Facebook Google+ Twitter

Poufny audyt Wassermanna druzgocący dla Macierewicza. "WSI nie radzą sobie z obowiązkami"

"Wnioski z tajnego audytu, sporządzonego pod okiem Zbigniewa Wassermanna, są dla Macierewicza druzgocące. Wojskowe służby specjalne, odpowiedzialne za ochronę wywiadowczą i kontrwywiadowczą - nie radzą sobie z tymi obowiązkami."

 / Fot. CC, Autor: Ja Fryta from StrzegomAntoni Macierewicz i jego zwolennicy, cieszą się wielkim sukcesem wynikłym z likwidacji czarnych charakterów komunistycznych wrogów wolnej, niepodległej Polski, jakimi byli oficerowie WSI. Każdego, komu nie podoba się ten niebywały w historii ruch polityczny, znaczy się mianem komunistycznej zarazy i obrońcy starego, groźnego dla demokracji i nowego ładu prawnego, wroga, czyli komucha. Tymczasem przez ten bezmyślny ruch, Polska i nasze wojsko w kraju i na misjach zagranicznych, zostało rzucone na pastwę losu, bez niezbędnej ochrony.

Zbigniew Wasserman, ówczesny koordynator służb specjalnych, trzymając się za głowę, powiedział: Brakuje kadr, panuje monstrualny bałagan, agenci są zagrożeni dekonspiracją. Tak ocenił pobojowisko pozostawione przez likwidatora WSI, koordynator specsłużb, Wassermann. Bo z polski wywiad po likwidacji WSI, w jego ocenie, został na poziomie niemowlęctwa. Dziś "Gazeta Wyborcza" ujawnia zapisy audytu Zbigniewa Wassermanna.

Zobacz zdjęcie - Antoni Macierewicz i Zbigniew Wassermann (Fot. Fot. Wojciech Surdziel AG / Agencja Gazeta) - dziennik.pl.

Jak przygotowywano, szkolono i budowano nowe struktury WSI, opisywały w swoim czasie media. Dość przypomnieć, że brano ludzi z ulicy, bardzo młodych, zwykle swoich znajomych i kierowano na kursy trwające teoretycznie dwa tygodnie. Dokument audytu trafił 18 stycznia 2007 roku, na biurko ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego.

W trzy tygodnie później, raport szefa kontrwywiadu Antoniego Macierewicza z likwidacji WSI, otrzymał prezydent RP Lech Kaczyński. Polityk PiS w randze koordynatora służb, Zbigniew Wassermann, nie znał jeszcze wtedy treści raportu przygotowanego przez Macierewicza. Ale znał skutki działań likwidatora polskich służb wojskowych. Opisał je właśnie w tajnym audycie, którego zapisy ujawnia "Gazeta Wyborcza".

- Wnioski z tajnego audytu, sporządzonego pod okiem Zbigniewa Wassermanna, są dla Macierewicza druzgocące. Według autorów dokumentu, rozwiązał on WSI, ale nie był już w stanie zorganizować dwóch służb - SKW i SWW - w ich miejsce.

Jak podaje portal - w dokumencie przekazanym Jarosławowi Kaczyńskiemu zapisano, że wojskowe służby specjalne - odpowiedzialne za ochronę wywiadowczą i kontrwywiadowczą oraz zapewnienie tajnej łączności i obiegu dokumentów NATO - nie radzą sobie z tymi obowiązkami. Wniosek z audytu jest porażający: stan Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Służby Wywiadu Wojskowego, zagraża bezpieczeństwu polskich sił zbrojnych.

Autorzy audytu podkreślali, że kierownicze funkcje w SKW powierzano osobom, które nie miały odpowiednich kompetencji, zauważali też, że pewnej części pracowników WSI zabroniono wstępu do budynków SKW. Było to o tyle niepokojące, że żołnierze ci, "pracujący z osobowymi źródłami informacji i mający dostęp do dokumentów niejawnych - nie mogli kontynuować swoich obowiązków".

"Brak pomocy ze strony tych oficerów może mieć negatywne skutki, gdyż regulacje instrukcyjne, które obowiązywały w kontrwywiadzie WSI, nie wymagały stworzenia zapasowych kanałów łączności ze źródłami" - akcentowali autorzy audytu. "Skutkiem nieprzyjęcia na łączność większości osobowych źródeł informacji kontrwywiadu WSI, było ograniczeniem dopływu informacji o zagrożeniach znajdujących się w kompetencji SKW" – zaznaczyli.

Wytykali równocześnie przypadki "naruszenia tajności działań", np. przy przekazywaniu szyfrogramów oficerów wywiadu do szefa kontrwywiadu, czyli Antoniego Macierewicza.

W końcowym wniosku audytu, sporządzonego przez koordynatora służb specjalnych Zbigniewa Wassermanna, zapisano m.in.: "Utrzymywanie się opisanego wyżej stanu w wojskowych służbach specjalnych stwarza przesłanki do podjęcia w przyszłości oceny prawidłowości tworzenia nowych wojskowych służb specjalnych".

Obecnie opozycyjna partia Prawo i Sprawiedliwość, nie wyraża zgody na powołanie sejmowej komisji śledczej do zbadania działań Antoniego Macierewicza, podczas likwidacji WSI. Nadal ciągną się w sądach sprawy przeciwko Macierewiczowi, o naruszenie dóbr osobistych i bezprawne zwolnienie ze służby, byłych oficerów WSI. Podatnicy pokryli już koszty zasądzonych odszkodowań na ogólną kwotę 1,2 mln zł.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.