Pozycja materiału w rankingach:
Nie ja wymyśliłam "konflikt pokoleń". Babcia walczyła o zrzucenie gorsetu. Mama obcięła warkocz. My zrzuciłyśmy biustonosze. Jeśli krzyczysz podczas kochania, to jesteś kobietą całkowicie wyzwoloną. A chłopcy nie walczą o mundur. O! tempora...
Rodzice urodzili się już w II Rzeczpospolitej, Wolnej i Niepodległej. Gdyby nie Bitwa Warszawska byłoby to dwudziestolecie szczęścia i pokoju. Chłopaki nosili z dumą każdy mundur, nie tylko kawalerzysty, bo przecież ważny był orzełek na czapce. Mama obcięła warkocze i grała w tenisa, jeździła konno po męsku. Jak wszystkie panny, marzyła o pierścionku zaręczynowym. Urodzeni w tym czasie walczyć o wolność musieli w 1939 roku z okupantem niemieckim, faszystowskim, a potem znów sowieckim. Lata okrutnej, najokrutniejszej wojny mocno naznaczyły psychikę tego pokolenia. Po jej zakończeniu oni byli pijani ze szczęścia, bo udało im się nie zginąć w tym piekle wojny. Łapali życie garściami i cieszyli się z małych rzeczy.
Ja należę do urodzonych w Polsce Ludowej, kiedy wszystko było przeciętne.
A dziś? Odnoszę wrażenie, że dziś wolność dla młodych to: k a r i e r a , p o l i t y k a , p i e n i ą d z e (na ironię skrót: kpp, celowo z małej litery). Zatem, co pokolenie, to inna wolność, inne wartości, inne zainteresowania i potrzeby, też materialne, a właściwie konsumpcyjne. Te trzy wózki (kpp) wiozą do góry bez obawy jak kiedyś, wywiezienia "na taczkach", czy w wagonach do Auschwitz lub na Sybir. Zobacz także:
Artykuły
(116)
Galerie
(36)
Średnia ocen
(4.26)
Miejscowość: tu i tam | Kraj: Polska i Szwajcaria
O mnie: Serio, lecz z humorem oraz bez tabliczki.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
BARBARA Romer Kukulska 17.07.2010 14:18
Proszę o co tzn. o jaką wolność walczy obecne pokolenie.
GW :
Dzisiaj o godz. 13 w Warszawie rozpocznie się najważniejsza w Europie manifestacja mniejszości seksualnych - EuroPride 2010. Oprócz niej odbędzie się kilka kontrmanifestacji. Czy będzie to wielkie święto tolerancji czy wielka zadyma?
Trasa EuroPride 2010
BARBARA Romer Kukulska 16.07.2010 08:04
Marto, chyba ta wolność jest inna. My żyliśmy na większym luzie. Naprawdę dzisiejsze dwudziestolatki nie mają na nic czasu. Czas zasuwa szybciej. Są niewolnikami np. komórki, komputera itp.itd. Bezprzerwy studiują lub pracują. Dniami i nocami. Czy widziałaś aby dzisiaj jakiś 20 latek pozwolił sobie na 2-3 miesiące wakacji ? Za moich czasów to była na ogół norma. Nawet jak sie popracowało jeden miesiąc to 2 były wakacyjne. Ale może ja miałam rozleniwioniwionych rówieśników wokół siebie?
Ciekawe od czego uwolnią dzwudziestolatki dzisiejsze społeczeństwo?
Marta Jenner 11.07.2010 12:21
Zastanawiam się, czy dzisiejsze dwudziestoparolatki są naprawdę wolne... Może podczas studiów, ale potem coraz częściej zaczyna się życie w kieracie i niekoniecznie jest to ich wybór. To życie stawia ich w takiej sytuacji.
BARBARA Romer Kukulska 11.07.2010 11:17
tak. tak. moja koleżanka z ławki szkolenj kochała się w Lubańskim.
A co doświata i "konfliktu pokoleń" . otóż kaażde pkolenie stara się coś poprawić i ulepszyć, coś zmienić.
Obyczaje, modę , ideały, muzykę, a nawet sposób pisania i ortografię. Każde pokolenie charakterystycznie naznacza jakoś swój okres swoją specyficzną a k t y w n o ś c i ą.
