Pozycja materiału w rankingach:
Jan Pospieszalski skrytykował prezydenta Bronisława Komorowskiego za jego słowa dotyczące katastrofy smoleńskiej, zgodnie z którymi rewelacje IES nie mają dla całości sprawy żadnego znaczenia.
Zobacz także:
Artykuły
(669)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.08)
Wiek: 27 | Miejscowość: Olsztyn | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
marynarz 10.02.2012 21:59
@olek kan czy ty rozumiesz wszystko co czytasz ? Wysokość 100m została zlekceważona albo pilotom coś się pojebało i źle ustawili wysokościomierz pamiętając że posługiwali się nie tym co trzeba. Niedoszkoleni, wystraszeni i wkurwieni na siebie wzajemnie. Kaczor wygłupiał się w Gruzji ale tam pilotem był lotnik doświadczony tzw. chłop z jajami i miał w dupie to co Kaczor pierdolił. Chłop stracił pracę ale uratował życie. Swoje życie bo życie pozostałej kupy ciulów to srał ich pies. Nie pierdolnęli tam to pierdolnęli tu. A jakby nie tu to kiedyś i tak by skończyli tak samo a może gorzej bo mogli spaść w terenie zabudowanym. A Kaczor ? A pies go jebał kretyna. Innych kilku szkoda.
roman koźmiński 10.02.2012 21:02
Teraz rozumie; dlaczego Komorowski był przeciwny rozwiązania WSI!
pierdoleich 10.02.2012 20:44
Komorowski jest taki jaki jest. Pozował na hrabiego i ni chuja. W salonach i w pisaniu to prostak. Wstydzę się jak wygłupia się z tą swoją gaździną szczególnie za granicą. Tak patrzę jak "para prezydencka" przybiera na wadze ! Żeby nie mieć kurwa jakiegoś hamulca do żarcia to wstyd ! To ryła z podgardlami, nie kurwa no nie mogę patrzyć. A dzieciorób Pośpieszalski no kolejny obsraniec. Ten ani muzyk ani dziennikarz i płaćcie abonament. Walcie się !
olek kan 10.02.2012 17:46
skoro komenda "odchodzimy" padła na wysokości 100m to oczywiste jest że piloci nie popełnili błędu.Należałoby zbadać dokładnie wrak pod kontem usterki.Dlaczego tego nie zrobiono skoro to podstawowa czynność podczas badania katastrof?
prozak 10.02.2012 09:37
Nie było bomby, nikt nie strzelał do samolotu, sprzęt działał dobrze, a rozbili się. jeszcze mówi się ze piloci nie są winni, to znaczy ufo tylko odpowiada za to bo nie można inaczej ocenić. teraz jak kierowca spowoduje wypadek śmiertelny samochodem może powołać się na ten przypadek z samolotem i uniknąć odpowiedzialności.A jak zginie to może być na pruty winem, wódka,piwem to i tak nie będzie jego wina bo i tak alkohol wykryją po śmierci. Szukanie powodów tragedii na siłę skutkuje właśnie takimi bzdurami. Zawsze będzie winny kierowca który nie potrafi ocenić właściwie sytuacji na drodze, to samo i w powietrzu. Z tego co wiemy to dla mnie jest jasne że nie powinni nawet próbować lądować w takich warunkach, a lecieć dalej na inne lotnisko. No ale nie było by wypadku, tak bardzo na rękę niektórym manipulantom.
Czy na Jasnej Górze wolno mówić o Hitlerjugend? TV Trwam może
(odsłon: +608)