Facebook Google+ Twitter

Powiew rockowej świeżości na płycie Motorcycle Display Team

Jeżeli płytą waszej młodości była "Know Your Enemy" Manic Street Preachers, coś z The Smiths albo któryś z albumów Coldplay czy Maximo Park, to jest to rzecz dla was.

Okladka plyty Motorcycle Display Team, fot. Piotr Balkus / Fot. Piotr BalkusAlbum "Captatio Benevolentiae" Motorcycle Display Team można podzielić na piosenki i... utwory. Piosenki to te, które mają ładną melodię, są zgrabne i bardzo chwytliwe. A utwory to te kompozycje, na których zespół spróbował udziwnić nieco proste granie, idąc w coś, co mogę chyba nazwać popem progresywnym ("Ocean Eyes").

Nie ukrywam, że - choć uwielbiam w muzyce progresywność - to właśnie piosenki najbardziej mi się na płycie spodobały. Czemu? Nie wiem, po prostu kilka z nich jest perfekcyjnie skomponowanych, mają jakiś taki niewytłumaczalny polot. Mówię na przykład o bardzo "brytyjskim" kawałku "Summerbomb", który można śmiało zaliczyć do pierwszej ligi piosenek o Londynie, obok Pet Shop Boys "East End Boys And West End Girls" czy Daffy "Warwick Avenue". Bardzo mi się podoba "Summerbomb" - kiedy jej słucham, widzę to miasto latem, radość odpoczynku tłumów w Hyde Parku...

Innym fragmentem albumu Motorcycle Display Team, który mnie rozłożył na łopatki zachwycenia, jest "Betweenager". Już sam tytuł zachęca do audytury, bo każdy nastolatek czuje się trochę "pomiędzy", więc to jest piosenka dla nich. Trochę Coldplayowa w stylistyce i głosie wokalisty, ale na tym się podobieństwa kończą, a zaczyna oryginalność. Urzekający utwór, jeden z lepszych, jakie słyszałem w 2012 roku do tej pory.

Warta uwagi jest też pieśń "The Arguers". Najsmutniejsza z nich, a zarazem tchnąca jakimś optymizmem. Jak hymn opiewający trudne i krawawe czasy narodu, ale w tym samym czasie niosący nadzieję i dający dumę. Zarazem to numer lekki i - letni. Jest lato, kiedy słucham tej płyty, ale myślę, że będzie ona brzmiała równie ciepło zimą, gdy śnieg będzie prószył za oknem naszych dusz.
Jak już powiedziałem, kilka utworów jest OK, ale myślę, że troszkę są one przekombinowane, glamrockowe, oldfashionowe, momentami punkowe ("Zigfrid Part Two") brzmienia, które na dobre odeszły do lamusa, a ich odgrzewanie nie udaje się nawet takim tuzom jak Oasis czy Blur. Ale może to ja jestem w błędzie. Wszak nikt nie jest nieomylny. Nawet ja.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Ja tam bede zadowolony jak mi zrobia stolicę w Czestochowie:)))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Piotrze, potrzebuję wskazówek jak należy traktować ten Pański tekst? Analiza polityczna to to nie jest, mam nadzieję? To jest zbyt chaotyczne na przegląd prasowy, zbyt egazaltowane na ocenę sytuacji, zbyt szkolne na felieton, zbyt ogólne na blog. Moim zdaniem najbardziej przypomina przepowiednie Kasandry w znakomitym pytyjskim stylu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.