Pozycja materiału w rankingach:
Pośmiertnik.pl to multimedialny pamiętnik internauty, który może zapisywać swoje ukryte myśli, wspomnienia, zdjęcia i filmy. Jednak wszystko to zostanie ujawnione dopiero po jego śmierci. Czy w Polsce serwis zostanie odebrany negatywnie?
Wyobraźmy sobie, że umiera jakiś człowiek, jego współpracownicy tracą dostęp do ważnych plików, a rodzina do informacji o kontach bankowych. By zapobiec takim przypadkom powstał serwis Pośmiertnik.pl, odpowiednik takich serwisów jak Deathswitch czy Slightly Morbid.Zobacz także:
Artykuły
(24)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.25)
Wiek: 20 | Miejscowość: Katowice | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tomasz Sroczyński 23.03.2009 10:49
Fajny pomysł, choć tajności to nie musi mieć x].
Mam zamiar kupić niezapisaną książkę i ją wypełniać w ciągu życia. Wolę taki klimat;).
Co do końcowego pytania - osobiście wydaje mi się, że znajdzie jakieś grono osób zainteresowanych, ale furory nie zrobi. Chyba że nagle otworzy ludzi na myśl o śmierci...
Jadwiga Kowalczyk 23.03.2009 07:07
Jeżeli juz - to po otwarciu dokumentu rodzina i tak poleci w sądzie resztki dzielić, a w dodatku wpisy w posmiertniku bedą dodatkowym argumentem, że miał źle/dobrze w głowie.
Ileż dodatkowej uciechy! :)
Zgadzam sie z Ankaz.
Anna Ziemkiewicz 22.03.2009 21:05
+ za swietna informacje a dodatkowo za przekonanie mnie, ze to jakaś kolejna społecznosciowa paranoja.
Jakaz firma pozwolilaby sobie, aby jej administrator nie mogl dostac sie do plkow uzytkownika po nie tylko jego smierci ale takze zwolnieniu. Zmarlemu, ktory za zycia nie zabdalby o prawo rodziny do dostepu do konta bankowego czy innych tego typu danych, zadnen serwis nie pomoze, bo pewnie rodziny to taki zmarly nie mial, a jezlie to tylko z nazwy
Pomysyl, aby zostawic na takim serwisie neipochelebne uwagi na temat swojego aktualnego szefa czy inne obelgi do jeszcze zyjacych, czynilby taki serwis skierowany do "dzieci neostrady" czy osobnikow na poziomie "Onetowcyh komentatorow".
W moim przekonaniu, czlowiek zamierzajacy zostawic w takim serwisie listy posmiertne w postaci steku obelg, zasluguje na zyczenie mu, aby w tym serwisie jak najkrocej to konto mogl utrzymac.
Pozostawianie po sobie jakis sekretnych notatek czy pamietnikow moze i jest sluszne jednak prowadzenie ich w kazdym serwisie naraza piszacego na ich ujawnienie bynajmniej nie po smierci tworcy a po zgonie oprogramowania obslugujacego taki serwis. O celowym przejeciu takich zapiskow w wyniku dzialania przestepczego nie zapominajac.
Autor usunął profil 22.03.2009 20:30
Na 100% w Polsce się przyjmie. Wszyscy którzy nie mają odwagi powiedzieć szefowi, że jest świnią, zapiszą mu to w testamencie. Pośmiertniku ;)
Katowice - Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +633)