Facebook Google+ Twitter

Powołać czy nie - oto jest pytanie!

EURO 2008 zbliża się wielkimi krokami. Leo Beenhakker sprawdza i testuje zawodników, ale selekcjonerów mamy w Polsce tylu, ilu liczy ogromna rzesza kibiców. Ogólnonarodowa dyskusja trwa, a jej głównym bohaterem jest... Brazylijczyk.

Leo Beenhakker. / Fot. APPOd kilku tygodni Leo Beenhakker i jego asystenci jeżdżą po ligowych boiskach i sprawdzają, jak prezentują się kandydaci do gry w reprezentacji Polski. Jedni wypadają lepiej, drudzy gorzej. Pretendentów do występu na boiskach Austrii (póki co, optymistyczna wersja zakłada też odwiedzenie Szwajcarów) jest kilkudziesięciu, a pewnych powołania piłkarzy jest kilku (kilkunastu?). Kto wie, co siedzi w głowie Leo Beenhakkera. Piłkarski obieżyświat, który wprowadził Polskę pierwszy raz w historii do finałów Mistrzostw Europy, swoimi decyzjami często zaskakiwał wszystkich, a efekty okazywały się często lepsze od zamierzonych. Kibiców nie powinien więc też dziwić fakt, że Holender chciałby sprawdzić w koszulce z orłem na piersi... kanarka. Nie trzeba być ornitologiem, by stwierdzić groteskowo brzmiące fakty - orzeł jest silniejszy, szybszy, groźniejszy od kanarka. Szkopuł w tym, że to nie ornitologia, tylko piłkarskie boisko, a kanarkiem jest... Roger Guerreiro. I wszystkich naszych "orłów" przewyższa o klasę.

Gdyby przeprowadzić wśród kibiców ankietę na temat gry Rogera w naszej reprezentacji, połowa byłaby za, połowa przeciw. Fora poświęcone piłce nożnej pełne są wpisów popierających Brazylijczyka, ale tyle samo osób wypisuje zza swoich monitorów hasła typu "To reprezentacja Polski, nie Brazylii" czy "Reprezentacja tylko dla Polaków", podając często za przykład reprezentacyjną przygodę Olisadebe. Ważną kwestią jest przyznanie obywatelstwa Rogerowi, ale informacje o przebiegu całego procesu zdają się potwierdzać tezę, że "chcieć to móc" i już niedługo piłkarz powinien dostać polski paszport. I wtedy Leo Beenhakker stanie przed problemem - powoływać czy nie? Oto jest pytanie!

Pozwolę sobie zatem na całkowicie subiektywną odpowiedź na to nurtujące kibiców i bardzo aktualne pytanie. Roger Guerreiro jest zawodnikiem, który w polskiej lidze wybija się ponad przeciętność. Jak na polskie warunki, jest zupełnie nietypowym playmaker'em, który jednym podaniem czy strzałem jest w stanie zadecydować o losach meczu. Umiejętnościami technicznymi przewyższa nie tylko kolegów z Legii, w tej dziedzinie piłkarskiego rzemiosła cała obecna reprezentacja mogłaby się uczyć od niego - od prowadzenia piłki zaczynając, a na dryblingu kończąc.

Roger skutecznie obalił mit, że do Polski trafiają tylko piłkarskie "odpadki" z Ameryki Południowej (przy okazji, pozdrowienia dla prezesa Ptaka, oby w ciepłych krajach siedział jak najdłużej, z dala od polskiej piłki) i pokazuje, że polska ekstraklasa może być świetną trampoliną do wybicia się w Europie. Prędzej czy później trafi do silnego klubu z Zachodu, a chęc na kupienie
go ma już słynny Paris SG. Chętnych na jego zatrudnienie na pewno nie zabraknie.

Garguła jest bez formy, Majewski i Murawski niedoświadczeni, a Dudka i Lewandowski to typowi, defensywni pomocnicy, którzy są świetni w destrukcji, ale w ofensywie nie są w stanie zaprezentować niczego specjalnego. Ktoś taki jak Roger mógłby być dla nas zbawieniem, którego szukamy od kilkunastu lat na tej pozycji w reprezentacji. Przypominanie reprezentacyjnej kariery Olisadebe jest nie na miejscu. Fakt, jego gole dały nam awans na azjatycki mundial, ale sam zawodnik był zupełnie innym typem piłkarza, niż Brazylijczyk. Skończył się tak szybko, jak się zaczął - wpiszcie w google "Emmanuel Olisadebe", a 9 na 10 stron będzie po grecku i turecku, bo to są języki urzędowe na Cyprze.

