebranego tłumu, panowała cisza, spokój, wyciszenie, które prowadziły do wzruszenia i nie małych przemyśleń. Zgromadzone dzieła można jeszcze podziwiać do 13 lutego 2009 roku.

Anna Kardasz - ur. 21 lipca 1983 r. w Przeworsku zm. 9 luty 2008 r.

Absolwentka Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Jarosławiu oraz Policealnego Studium Zawodowego w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. Oddana studentka Instytutu Sztuk Pięknych Uniwersytetu Rzeszowskiego. Brała udział w XIII Międzynarodowym Biennale Grafiki Dzieci i Młodzieży w Toruniu 2002, w Przeglądzie Plastyki Przeworskiej 2006, w Przeglądzie Amatorskiej Sztuki Filmowej Przeworsk 2006 oraz wystawach zbiorowych w Przeworsku i Jarosławiu. Współzałożycielka Grupy Artystycznej Niezależna Akademia Frenetyków. Prace Ani znajdują się w prywatnych kolekcjach w Przeworsku, Jarosławiu, Jaworznie, Krakowie i wielu innych miejscach, o których nie wiemy. Inicjatorka pierwszych działań artystycznych grupy NAF. Jej osoba ukształtowała Frenetyków.

O jej twórczości pisała Marlena Makiel-Hędrzak:

"Biała nić jak szczelina światła rozsnuwa się splatając formę. W ascetycznym umiarze gdzieś pośrodku bieli i czerni jej blask i lekkość wiedzie oko labiryntem znaczeń. I nie po to, by cokolwiek określać, lecz by wsłuchiwać się jaśniejącą Ciszę. Niemalże muzyczne, krystaliczne kompozycje Anny Kardasz ukazują wyobraźni uchylone wnętrza. Wiedzie do nich liryczna ścieżka, którą można utożsamić z milczeniem, bielą, tęsknotą. I jak linia wydobywa formę z bezkształtu, tak owa biel staje się powietrzem, oddechem, źródłem życia.

W swoich rysunkach Anna, w sposób piękny i z wielką kulturą, pochyla się nad Tajemnicą, której przejawami są zdarzenia, przedmioty, sytuacje. Znakomita rysowniczka, artystka wrażliwa i świadoma kierunku twórczej działalności, swoją obecnością wnosiła do pracowni powagę i spokój. Krytyczna i skupiona długo pracując nad każdym z rysunków realizowała własne koncepcje. Z wielu wątków, które ją zajmowały można wyodrębnić kilka istotnych motywów. Pośród nich jest przedmiot, jako atrybut, za pomocą którego dokonuje się transpozycja tego, co ciężkie i gęste w spleciony światłem znak.

Rysunki te zawierają w sobie pośród wielu szczególnych cech jeszcze jedną czułość, jest w niej coś elementarnego, jakby pierwsze uczucie, to za jej przyczyną następuje przekroczenie progu metafizyki."

Dziecięce zabawy II - tech. rysunek Anna Kardasz / Fot. fot. Dawid KędzierskiWernisaż 4 luty 2009 r. Schron Sztuki / Fot. fot. Dawid KędzierskiWernisaż 4 luty 2009 r. Schron Sztuki / Fot. fot. Dawid KędzierskiWernisaż 4 luty 2009 r. Schron Sztuki / Fot. fot. Dawid Kędzierski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

.......dzięki Dawidku za ten artykuł ! Czytam o Ani i oglądam fotki...po raz kolejny żałując, że tak daleko mieszkam.Aniu masz wspaniałych przyjaciół !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ania za swoja specjalizacje uważała rysunek ale na pewno rozwijała by swoja nowa pasje do wikliniarstwa i działała w tej dziedzinie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za artykuł rzeczowo napisany. Szkoda , że zaprezentowano tylko jedną pracę. Ania brała udział w Plenerze Żywych Form wierzbowych w Paprotach. link Za artykuł rzeczowo napisany. Szkoda , że zaprezentowano tylko jedną pracę. Ania brała udział w Plenerze Żywych Form wierzbowych w Paprotach. To zafascynowanie wikliną jako materiałem twórczym przyczyniło się do jej wypadku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.