Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

54574 miejsce

Powalczyć o niespodziankę. Azoty Puławy zagrają z Vive Targami Kielce

Przed niezwykle trudnym zadaniem staną dzisiaj w Kielcach szczypiorniści Azotów Puławy. W trzeciej kolejce Superligi puławianie zagrają na wyjeździe z mistrzami kraju Vive Targami Kielce.

Puławianie z kompletem punktów zajmują trzecią lokatę w tabeli za prowadzącą Wisłą Płock i Vive Targami Kielce (wszystkie zespoły wygrały swoje pierwsze spotkania).

Podopieczni Marcina Kurowskiego udanie zainaugurowali rozgrywki ekstraklasie pokonując w Przemyślu beniaminka ekstraligi Czuwaj 32:31. Przed tygodniem Puławianie we własnej hali podejmowali zespół NMC POWEN-u Zabrze. Spotkanie to było zapowiadane jako mecz kolejki i miało rozstrzygnąć, która z drużyn jest obecnie mocniejsza.

Początek spotkania w Puławach był niezwykle wyrównany. Obydwa zespoły toczyły walkę bramka za bramkę. Później inicjatywę przejęli zawodnicy z Puław, którzy zaprezentowali żywiołowo dopingującej swój klub publiczności kapitalną grę zarówno w obronie, jak i w ataku. W ciągu trzynastu minut szczypiorniści Azotów Puławy zdobyli osiem bramek, tracąc przy tym zaledwie jedną. W świetnym okresie gry w bramce szalał Maciej Stęczniewski, zaś w polu bramki zdobywali Piotr Masłowski, Krzysztof Tylutki i Przemysław Krajewski.

Wysokie prowadzenie nieco rozluźniła Puławian, którzy pozwolili zabrzanom częściowo odrobić straty (14:11 do przerwy). Druga część meczu przyniosła publiczności zgromadzonej w Puławach wiele emocji. Nie dostarczyli jednak jej szczypiorniści, a prowadzący to spotkanie sędziowie. W 35 minucie spotkania przy stanie 16:14 sędziowie z wiadomych tylko dla siebie powodów wykluczyli na 2 minuty Piotra Masłowskiego. Była to już druga kara dla puławian bowiem wcześniej na ławce kar zasiadł Mateusz Kus. Nie był to jednak koniec kar dla puławskiego zespołu. Za dyskusję z sędziami dwie minuty otrzymał również kapitan Maciej Stęczniewski. Wyprowadzony z równowagi popularny „Stenia” otrzymał także drugie wykluczenie, przez co w konsekwencji Azoty przez prawie dwie minuty musiały radzić sobie grając w czterech.

Kontrowersyjna sytuacja nie wyprowadziła jednak puławian z równowagi. Gospodarze potwierdzili swoją wysoką formę i aspirację do walki o najwyższe cele i w końcówce spotkania znów odjechali zabrzanom pokonując ich pewnie 27:20.

- Każde spotkanie z Zabrzem jest ciężkie. Tamten sezon pokazał, że jesteśmy na tym samym poziomie - mówi Piotr Masłowski, szczypiornista Azotów Puławy.
- Wynik nie odzwierciedla tego co się działo na boisku. Zabrze postawiło nam bardzo ciężkie warunki. Cieszymy się z kompletu punktów, bo w Kielcach czeka nas bardzo trudne zadanie - dodaje Przemysław Krajewski, szczypiornista Azotów Puławy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.