Facebook Google+ Twitter

„Potop Redivivus” Hoffmana – refleksje po kinowej projekcji

"Potop Redivivus" - cyfrowa rekonstrukcja "Potopu" Jerzego Hoffmana - powstał, aby przywrócić kinu adaptację filmową środkowej części Trylogii Henryka Sienkiewicza, gdyż na dużym ekranie najpełniej widać walory tego kostiumowego widowiska.

Potop Redivivus / Fot. kadr/materiały prasowe Film „Potop” z 1974 roku uważany jest za najlepsze dzieło Jerzego Hoffmana, co wyraża się nie tylko poprzez przyznane mu nagrody, w tym nominację do Oskara, ale nade wszystko przez to, że otrzymuje najwyższe noty w powszechnej opinii widzów. W ciągu czterdziestu lat adaptacja zdobyła grono wiernych odbiorców, którzy z upodobaniem wracają do niej, by podziwiać kunszt aktorów i ulegać złudzeniu przeniesienia w czasy XVII-wiecznej Rzeczpospolitej. Oblicza się, że film obejrzało 27 milionów widzów, co daje mu trzecie miejsce pod względem oglądalności w historii polskiego kina (po „Krzyżakach” w reż. Aleksandra Forda i w „Pustyni i puszczy” w reż. Władysława Ślesickiego).

Filmowa opowieść o Andrzeju Kmicicu, jakkolwiek znana przez wielu niemal na pamięć, właściwie nie funkcjonuje już od dawna Potop Redivivus / Fot. kadr/materiały prasowe na dużym ekranie. Pomysł, aby zmienić tę sytuację, należy uznać za godny pochwały. Wydaje się, że to najlepszy sposób uczczenia 40. rocznicy powstania filmu. Wychodzi naprzeciw oczekiwaniom szerokiej publiczności. Oto niektórzy na powrót mogą obejrzeć ceniony obraz w pełnej krasie lub też odkryć ją na nowo, a młode pokolenia przekonać się o nieznanej sobie urodzie tego filmu. Składa się na nią nade wszystko wybitne aktorstwo między innymi Władysława Hańczy, Daniela Olbrychskiego, Franciszka Pieczki, Tadeusza Łomnickiego, Kazimierza Wichniarza, Krzysztofa Kowalewskiego, Ryszarda Filipskiego i naturalnie pięknej Małgorzaty Braunek.

Przyjęło się we współczesnej kulturze gonić przede wszystkim za nowymi produkcjami, tymczasem odrestaurowany "Potop" przekonuje, że niektóre widowiska powstałe przed laty w ogóle się nie starzeją, ale z powodzeniem rywalizują ze współczesną produkcją, niejednokrotnie jej niedorównującą. Trudno sobie wyobrazić, by obecnie lub w przyszłości powstała nowa, równie pieczołowicie zrealizowana adaptacja "Potopu" Henryka Sienkiewicza. Świadczy o tym chociażby niespełniająca oczekiwań niektórych odbiorców adaptacja "Ogniem i mieczem" z 1999 roku, pozbawiona wielkich plenerów i epickiego rozmachu, o czym zadecydowały względy materialne. "Potop" oferuje widzowi to, czego na próżno szukać we współczesnym kinie.

Potop Redivivus / Fot. kadr/materiały prasowe Ogromnym atutem" Potopu" jest warstwa wizualna, która po rekonstrukcji cyfrowej prezentuje się w lśniących, żywych barwach. Z mrocznych scen zostały wydobyte ukryte barwy, a co za tym idzie - treści, dzięki czemu nawet gra aktorska na drugim planie czy w tle staje się wyrazista i czytelna. Cyfrowy obraz zyskuje na dramatyczności i sile wyrazu. W kinie doskonale prezentuje się rozmach plenerowy produkcji, siłą rzeczy ograniczony przez monitor telewizora. W kinie dostrzega się, że w filmie zagrało 520 aktorów, tysiące statystów, rosyjski pułk kawalerii, 700 koni,że wykorzystano 5 tysięcy kostiumów i 45 tysięcy rekwizytów militarnych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Dobrze, że pokazuje się młodzieży ten film w starej wersji. Moim zdaniem ma on wiele walorów, których brakuje wersjom współczesnym. Plusem jest to, że zastępuje lekturę, którą może nie każdy uczeń by przeczytał... ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Którą wersję wolałaby młodzież? Trudno uogólniać i wyrokować na podstawie jednostkowych opinii, ale że są świadectwem pewnego zjawiska, to przytoczę. Usłyszałam opinię kilku młodych po wyjściu z "Potopu Redivivus", że owe 185 minut w kinie to dla nich za długo, że taką długość filmu można zaakceptować w domu przy herbacie... Skądinąd dostrzegam w młodych potrzebę sięgania po skróty, streszczenia, tak jakby odbiór powierzchowny był zadowalający.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety, to fakt, bo wiele zainteresowanych osób ominęła szansa pójścia do kina, mimo że potencjalnie jest możliwość. Pokazy tzw. edukacyjne dla młodzieży można zamawiać w kinach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja jestem ciekawa, którą wersję wyżej oceniliby młodzi, gdyby mogli obydwie obejrzeć na dużym ekranie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To nie fair, że nie można zobaczyć nowego Potopu w kinie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety, nie miałem przyjemności obejrzenia odnowionej wersji, a chętnie by zobaczył i przypomniał sobie, jakie porządne filmy kiedyś robiliśmy, choć czasy były bardziej siermiężne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.