Facebook Google+ Twitter

Powołania Leo Beenhakkera

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-09-23 12:45

Leo Beenhakker w czasie krótkiej przygody z polską piłką dowiedział się już o niej sporo, ale jeszcze więcej o polskiej mentalności.

Leo Beehankker powołał 27 zawodników na mecze piłkarskiej reprezentacji z cyklu eliminacji mistrzostw Europy.Leo Beenhakker, fot. Dziennik Zachodni Przypomnijmy, że 7 października w Ałmaty Polska zagra z Kazachstanem, a cztery dni później w Chorzowie podejmować będzie Portugalię. To jest tak zwana szeroka kadra, z której 29 września wyłonionych zostanie 23 zawodników, którzy otrzymają ostateczne powołania na wspomniane mecze.

Selekcjoner poprzez swoje powołania wywołał dyskusję. Najwięcej kontrowersji wywołało pominięcie Tomasza Kuszczaka, który zadebiutował w Manchesterze Utd. w meczu przeciwko Arsenalowi i obronił rzut karny. Zawsze oczywiście można powiedzieć, że wiedza Beenhakkera jest skromna, albo znowu wodę z mózgu zrobili mu trenerzy go wspomagający, jak Dariusz Dziekanowski i Bogusław Kaczmarek. Z drugiej strony czynienie z Kuszczaka męża opatrznościowego naszej rozbitej reprezentacji jest równie śmieszne. Co nie zmienia faktu, że po tych meczach misja Beenhakkera w Polsce może dobiec końca.


Kadra Leo Beenhakkera

Bramkarze : Jerzy Dudek (Liverpool FC), Wojciech Kowalewski (Spartak Moskwa), Artur Boruc (Celtic Glasgow), Mariusz Pawełek (Wisła Kraków).

Obrońcy : Michał Żewłakow (Olympiakos Pireus), Mariusz Jop (FK Moskwa), Jacek Bąk (Al-Ryyan), Paweł Golański (Kolporter Korona Kielce), Marcin Wasilewski (Lech Poznań), Grzegorz Bronowicki (Legia Warszawa), Arkadiusz Głowacki (Wisła Kraków), Krzysztof Łągiewka (Krylia Sowietow Samara).

Pomocnicy : Radosław Sobolewski (Wisła Kraków), Mariusz Lewandowski (Szachtar Donieck), Arkadiusz Radomski (FK Austria Wiedeń), Euzebiusz Smolarek (Borussia Dortmund), Jacek Krzynówek (VfL Wolfsburg), Jakub Błaszczykowski (Wisła Kraków), Łukasz Garguła (GKS Bełchatów), Przemysław Kaźmierczak (Boavista Porto) Rafał Grzelak (Boavista Porto), Piotr Giza (Cracovia Kraków).

Napastnicy : Tomasz Frankowski (Tenerife CD), Maciej Żurawski (Celtic Glasgow), Ireneusz Jeleń (AJ Auxerre), Radosław Matusiak (GKS Bełchatów), Grzegorz Rasiak (Southampton FC).

Dwa sejmowe kabarety

W czwartkowe popołudnie w Sejmie odbywał się jeden kabaret wielki (z rozlatującą się koalicją rządową) i jeden kabaret mały (z przepytywaniem przez posłów Leo Beenhakkera na okoliczność szans awansu polskiej reprezentacji piłkarskiej do finałów ME w 2008 roku). Gdyby tak się zastanowić, po co Holender w ogóle do tego Sejmu poszedł, trzeba byłoby postawić tezę, że chyba tylko z czystej ciekawości i dla zebrania nowych doświadczeń dotyczących polskiej polityki. Dobrze wychowany Holender podkreślił na wstępie, że po raz pierwszy był w parlamencie w takiej roli.

- Byłem zaproszony przez parlament holenderski, który kiedyś udzielał mi wsparcia przed mistrzostwami świata. Byłem także w parlamencie Trynidadu i Tobago, który dziękował mi za prowadzenie drużyny narodowej tego kraju w ostatnich mistrzostwach. Ale jeszcze nigdy nie zdawałem sprawozdania ze swojej pracy. "Oświecił" jednak posłów, że po po porażce z Finlandią i remisie z Serbią nasza sytuacja w eliminacjach jest trudna, ale nie beznadziejna. Trzeba tylko wygrać z Kazachstanem i Portugalią.

Posłowie zapewne przyznali mu rację, ale nie omieszkali mu wypomnieć, że jest najlepiej zarabiającym selekcjonerem w historii polskiej reprezentacji, co mogłoby świadczyć o tym, że reprezentanci ludu zatroskali się nareszcie o to, by nasze państwo było tanie, podczas gdy Leo jest drogi. Zdumieli się więc rozrzutnością w piłkarskiej świecie, kiedy usłyszeli od niego: - Gdybym szukał wielkich pieniędzy, nie przyjechałbym do Polski.

Holender zrobił później posłom wykład, dlaczego w naszym futbolem jest źle. Wskazał m.in. na to, że w polskiej piłce nie ma dobrej atmosfery, poziom ligi jest słaby i słabi są zawodnicy, za dużo w niej jest cudzoziemców i zbyt niski jest poziom szkolenia młodzieży. No, jeśli posłowie to akurat chcieli usłyszeć od selekcjonera, to znaczy, że gazet nie czytają. Ale też zawsze można wyjść z założenia, że chcieli pokazać trenerowi, kto tu rządzi.
Andrzej Grygierczyk

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Obsada bramki = układy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.