Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

68105 miejsce

Powiedział Bartek: jutro tłusty czwartek

Współautorzy: Barbara Podgórska

Ostatni czwartek karnawału mocno wrósł w polską tradycję kulinarną, biorąc nazwę od obfitych, tłustych biesiad.

Babeczki - mufinki / Fot. Adam K. Podgórski
Gdy uderzył wielki dzwon, objął w świecie Pączek tron.
Król przez wszystkich ukochany, piękny, pulchny i rumiany.
W brzuszku wprawdzie miał on dziurę, lecz w tej dziurze konfiturę.
Okazale i wspaniale siadł król Pączek na krysztale,
a w około jego dworki, wysmukłe, kruche faworki.
Na półmiskach legły szynki i kanapki, i tartynki
Co za hałas, co za gwar,
tańczy chyba ze sto par!
Bo za króla Pączka hula nawet dziaduś i babula...
Świat się cały w kółko kręci, tańczy, hula bez pamięci....

(Jadwiga Mączyńska)

Ostatni czwartek karnawału mocno wrósł w polską tradycję kulinarną, biorą nazwę od obfitych, tłustych biesiad, wystawianych nierzadko hucznie, ale zawsze wesoło, przed nieubłaganie nadciągającym Wielkim Postem, porą zaciskania pasa i zaniechania wszelkich swawoli. Zwano ten dzień również combrowym lub zapuśnym czwartkiem, a w ogóle ostatnie dni obfitego jedzenia Tłustym Tygodniem.

Dziś jak Polska długa i szeroka królują na stołach pączki i faworki, niegdyś panowały inne specjały, nieco odmienne, ale zawsze tłuste i smakowite: kasza maszczona skwarkami ze słoniny, kapusta duszona z mięsem i słoniną, boczkiem, doborowa kiełbasa, połcie wędzonki, wyborne salcesony, krwawe kiszki. Ślinka ciekła do gęby!

W Brennej na Ślasku Cieszyńskim w pierwszej połowie XX wieku przysmakiem gazdów była gotowana w całości głowa wieprzowa, którą raczono się w męskim gronie, przepijając gorzołką.
Aby usprawiedliwić obżarstwo powiadano, że tego dnia należy tyle posmakować szperki, ile razy kot poruszy ogonem. Czyli multum! Na deser opychano się słodkimi racuchami, blinkami, placuszkami, kołaczkami, pampuchami, oładkami, kreplami.

Z lubością recytowano porzekadło: Powiedział nam Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, tłustych pączków nasmażyła. Zwłaszcza, jeśli dzień ten zbiegał się z przypadającymi na 21 lutego imieninami Bartłomieja.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Świetny tekst. A teraz proponuję śledzika... po polsku.
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy tekst:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.