A w powszechnej opinii to miejsce, w której piłkarze dogorywają - tak, aby się nie narobić, a coś zarobić. O, przypadkiem może uda się jeszcze strzelić kilka goli, a potem buty na kołek i dziękujemy. Poza tym, "Emsi" był totalnym, treningowym leniem (powszechna opinia o afrykańskich piłkarzach),a dodatkowo miał ogromne problemy ze zdrowiem, co wykazały badania choćby w Birmingham. Roger jest w idealnym dla piłkarza wieku i ma spore perspektywy przed sobą. Gdybyśmy mieli porównać obu piłkarzy, to niekwestionowanym zwycięzcą tego pojedynku zostałby Brazylijczyk. Sam zawodnik zachowuje klasę i zdaje sobie sprawę, że pewni ludzie wywalczyli awans na turniej finałowy i mówienie o jego pewnym miejscu w reprezentacji jest nie na miejscu. Ale jeśli może nam pomóc w osiągnięciu dobrego wyniku, dlaczego mamy nie skorzystać z okazji?

Na koniec jeszcze jedno, może nawet najważniejsze. Leo Beenhakker jest ogromnym zwolennikiem powołania Rogera do reprezentacji. Twierdzi, że takiego zawodnika Polska nie ma. Więc zaufajmy mu kolejny raz - każdy niech robi to, co umie najlepiej. A w razie niepowodzenia i tak powiem, że każdy ma prawo do pomyłki, nawet Leo. Nie wspominając o mnie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

O ile mi wiadomo, to Eduardo jest obecnie najpopularniejszym piłkarzem w Chorwacji, a kibice go uwielbiają. Nic nie słyszałem o jego problemach w tym kraju, a wręcz przeciwnie - jest tam akceptowany i bardzo lubiany. Informacji nie wyssałem z palca - chyba, że Panowie Twarowski i Nahorny podczas transmisji meczów w C+ nie wiedzą, co mówią. Gdyby Chorwaci myśleli jak częśc Polaków, którzy Rogera w kadrze nie chcą z powodu jego pochodzenia, to postępowaliby wedle zasady "na złość babci odmrożę sobie uszy". Bo przecież zawodnik "Kanonierów" jest jednym z najlepszych piłkarzy w reprezentacji, a przynależność klubowa mówi sama za siebie. I głupotą jest rezygnowanie z możliwości jego gry w barwach narodowych tylko dlatego, że urodził się w Brazylii.

Jeśli Roger ma zamiar się wypromować na turnieju finałowym, co jest złego w takim podejściu? To sprawi, że jego gra może przynieść nam dużo korzyści, a dam sobie uciąć głowę, że jeśli trenerem nadal będzie Beenhakker, to jego udział w EURO nie będzie jednorazowym wyskokiem, mającym mu umożliwić wyłącznie promocję własnej osoby.

W reprezentacji Niemiec grają Polacy, w kadrze Włoch Argentyńczyk, w kadrze Chorwacji Brazylijczyk, a w kadrze Francji Afrykańczycy. Nikt w tych krajach nie narzeka, że "cudzoziemcy" zabierają swojakom miejsce w reprezentacji. Tylko u nas jest zawsze płacz i narzekania, jaki to nasz naród jest uciskany i krzywdzony przez inne nacje. Myślałem, że choć w sporcie można uniknąć takich destrukcyjnych zachowań.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak tylko dodam, że w meczu Legii z Groclinem, tego "wspaniałego" Rogera w środku pola z gry wyłączył Radek Majewski, który dzielił i rządził na boisku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A zastanawiałeś się czemu Roger chce grać dla kadry? Oby się nie okazało, że Euro to będzie jego pierwszy i ostatni turniej, a on sam będzie się śmiał z tego grając w Paryżu ;) Jakoś nie widzę Rogera dającego z siebie wszystko na meczach reprezentacji, poświęcającego nawet swoje zdrowie. Co innego wspomniani przez Ciebie Dudka czy Garguła, którzy w kadrze już się sprawdzili i dla kadry zrobiliby wszystko. A Roger mając w perspektywie transfer na zachód będzie myślał li tylko o wypromowaniu się. Może zbyt surowo go oceniam i przed wcześnie, ale nauczyłem się po historii z Olisadebe.

"Na całym świecie w reprezentacjach grają naturalizowani zawodnicy i jakoś nikt nie widzi w tym większego problemu" - jesteś pewien? To popytaj się Chorwatów jak reagowali na naturalizowanie Eduardo. Po następne w ten sposób może w ogóle wycofać rozgrywki narodowe? Po co one skoro w każdej reprezentacji będą przedstawiciele kilku nacji. Już mieliśmy sytuacje, że Polak grał przeciw Polakowi. I naród podzielony. Jedni kibicują Podolskiemu, inni go wyzywają przy najbliższej okazji.