Owszem, nie bez wpływu jest rozwój techniki i gospodarki przemysłowej, ale nie bądzmy społeczeństwem technokratów i karierowiczów tak politycznych jak i finansowych.
To młodzieź ukształtuje nam obyczaje jakie będziemy mieli na starość. I tego jestem okropnie ciekawa.
Jaki mają plan, co chcieliby ulepszyć i poprawić w naszym życiu społecznym.
Wojciech Arciszewski 11.07.2010 10:02
Świat się zmienia, starsi wspominają swe wczęśniejsze lata, zbyt często jednak je mitologizując.Na pewno okres międzywojenny był jedyny w swoim rodzaju, gdyż po 120 latach niebytu Polska wróciła na mapę świata i zaraz obroniła tą suwerenność bijąc Sowietów.
Kraj szybko się rozwijał, poradził sobie z kryzysem ekonomicznym 1929 roku.To jednoczyło naród i obywateli.Moi dziadkowie wspominali ten czas z entuzjazmem. II woja światowa zniszczyła to wszystko.Najpierw Hitler, a potem Stalin zdeptali nasz kraj, oddali w jasyr chorego systemu, który przez nieomal 40 lat zamurował nas w komunistycznym gettcie, wpajając nowe socjalistyczne wartości i brak poszanowania do własności. Zdziczeliśmy, uganiając się za żywością i artykułami pierwszej potrzeby, stłoczeni w mikroskopijnych (acz wyczekiwanych kilkanascie lat) quasi mieszkaniami. Upodlony biedą i wiecznie zaganiany naród miał nie mieć czasu na dysputy i rewolucje. Zniszczono tradycję i zburzono hierarchię wartości.Nie dziwmy sie więc, że teraz jest jak jest. Ale to nie wina obecnego pokolenia, ale tego które zgotowało nam komunizm.
Autor usunął profil 11.07.2010 09:53
Tekst wzbudza wspomnienia. Choć nie miałem możliwości (jako czterolatek) protestować w 1968, zdarzyło się to nieco później.
Artykuł napisany ze swadą, zawierający zarówno elementy emocjonalne, jak i humorystyczne.
5*
A propos: w 1970 Górnik Zabrze przegrał w finale Pucharu Zdobywców Pucharów z Manchesterem City 1:2. To chyba pierwszy mecz piłkarski, który - dość mglisto - sobie przypominam:)
Stefania Najsarek 10.07.2010 20:33
Zmienia się postać świata i my wraz z nim.
Przy dynamicznym rozwoju nauki, nie pozostajemy w tyle.
Wzbogacamy naszą wiedzę, jesteśmy mądrzejsi,
więcej rozumiemy i nasze zachowania ewaluują.
Dostosowujemy się do ducha czasu, co wykazała Pani
w tym materiale.
Jesteśmy ludźmi myślącymi, czującymi ...
a każde pokolenie w inny sposób wyraża swoje emocje.
Być może pod pozerstwem ukrywają prawdziwe uczucia -
taki szpan?
BARBARA Romer Kukulska 10.07.2010 11:55
Chciałabym zapytać cz dziesiejsze pokolenie wie co to sentymentalizm ? czy tego też się wstydzą?
B. dziękuję Pani Jadwigo za uwagi. Nie chciałam Pani wypędzać... ;)) przeciwnie :)
BARBARA Romer Kukulska 10.07.2010 11:52
Tak. Właśnie. Kiedyś ci co sprzedawali w Desie nie mieli prawa ani do studiowania na uniwesytecie ani prawa do pracy. Dziasiaj wszystko jest dla wszystkich dostępne. NA wyciągnięcie ręki. stąd ten wyścig i zagubienie. Stąd frustracje i szereg innych problemów. A piłka? hmmm to przecież stara rzymska metoda na znudzenie .
Jadwiga Kowalczyk 10.07.2010 11:44
Niechże więc zabiorą głos trzydziestolatkowie: obawiam sie jednak, że preferują bardziej doniesienia o piłce nożnej. :)Nie trzeba mysleć. Wystarczy się ekscytować. :)