Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16758 miejsce

Powoli wkraczając w dorosłość

Nie ukrywam, że jest to tekst autotematyczny, ale tylko teoretycznie. Wbrew pozorom rocznik 1994, który wkracza właśnie w dorosłość, przeżył już wiele ważnych wydarzeń historycznych oraz osobistych. Ale co to znaczy w ogóle być dorosłym?

Happy Birthday to you!


Tak, piszę to w przededniu 18 urodzin. I co z tego? Że niby się obnoszę? Nie, dziękuję. Na dobrą sprawę wypada mi życzyć wszystkiego dobrego wszystkim, którzy w tym roku osiągną dorosłość. Wszystkim, bo przecież rocznik 1994 jest najlepszy na świecie!



Co to jest, ta dorosłość?


Ukończymy 18 rok życia. I co dalej? Co to zmieni w naszym, dorosłym życiu na jego początku? Chyba nic. Większość z nas i tak jest na utrzymaniu rodziców, niektórzy sobie dorabiają, ale pomimo pełnoletności i tak pozostają uzależnieni od innych. Bo co z tego, że będą mieć dowód osobisty? Kupią sobie sami wódkę? Na tym to polega? Nie sądzę. Zdobędą prawo jazdy - super! Ale czym będą jeździć? Którego osiemnastolatka stać na to, aby za swoje pieniądze kupić sobie jakikolwiek samochód? Nie znam takich osób, a znam parę osób, których rodzice nie narzekają na brak gotówki.

Wyzwania?


"Nowi" dorośli muszą zmierzyć się z masą wyzwań. Zdać maturę, skończyć szkołę i dostać się na studia. Tak, wiem, że to bardzo długoterminowa wizja, ale czas mija niezauważalnie. Ale ważniejsze jest chyba to, aby sodówka nie uderzyła im do głowy. Istotniejsze jest, aby mając ułatwiony dostęp do wielu nowych rzeczy, nie ulegli zepsuciu. Żeby pozostali sobą. A kto powinien, żeby się poprawił.

Czytaj dalej --->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Bartłomieju,
(myślę, że nie obrazisz się za taką formę, bo przecież po 18. roku życia powinno być "Panie Bartłomieju")
życzę wszystkiego najlepszego z okazji osiągnięcia tego etapu swojego życia. Spełnienia marzeń w życiu prywatnym i dalszych sukcesów dziennikarskich.

Mimo tych swoich 60 lat, wcale ich nie odczuwam, a starym dziadem nazwali mnie syn i jego koledzy, gdy miałem 31 lat. Opisując mojego kolegę, który mnie poszukiwał, powiedzieli: "no wiesz, taki starszy facet, w twoim wieku"
We wrześniu popełniłem taki artykuł, który jest trochę innym spojrzeniem na dorosłość, z perspektywy starego dziada.
Pozdrawiam serdecznie
link

Komentarz został ukrytyrozwiń
elaszychlinska
  • elaszychlinska
  • 06.01.2012 16:01

Radości , szczęścia moc ! 28,- 38-, 48-, choć w papierach lat przybywa wciąż jesteśmy tacy sami , no .....i wygląd zewnętrzny się zmienia ale w duszy gra jak osiemnastce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

1994 r. to rzeczywiście dobry rok.
Zobaczyłem w Pradze Pink Floydów na żywo i Paryż w maju...
Życzę Autorowi urodzinowo wszystkiego dobrego.

Odnosząc się do artykułu.
Osiemnaste urodziny są jak wiosna.
Jeśli ktoś lubi wiosnę należy mu życzyć utrzymania jej w sobie jak najdłużej.
O zabawkach i bajkach lepiej teraz nie wspominaj, zostaw to zajęcie na "jaknajpóźniej"...:)
Czas gdy już wiele możemy, a wciąż odkrywamy, doznajemy jest ...fajny, że tak "mentorsko" go określę..:)
Wyraz mentorsko wziąłem w cudzysłów, ponieważ moja pięćdziesiątka wciąż ma cechy Twojej osiemnastki.
Dobrze piszesz. :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystkiego najlepszego!
Gdybym miała na to jakikolwiek wpływ, nigdy nie chcialabym dorosnąć :(
Twoje pokolenie dorasta w bardzo ciekawych, ale i trudnych czasach. Powodzenia.
PS.Bardzo fajnie napisane.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.