Pieniądze na walkę z powodzią mają znaleźć się w budżecie, ale między innymi kosztem jednej z kluczowych inwestycji dla przyszłego bezpieczeństwa energetycznego kraju – rurociągu Brody-Płock. Minister Rozwoju Regionalnego Elżbieta Bieńkowska planuje przesunięcie na inwestycje przeciwpowodziowe środków unijnych przeznaczonych pierwotnie na projekt rurociągu.
Celem projektu jest uniezależnienie Polski oraz Ukrainy od dostaw ropy z Rosji. Dlaczego więc pieniądze na tak strategiczną inwestycję przesuwane są na pomoc dla powodzian? Doniesieniami prasy o przeniesieniu środków z projektu ropociągu na pomoc dla powodzian zaniepokojony jest zarząd spółki „Sarmatia” realizującej projekt Brody-Płock.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Robert Grzeszczyk 10.06.2010 16:52
Powódź rzecz ważna ale i bezpieczeństwo energetyczne jest ważne. Z tego powdu wydaje się konieczne zweryfikowanie celów ważne dla kraju.
Jeśli cel jest istotny dla Ukrainy i Unii to ważny też dla Polski. Ale gdy nie ma pieniędzy można szukać innych rozwiązań, które nie będą generować publicznych pieniędzy. Wymagają jednak zmiany niektórych absurdalnych praw uniemożliwiających budowę elektrowni wiatrowych, małych elektrowni wodnych, inwestycji w geotermię. Są one zabezpieczyć kraj w bezpieczne, rozproszone źródła prądu. Znacznie bezpieczniejsze dla kraju niż jedna rura ropy z Brodów do Płocka.
Katowice - Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +623)