Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1893 miejsce

Potężny król Babilonii, czyli "Nabucco" w Operze Narodowej

Trzecia opera Giuseppe Verdiego - "Nabucco", przyniosła mu sławę i wprowadziła do grona najbardziej znanych kompozytorów. Niestety kolejne jego dzieła, takie jak "Traviata", "Rigoletto" i "Aida", trochę przyćmiły tę operę.

Nabucco / Fot. Teatr Wielki - Opera Narodowa"Nabucco" w reżyserii Marka Weissa to opera w czterech aktach, która dzieje się w Jerozolimie i Babilonie około 587 roku p.n.e. Libretto Temistocle Solera według dramatu Auguste’a Anicet-Bourgeois i Francisa Cornue zostało napisane na kanwie wydarzeń starotestamentowych i łączy wątki biblijne z melodramatycznymi.

Nabucco / Fot. Teatr Wielki - Opera NarodowaTytułowym bohaterem jest legendarny król babiloński Nabuchodonozor (Mikołaj Zalisiński), który prowadzi swoją armię przeciwko Hebrajczykom. Tymczasem mieszkańcy Jerozolimy liczy na to, że pomoże im Fenena (Anna Lubańska). Córka Nabucca uratowała już młodego księcia Ismaele'a (Tomasz Kuk) i schroniła się wraz z nim u Izraelitów. Niestety Abigaille (Lila Lee) – pierworodna nieślubna córka króla Babilonu również jest zakochana w Ismaele'u i planuje zemstę...

Opera Giuseppe Verdiego pokazuje konflikt izraelsko-babiloński, który rozgrywa się na wielu płaszczyznach - politycznej (niewola babilońska Żydów), rodzinnej (siostra występuje przeciwko siostrze oraz ojcu) i religijnej (zderzenie dwóch religii - judaizmu i babilońskiej).

Nabucco / Fot. Teatr Wielki - Opera NarodowaDużym walorem tej opery jest znakomita obsada. W rolę Feneny wcieliła się Anna Lubańska, zaś Abigaille zagrała Lila Lee. Obie cudownie interpretowały swoje partie i stworzyły znakomite kreacje aktorskie. Lubańska pokazała oddanie słusznej sprawie, zaś Lee - ból odrzucenia, nienawiść i gniew. W rolę potężnego Nabucco wcielił się baryton Mikołaj Zalasiński, którego arie należą do popisowych, zaś Zaccarię, kapłana żydowskiego, zagrał Rafał Siwek.

Mocnym punktem tego spektaklu jest chór Teatru Wielkiego - Opery Narodowej - brawa należą się kierownikowi Bogdanowi Goli. W chwili gdy jego chór wciela się w niewolników żydowskich i śpiewa najbardziej znaną arię z tej opery - "Va, Pensiero, Sull’Ali Dorate…" (Wznieś się myśli na skrzydłach złocistych), na widowni robi się bardzo nostalgicznie. Pieśń ta jest tak przejmująca, że traktowana jako nieoficjalny hymn Włoch. Całości dopełnia muzyka Verdiego, którą interpretuje orkiestra pod dyrekcją Andriya Yurkevycha.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dziękuję :) Realizacja bardzo mi się podobała ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny tekst... miło znów przypomnieć sobie Nabucco. Jak widać z recenzji znakomita realizacja. 

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.