Facebook Google+ Twitter

Powódź dotknęła nie tylko Bogatynię i Zgorzelec

W czasie sobotniego natarcia żywiołu, w zachodniej części województwa dolnośląskiego poza Bogatynią i Zgorzelcem ucierpiały także mniejsze miejscowości. Jak dziś wygląda sytuacja w Zawidowie, Leśnej, Olszynie czy Piechowicach?

Kiedy kamery stacji telewizyjnych skierowane były w kierunku Bogatyni, mieszkańcy sąsiednich, mniejszych miejscowości, z wielkim zaangażowaniem bronili się przed żywiołem. Kontaktując się z poszczególnymi oddziałami Miejskich bądź Gminnych Ośrodków Pomocy Społecznej, postawiłem dowiedzieć się jak wygląda sytuacja w miejscowościach, które także apelują o pomoc; w miejscach, w których determinacja i poczucie jedności wśród mieszkańców pozwoliły przetrwać najcięższe chwile.

 / Fot. www.sxc.hu/photo/59893 Zawidów to mała miejscowość leżąca w powiecie zgorzeleckim. Po sobotnich ulewach cały czas trwa tam jeszcze szacowanie strat. Na dzień dzisiejszy wiadomo, że całkowitemu zniszczeniu uległo ok. 40 domów. W wielu gospodarstwach zalane zostały piwnice, a razem z nimi piece grzewcze. Tu władze gminy momentalnie stworzyły sztab kryzysowy, a do Urzędu Miasta można przynosić dary dla poszkodowanych. Kto ofiarował suche ubrania, koce, pościel, czy prowiant? Mieszkańcy Zawidowa, których żywioł oszczędził. W poczuciu odpowiedzialności za swoich sąsiadów zapewnili im wszystko to, co udało im się zdobyć, na ile mogli sobie pozwolić. Dziś poszkodowanym wypłacane są zasiłki rządowe wysokości 6 tys zł.

Sobotnie ulewy dotkliwie zalały także 314 gospodarstw w Leśnej – położonej nad rzeką Kwisą. Jak przyznał Tadeusz Kupczak – kierownik Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Leśnej: - Gdyby nie pomoc indywidualnych osób, gdyby nie prywatne inicjatywy byłoby ciężko. Pięć osób przysłał nam MOPS z Radomska, pomoc zaoferował też Starosta Lwówka Śląskiego. Wodę w pierwszych, najtrudniejszych dniach zorganizował dla nas europoseł Piotr Borys.
W Leśnej wiele domów zalanych zostało do wysokości parteru, dlatego mieszkańcy apelują o łóżka, pościele, koce, lodówki. Środkiem pierwszej potrzeby są także preparaty do czyszczenia chemicznego.

W miejscowościach, które nie mogą liczyć na wielką pomoc z zewnątrz, burmistrzowie sami organizują pomoc mieszkańcom. Tak jest chociażby w przypadku Olszyny leżącej w powiecie lubańskim. Tam burmistrz Leszek Leśko organizuje potrzebującym wywóz gruzu, czy śmieci, a sytuacja poszczególnych rodzin jest ciągle monitorowana. Z pieniędzy miejskich zakupiony został najpotrzebniejszy sprzęt, który jest do dyspozycji mieszkańców. Co niezwykle ważne, sieć wodociągowa w mieście przetrwała, w związku z czym nie występują tam problemy z dostarczaniem wody pitnej.

Podobnie wygląda sytuacja w Piechowicach – małej miejscowości liczącej sobie 6,5 tys mieszkańców. Tu, tak jak w innych miejscach, szacowane są straty. Nie są wielkie, ale poszkodowanym brakuje środków do czyszczenia, wersalek, odkurzaczy, lodówek, czajników. Pożądane są także materiały budowlane. Część mieszkańców już zaczęła remontować zniszczone gospodarstwa. Niezwykle istotna okazała się pomoc indywidualnych darczyńców, przedsiębiorców.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.