Facebook Google+ Twitter

"Potęga kobiecości" - uduchowiona i mdła opowieść

"Potęga kobiecości" Helen Andelin ma dać odpowiedź na pytanie, jak rozbudzić w mężczyźnie uczucie wielkiej miłości i wrażliwości. I rzeczywiście tak jest. Ale zbyt słodko, zbyt bajecznie. To mdła, nazbyt uduchowiona opowieść.

 / Fot. Materiały prasoweLubię damsko-męskie poradniki. Ale nie wszystkie. Mam słabość do "Związków i rozwiązków" Grocholi i Wiśniewskiego, doceniam Johna Graya i jego książkę pt. "Gorąca Wenus, zimny Mars" i wiele innych. W nich bowiem, oprócz wykładanej mądrości czy różnorakich prawd, górę bierze humor. Czyta się je lekko, szybko i przyjemnie. Odkrywa niedoskonałości, zauważa zalety, a kąciki ust same bezwiednie unoszą się do góry. Inaczej jest z "Potęgą kobiecości" Helen Andelin. To tkliwa, przesłodzona do granic możliwości i zbanalizowana opowieść z ambicjami udzielenia odpowiedzi na wszystkie pytania zaczynające się od "jak...?".

Owszem, wiele jest rzeczy, o których pisze autorka i których podważać nie można. Uniwersalne prawdy, ponadczasowe mądrości niczym pokryte lukrem pączki podane są na tacy. Autorka szuka definicji miłości, analizuje ją, poszukuje też odpowiedzi na pytanie, jak z pozycji mężczyzny wygląda kobieta idealna. Zwraca uwagę na kwestie zrozumienia, docenienia mężczyzny czy odwieczny problem męskiej dumy. Wiele uwagi poświęca też samym kobietom. Mówi o kobiecym wizerunku, sposobie bycia, naturze, a także o życiowej roli kobiety w konfrontacji z pracą zawodową.

Można z nią jednak ostro polemizować. W pewnym momencie sprowadza męża do żywiciela rodziny, którego rola powinna opierać się na zarabianiu pieniędzy. Kobietę zaś ma za świnkę-skarbonkę, która oszczędza, ale też chucha i dmucha na domowników, ciągle pilnując, by domowe ognisko nie zgasło.

Nie można tu zatem pominąć faktu, że książka po raz pierwszy wydana została w 1963 roku. Inne przekonania i inny styl życia z pewnością mają tu sporo do powiedzenia. Andelin dążyła do urozmaicenia swojej opowieści, chociażby przez zamieszczane fragmenty listów, które stanowią swego rodzaju ilustrację do poruszanych tematów, jednak w żaden sposób mnie nie urzekła. Każda kobieta, znająca choć trochę życie, doskonale wie, jakimi cechami charakteru powinien odznaczać się każdy w stosunku do każdego, nie tylko ona! Wie, jak żyć, wie, jak się zachowywać. I najlepiej ze wszystkich kobiet zna swojego mężczyznę. A on - jeśli kocha naprawdę - kocha ją taką, jaka jest. Oczywiście, może stawać się lepszą, wyrozumialszą, bardziej czułą. Ale realną, nie idealną.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

@ Gabriela Blajer. Piękna kobieta gdy pisze to dodatkowo dodaje jej uroku. Wszystkie kobiety są piękne dla normalnego mężczyzny. Gdy uroda idzie w parze z mądrością to jest super. Łatwo jest oceniać innych gdy piszą w tak doskonały sposób. Jesteś idealistką, optymistką. Do twarzy jest z tym każdemu. Nigdy nie będę potrafił w tak doskonały sposób recenzować, bo pisanie idzie mi znacznie gorzej od mówienia.
Mogę dodać takie powiedzenie. Choćbyś zjadła wagon soli to i tak nie poznasz drugiego współmałżonka.
Zaufanie do żony to jest klucz na udany związek. Coś wiem o tym. W tej doskonalej recenzji jest: i filozoficznie napisana własna ocena, i w przekonywujący sposób to przekazane do odbiorcy ,Super.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Odważna recenzja. I takie lubię!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.