Co do Lecha - błagam nie mów, że kogoś obrażam. Sam kolejarzowi kibicuję od małego, więc jak sam bym siebie obraził. Nie musisz mi wymieniać składu bo znam go na pamięć. I szczerze widziałbym w nim właśnie Sosina, który dzisiaj został mistrzem Cypru.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgoda - może Cypryjczycy w rozgrywkach klubowych zdobyli więcej punktów, ale podałem Ci konkretne przykłady naszych zawodników, którzy w swym najlepszym okresie grali w niezłych klubach europejskich, a jeden z nich - Wojtek Kowalczyk - grał w Betisie Sewilla, który w tamtym czasie był czołowym hiszpańskim klubem, a gdyby nie feralne złamanie nogi, Kowal mógł trafić jeszcze wyżej. Wszyscy wyżej wymienieni zawodnicy mieli problemy z dobrą grą nawet na Cyprze, więc to też świadczy o sile tej ligi.

Temat Sosina - podając Lech Poznań za przykład klubu, w którym ten gracz odgrywałby znaczącą rolę, obrażasz najlepszych kibiców w Polsce i zespół, w którym grają naprawdę utalentowani i bardzo zdolni piłkarze. Żeby nie być gołosłownym, słowa poprę przykładami. Bartosz Bosacki(reprezentant Polski, uczestnik finałów MŚ), Piotr Reiss(żywa legenda tego klubu, gracz, który jest w klubie "100" i miał pewną przygodę na Zachodzie), Rafał Murawski(jeden z najbardziej obiecujących zawodników w Polsce, ciągle się rozwija i moim skromnym zdaniem zasługuje na wyjazd na ME), Marcin Zając(były reprezentant Polski, zawodnik przez lata wyróżniający się w polskiej lidze), Peruwiańczycy czyli Quinteros i Renqifo(kolejne przykłady trafionych transferów z kontynentu południowoamerykańskiego). Mało? Wilk, Bandrowski, Wojtkowiak, Kucharski - młodzieżowi reprezentanci Polski. Sosin już miał swoje szanse w polskiej lidze, i to w Wiśle Kraków. Nie pokazał nic szczególnego, będąc graczem przeciętnym - i takim piłkarzem pozostanie dla mnie zawsze.

Skreślasz Rogera po jednym czy dwóch słabszych meczach. Połowa graczy, którzy kandydują do gry w reprezentacji Polski jest w tej chwili bez formy, albo nie gra w ogóle. Garguła jest bez formy od kilku miesięcy, a mimo to Beenhakker go nie skreśla. Dudka jest świeżo po ciężkiej kontuzji - też go skreślisz, w tym momencie, bo nie gra? Krzynówek wstaje z ławki średnio raz w miesiącu. Błaszczykowski łapie kontuzję za kontuzją i jego występ na EURO stoi pod znakiem zapytania. Takie przykłady można mnożyć bez końca.

Nigdzie nie napisałem, że dzięki Rogerowi będziemy o klasę lepsi, ale możemy spróbować go jako playmaker'a. Ponieważ nigdy nie mieliśmy na tej pozycji zawodnika z prawdziwego zdarzenia(Deyna to zamierzchła historia). Na całym świecie w reprezentacjach grają naturalizowani zawodnicy i jakoś nikt nie widzi w tym większego problemu - czyżby znów odzywała się jakaś polska, narodowa duma i brak tolerancji, o które często jesteśmy oskarżani jako naród?

I na koniec, pijąc do Twoich "niemieckich" Polaków - wolę naturalizowanego Brazylijczyka, który naprawdę chcę przywdziewać naszą koszulkę i grać w kadrze, niż Polaków, którzy wyjechali za chlebem do Niemiec i trzeba ich prosić o to, by zechcieli łaskawie zagrać w polskiej kadrze. Bo gra w kadrze to zaszczyt, a nie przymus. I nikt nikogo o to prosić nie powinien.

Pozdrawiam, kity.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja Ci podałem konkretny przykład z europejskich pucharów :) Cypr zdobył więcej punktów do rankingu klubowego niż Polska. Dla mnie jest to już jakiś wyznacznik. Nie twierdzę, że jest to liga silniejsza od naszej, ale poczyniła spore postępy i raczej nie pisałbym o tej lidze szyderczo ;) Myślę, że Sosin odgrywałby teraz znaczącą rolę w klubie pokroju Lecha. Ale po co mu wracać do Polski, skoro na Cyprze ma wyrobioną markę i większe zarobki??

