Facebook Google+ Twitter

Potęgowscy napastnicy w wybornej formie

Doskonale zainaugurowali rundę wiosenną piłkarze IV-ligowego Pomorza Potęgowo. W swoim pierwszym meczu pokonali Czarnych Czarne 7:0. Mecz ze względu na warunki atmosferyczne rozegrano na sztucznym boisku Gryfa w Słupsku.

Rundę wiosenną piłkarze Pomorza powinni rozpocząć już tydzień temu meczem z Czarnymi Przemysław. Spotkanie przełożono jednak na inny termin, ponieważ boisko w Przemysławiu nie nadawało się do gry.




Mariusz Mikołajczyk (niebieska koszulka) był jednym z wyróżniających się zawodników Pomorza / Fot. Fot. K. NagórekPierwsze minuty meczu nie zapowiadały tak wysokiego zwycięstwa Pomorza. Obie drużyny popełniały sporo błędów, często spowodowanych brakiem koncentracji i trudnymi warunkami atmosferycznymi. I choć pierwsi okazję do strzelenia bramki mięli goście, to piłkarze Pomorza schodzili na przerwę z dwubramkową przewagą. - Przeciwnik sprawiał nam problemy tylko na początku. Zabrakło kilku dokładnych piłek, zimnej krwi i koncentracji, by wyjść na prowadzenie w pierwszym kwadransie meczu- komentuje Maciej Cieślik, szkoleniowiec Pomorza.

Słowa trenera znalazły jednak przełożenie w kolejnych minutach pierwszej połowy. Najpierw, w 30. minucie spotkania, po ładnej akcji z lewej strony, piłkę do siatki skierował Henryk Patyk. Po stracie gola przyjezdni wyraźnie opadli z sił, a przewaga wcielidera IV- ligi rosła, czego dowodem była bramka zdobyta przez Patryka Pytlaka w ostatnich minutach pierwszej części gry.

Po przerwie widać było różnicę klas pomiędzy obiema drużynami.

Drugą połowę od mocnego uderzenia rozpoczęli podopieczni Pomorze wyraźnie dominowało w środku pola / Fot. Fot. K. NagórekMacieja Cieślika.
Już w 46. minucie do siatki ponownie trafił Patryk Pytlak. Od tego momentu na placu gry dominowała już tylko drużyna gospodarzy. Kibice oglądali nierówny bój, w którym kwestią czasu było zdobycie kolejnych goli przez zespół z Potęgowa. Piłkarze Czarnych ewidentnie nie wytrzymywali trudów tego spotkania. Goście nie nadążali za dobrze wyszkolonymi technicznie i odpowiednio przygotowanymi kondycyjnie zawodnikami potęgowskiego zespołu. Raz po raz pod bramką gości dochodziło do coraz groźniejszych sytuacji. Ostatnie pół godziny meczu bardziej przypominało sparing doświadczonej drużyny z zespołem juniorskim, niż mecz ligowy. W tym fragmencie gry kolejne gole zdobył kapitan Pomorza- Henryk Patyk, a także powracający do zespołu Łukasz Stasiak.

W ofensywie dobrze radził sobie Damian Mikołajczyk (z prawej) / Fot. Fot. K. NagórekPomimo wysokiego zwycięstwa trener Pomorza studzi nastroje kibiców. - Ten mecz miał nas „rozbujać” w walce o zwycięstwo w każdym kolejnym meczu- podsumowuje Cieślik. Z całym szacunkiem dla przeciwnika, ale faktyczny sprawdzian moi zawodnicy przejdą dopiero w drugiej części rundy wiosennej. Wtedy będziemy musieli stawić czoła dużo mocniejszym rywalom- dodaje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.