Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

106807 miejsce

Pospieszalski: Prezydent Komorowski na czele rosyjskiej dezinformacji

Jan Pospieszalski skrytykował prezydenta Bronisława Komorowskiego za jego słowa dotyczące katastrofy smoleńskiej, zgodnie z którymi rewelacje IES nie mają dla całości sprawy żadnego znaczenia.

Pospieszalski przypomina, że od pierwszych minut po katastrofie była prowadzona akcja dezinformacyjna ze strony rosyjskiej; już wtedy mówiono o naciskach na pilotów, złych warunkach meteorologicznych itp.

Co gorsza, brali w nich udział również polscy dziennikarze i ludzie establishmentu. Pospieszalski wymienia ich z nazwiska: Roman Kuźniar, Joanna Komolka, Kamil Durczok, Wacław Radziwinowicz i Agnieszka Kublik, Łukasz Słapek, Lech Wałęsa, Marek Dukaczewski, Andrzeja Wajda. Znany publicysta wypomina zachowanie w tej sprawie TVN-owi oraz "Gazecie Wyborczej": "Ordynarne kłamstwa nazwano przeciekami. Przykładem są rewelacje telewizji TVN i „Gazety Wyborczej”: „Tak lądują debeściaki” lub „...jak nie wyląduję, to mnie zabije”.

Według Pospieszalskiego, prezydent Polski Bronisław Komorowski bierze udział w tej dezinformacji. Niedawno w "Kropce nad i" przyrównał rewelację Instytutu Ekspertyz Sądowych do "hasania" w Prokuraturze Generalnej: "Ostatnie wydarzenie, jakim jest opublikowanie opinii biegłych w sprawie badającej problem katastrofy smoleńskiej przez rzecznika prokuratury okręgowej, jest czymś, co też musi co najmniej dziwić. To są sygnały o jakimś hasaniu, tak powiem, niejasnych zupełnie motywów w Prokuraturze Generalnej" - czytamy.

W tej samej audycji zdążył jeszcze powiedzieć, że nowe fakty nie mają znaczenia dla wyjaśnienia sprawy, ponieważ przyczyny katastrofy są od dawna znane. "Piloci nie powinni lądować w tak złych warunkach" - mówił Komorowski.

Pospieszalski przypomina mu, że nie lądowali, ponieważ na wysokości 100 metrów padła komenda "odchodzimy"; że wbrew temu, co mówi, rewelacje IES wiele zmieniają - pokazują, że polscy piloci nie popełnili błędów: "Nie tylko nie da się podtrzymać kłamstw, dotyczących obecności gen. Blasika w kabinie, ale także z odczytanych zapisów widać, że do końca odczyty wysokości przebiegały prawidłowo, że wszystkie czynności pilotów były zgodne z procedurami – wykonywane starannie, spokojnie, profesjonalnie" - pisze niezależna.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

marynarz
  • marynarz
  • 10.02.2012 21:59

@olek kan czy ty rozumiesz wszystko co czytasz ? Wysokość 100m została zlekceważona albo pilotom coś się pojebało i źle ustawili wysokościomierz pamiętając że posługiwali się nie tym co trzeba. Niedoszkoleni, wystraszeni i wkurwieni na siebie wzajemnie. Kaczor wygłupiał się w Gruzji ale tam pilotem był lotnik doświadczony tzw. chłop z jajami i miał w dupie to co Kaczor pierdolił. Chłop stracił pracę ale uratował życie. Swoje życie bo życie pozostałej kupy ciulów to srał ich pies. Nie pierdolnęli tam to pierdolnęli tu. A jakby nie tu to kiedyś i tak by skończyli tak samo a może gorzej bo mogli spaść w terenie zabudowanym. A Kaczor ? A pies go jebał kretyna. Innych kilku szkoda.

Komentarz został ukrytyrozwiń
pierdoleich
  • pierdoleich
  • 10.02.2012 20:44

Komorowski jest taki jaki jest. Pozował na hrabiego i ni chuja. W salonach i w pisaniu to prostak. Wstydzę się jak wygłupia się z tą swoją gaździną szczególnie za granicą. Tak patrzę jak "para prezydencka" przybiera na wadze ! Żeby nie mieć kurwa jakiegoś hamulca do żarcia to wstyd ! To ryła z podgardlami, nie kurwa no nie mogę patrzyć. A dzieciorób Pośpieszalski no kolejny obsraniec. Ten ani muzyk ani dziennikarz i płaćcie abonament. Walcie się !

Komentarz został ukrytyrozwiń
olek kan
  • olek kan
  • 10.02.2012 17:46

skoro komenda "odchodzimy" padła na wysokości 100m to oczywiste jest że piloci nie popełnili błędu.Należałoby zbadać dokładnie wrak pod kontem usterki.Dlaczego tego nie zrobiono skoro to podstawowa czynność podczas badania katastrof?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Znowu Kowalski
  • Znowu Kowalski
  • 10.02.2012 15:34

NUDA _

Komentarz został ukrytyrozwiń
prozak
  • prozak
  • 10.02.2012 09:37

Nie było bomby, nikt nie strzelał do samolotu, sprzęt działał dobrze, a rozbili się. jeszcze mówi się ze piloci nie są winni, to znaczy ufo tylko odpowiada za to bo nie można inaczej ocenić. teraz jak kierowca spowoduje wypadek śmiertelny samochodem może powołać się na ten przypadek z samolotem i uniknąć odpowiedzialności.A jak zginie to może być na pruty winem, wódka,piwem to i tak nie będzie jego wina bo i tak alkohol wykryją po śmierci. Szukanie powodów tragedii na siłę skutkuje właśnie takimi bzdurami. Zawsze będzie winny kierowca który nie potrafi ocenić właściwie sytuacji na drodze, to samo i w powietrzu. Z tego co wiemy to dla mnie jest jasne że nie powinni nawet próbować lądować w takich warunkach, a lecieć dalej na inne lotnisko. No ale nie było by wypadku, tak bardzo na rękę niektórym manipulantom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.