Facebook Google+ Twitter

Potęga ruchu, czyli wieczór baletowy w Teatrze Wielkim

Tańczymy Bacha w Teatrze Wielkim to przedstawienie złożone z czterech części, z których każda ukazuje inny sposób połączenia muzyki klasycznej z niekoniecznie klasycznym tańcem.

Cztery części muzyczne: dwa koncerty, utwór chóralny, a na koniec połączenie arii instrumentalnych, a po nim suita orkiestrowa. Czterech wybitnych choreografów różnych epok i stylistyk: Wesołowski, Balanchine, Wubbe i Pastor. Wszystkie części łączy minimalizm: brak dekoracji i prostota strojów. Dla wszystkich części kluczowa jest gra świateł i kolorów. Jednak na tym kończą się podobieństwa, każdy z reżyserów zaproponował inny sposób zobrazowania muzyki mistrza polifonii.

Czytaj też: Tańczmy Bacha. Bo jeśli tańczyć, to do muzyki mistrza

Zaczyna się od Pocałunków. Do koncertu klawesynowego d-moll wybitny polski choreograf i reżyser Emil Wesołowski proponuje bardzo zmysłowy taniec kolejnych par. Jest to jedyna części, która zachowuje złudzenie narracji i nawiązania do stylistyki XVIII wiecznej mody. Sferę publiczną balu i przestrzeń, w której pary spotkają się prywatnie, wyznaczają kobiece stroje. Raz pojawiają się w rozbuchanych sukniach opartych na panier, a w przestrzeni pocałunków mają tylko symboliczne króciutkie spódniczki. Odpowiednio do tytułu fragment ten jest pełen miłosnych kroków i zmysłowości.

Część druga: Concerto Barocco, który swoją światową premierę miał już w 1941, to kwintesencja baletu neoklasycznego, stworzona przez jednego z najwybitniejszych choreografów XX wieku, George Balanchine. Piękno oparte na prostocie i harmonii, pozbawione zbędnych dodatków, ozdobników czy manieryzmu. Niezwykle delikatne krótkie białe sukienki tancerek i konfiguracje delikatnych ruchów i przeplatających się układów. Przeżycie estetyczne, które niczego nie opisuje ani nie opowiada, ma jedynie poruszać.

Kolejną część stanowi Zieleń - burzliwa ilustracja Eda Wubbe, cenionego holenderskiego choreografa, który zderza przejmujący chór Herr, unser Herrscher… z Pasji według św. Jana z , ostrą i kanciastą abstrakcją tańca współczesnego. Na płaszczyźnie zielonego kwadratu grupa tancerzy odzianych w jedynie proste czarne spodnie wykonuje serie ruchów i gestów bardzo nieraz pokracznych i przedziwnych, wyzwolonych z konwencji i schematów,
przepełnionych energią i odwaga ruchu. Zderzenie monumentalnej muzyki i chaosu ciał tworzy mieszankę wybuchową, choć wzbudza też entuzjazm publiczności, nie tylko nagimi torsami tancerzy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dziękuję, chętnie porównam wrażenia :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Anna Szarek-Lisiewicz
  • Anna Szarek-Lisiewicz
  • 14.03.2011 22:05

Bardzo fajny tekst- wybiorę się dzięki Pani :) Sam tytuł na afiszu brzmiał lekko amatorsko..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.