Jasne, że nie ma takiego zawodnika, który błyszczałby w każdym meczu. Tylko pamiętaj, że jesteśmy w okresie, w którym gracze kandydujący do gry na Euro powinni prezentować chociażby dobrą (nie tam od razu rewelacyjną) formę. Główny reżyser gry tej Legii, która przegrała w Sosnowcu - przykro mi, ale to dla mnie słabo brzmi. Bynajmniej nie na tyle przekonująco by miał grać w Polskiej reprezentacji.

Idąc moim tokiem rozumowania powinniśmy się bardziej skupić na tym by Polacy nie grali w reprezentacji Niemiec, tylko u nas. Ale ok. Jeśli taka wola LEO i piłkarskich kibiców w Polsce, to proszę - niech gra. Nie sądze byśmy dzięki niemu znaczyli na piłkarskiej mapie dużo więcej (jak piszesz klasę więcej). Widzę tylko, że lekcja z Olisadebe nikogo nic nie nauczyła.

Idąc zaś Twoim tokiem rozumowania, to tylko dlatego, że ktoś jest świetnie wyszkolony technicznie i nie przypomina drwala w środku pola, ma prawo przywdziewać bialo-czerwoną koszulkę. To ja dziękuję za taką reprezentację POLSKI, w której co drugi zawodnik z Polską ma tyle wspólnego, co piernik z wiatrakiem ;)

Ale co tam - przecież każdy mój argument jest nietrafiony;) A Twoja opinia przecież subiektywna :]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oranje, to moja subiektywna ocena. Jeśli liga cypryjska jest tak świetna, to dlaczego w reprezentacji Polski nie gra Łukasz Sosin, który strzelił w niej ponad 100 bramek? Bo w polskiej lidze nie był nawet piłkarzem przeciętnym. Cypryjski klub nie grał chyba także nigdy w rozgrywkach CL - nam to się udawało, bardzo dawno, ale jednak. Wystarczy popatrzeć na momenty kariery, w których na grę na Cyprze decydowali się dobrze, polscy piłkarze - Kowalczyk, Majak, Michalski. Był to całkowity schyłek ich karier i często ostatni przystanek w drodze do piłkarskiej emerytury. A argument, że Roger nie potrafił poprowadzić Legii do zwycięstwa w meczu z Sosnowcem jest zupełnie nie na miejscu - pokaż mi zawodnika, który przez cały sezon, mecz w mecz, gra jak natchniony. Nie ma takiego gracza na świecie, a Roger wielokrotnie ratował Legii skórę w tym sezonie. Idąc Twoim tokiem rozumowania pół reprezentacji nie będzie zasługiwało na grę w koszulce z orłem na piersi, bo wielu z nich gra słabo, a często nie gra wcale, przesiadując na ławce rezerwowych. Argument nietrafiony. Krzynek jest świetny, ale z całym szacunkiem dla niego, bo to gracz wybitny - Rogerowi może czyścić buty, jeśli chodzi o wyszkolenie techniczne czy prostopadłe podania. A chyba tego głównie wymaga się od środkowych pomocników? To nie ma być drwal, który będzie kosił równo z trawą rywali, ale piłkarz, który ma kierować grą zespołu. I ja cały czas będę upierał się, że ten zawodnik przyda nam się na EURO jak mało kto. I mam nadzieję, że nie będę musiał posypywać głowy popiołem. Pozdrawiam, kity.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ fajnie piszesz :) dobrze się czyta twoje materiały. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Szkopuł w tym, że to nie ornitologia, tylko piłkarskie boisko, a kanarkiem jest... Roger Guerreiro. I wszystkich naszych "orłów" przewyższa o klasę. " - e tam, przesada.

"A w powszechnej opinii to miejsce, w której piłkarze dogorywają - tak, aby się nie narobić, a coś zarobić." - Hm, w powszechnej opinii owszem. Ale warto porównać osiągnięcia klubów cypryjskich i polskich w europejskich pucharach w tym sezonie. Coś blado wygląda ta nasza ligowa "kopana". I nagle gwiazda (?) polskiej ligi ma być zbawieniem dla reprezentacji? Nie, nie. Roger nie potrafi poprowadzić teamu do zwycięstwa ze słabym Sosnowcem, a co dopiero przeciw Niemcom. Ale ok. Zaufam Leo. Tylko błagam, nie przeceniajmy umięjętności Rogera. On jest jednym z wielu Brazylijczyków grających w Europie. I na pewno nie przewyższa o klasę Krzynówka, który potrafił z powodzeniem grać na pozycji Rogera.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.