Facebook Google+ Twitter

Powolny upadek wielkiego Realu Madryt

Przed obecnym sezonem Primera Division wydawało się, że w Realu Madryt dokonało się wszystko, by ten niezwykle utytułowany klub mógł powrócić na szczyt po trzyletniej tułaczce pomiędzy przeciętnością a nicością.

David Beckham w towarzystwie Antonio Cassano i Mamadou Diarra podczas treningu. Fot. PAP/ EPA/Sergio BarrenecheaNowy prezes wybrany w demokratycznych wyborach przez kibiców, zabrał się do pracy z głową pełną świeżych pomysłów. Zafundował transfery tuz światowego futbolu takich, jak Emerson, Cannavaro, Ruud van Nisterlooy, a także sprowadzenie młodych zdolnych w osobach Marcelo, Gago i Higuaina. Zakontraktował doświadczonego szkoleniowca, Fabio Capello, trenera, który czego by nie tknął zamienia w złoto. To wszystko miało przynieść “Królewskim” powrót na szczyt piłkarskiej hierarchii. Ale nie przyniosło. Nie dość, że odmieniony Real nie osiąga zamierzonych wyników, to prezentuje futbol na poziomie żenującym nawet dla zespołów juniorskich Juventusu Turyn, o ile takowe istnieją, rzecz jasna.

Gdzie się podziały…?

Trener piłkarzy Realu Madryt Fabio Capello. Fot. PAP/EPA/Eduardo AbadPytanie, dlaczego Real od trzech sezonów stacza się w czeluści przeciętności pozostaje bez sensu, bo nikt nie potrafi na nie w racjonalny sposób odpowiedzieć. Wydawać się może, że do sukcesu potrzeba dobrych zawodników, niezłego trenera, chęci do gry oraz ciężkiej pracy. Trzy pierwsze wymagania Real spełnia w 100 procentach, czwarte niekoniecznie. Gdy w prasie pojawiają się informacje z treningu “Królewskich”, zwykle jest to relacja kolejnej kłótni obraz niesubordynacji niektórych podopiecznych Fabio Capello, w najlepszym wypadku sprawozdanie ze spotkania z mediami. W tym samym czasie piłkarze Barcelony, Chelsea czy Manchesteru podczas zajęć zostawiają na murawie hektolitry potu, wyrzekają się codziennych przyjemności, byle tylko jak to możliwe dbać o dobre imię klubu i drużyny. W Realu jest inaczej, brakuje wzajemnego wsparcia i klimatu, jaki panował wokół prowadzonej przez Vicente del Bosque drużyny. Popularny Sfinks nie jest w ogólnym mniemaniu trenerem najwyższej klasy, ale nikt jak na razie nie potrafi odbudować tego, co po jego odejściu zburzono. Real był wielki, Real jest wielki ze względu na swoją historię, pytanie tylko, jak odwrócić los, wyciągnąć Real z przeciętności i sprowadzić na właściwy mistrzowski tor.

Czarodziej potrzebny od zaraz

Piłkarz Realu Madryt Włoch Fabio Cannavaro. Fot. PAP/EPA/Angel DiazDo niedawna w opiniach na temat odbudowy potęgi Realu przeważała ta, według której jedynym sposobem na przywróceniu “Królewskim” blasku było sprowadzenie szkoleniowca z najwyższej półki. Dziś już wiadomo, że to nie wystarczy. Real nie potrzebuje trenera tylko magika i cudotwórcy. Ale czy ktoś taki istnieje? Przed objęciem przez Capello posady szkoleniowca madryckiej drużyny mówiło się, iż zbawcą może zostać Arsene Wenger. Dziś wiadomo, że to była bujda, typowa dziennikarska kaczka. Istniała też podobno możliwość zatrudnienia na stanowisku trenera Realu Madryt Jose Mourinho mimo, że Portugalczyk niejednokrotnie dementował te pogłoski. Władze klubu ani nie potwierdzały, ani nie zaprzeczyły tej informacji, w takim razie cos musi być na rzeczy. Dzisiaj magia Mourinho jakby przestała oddziaływać na londyńską Chelsea, gdyż “The Blues” nie prezentują się już tak okazale, jak w ostatnich dwóch sezonach. Mimo to prawdopodobnie i ten sezon zakończą z jakimś trofeum, ale jeżeli nie będzie to triumf w Lidze Mistrzów, czy mistrzostwo Anglii, Portugalczyk będzie musiał pożegnać się z posadą najlepiej opłacanego trenera świata. Miejscem, w którym mógłby sprawować swoje „rządy” może być Madryt. Za kilka miesięcy będzie wiadomo, czy sprawdzi się ten scenariusz. Póki co, zawodnicy Realu raz po raz wprowadzają swoich fanów w stan nieznośnej agonii.

Nadchodzą zmiany

Za kulisami dość nieśmiało mówi się o możliwej rewolucji w klubie. Na czym miałaby ona polegać? Jak zwykle na masowej wyprzedaży niezaangażowanych w sprawy klubu zawodników. Do odstrzału mieliby iść kolejno: Ronaldo, Beckham, Salgado, Carlos, Diarra, Emerson, Cannavaro, Robinho. Ten drugi z listy już podpisał kontrakt z klubem amerykańskiej ligi MLS L.A. Galaxy. Ale czy taka rewolucja ma sens? Przed obecnym sezonem i w jego trakcie sprowadzono całą pulę zawodników, którzy z powodzeniem mogliby bronić barw każdego innego klubu. Czyżby kryzys, jaki od kilku sezonów jest nam dane obserwować w Realu, to sprawa sił nadprzyrodzonych, klątwy rzuconej przez zaprzysiężonych wrogów?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 18.01.2007 19:24

Nieśmieszne, przykro mi. Na nędzę intelektualną reaguję w jedyny możliwy sposób - minusik.:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jezeli chodzi o Tyrun, miala to byc ironia, ktorej osoba modyfikujaca artykul nie wylapala i poprawila z Tuszyn (miasta pod Łodzią) na Turyn.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.01.2007 12:55

To zdanie mnie dobiło: "prezentuje futbol na poziomie żenującym nawet dla zespołów juniorskich Juventusu Turyn, o ile takowe istnieją, rzecz jasna". Jak się nie wie, to lepiej się nie wypowiadać, juniorskie zespoły z Turynu są najlepsze we Włoszech, podobnie jak młodzieżówka. Drogi Autorze, po co takie głupoty wypisywać.
Z niektórymi tezami też się nie zgodzę. Moim zdaniem obecna słabość Realu polega na tym, że poprzedni włodarze klubu wpadli we własne sidła. Od lat o transferach klubu decydowały względy pozasportowe (marketingowe). Takim marketingowym transferem było przyjście Beckhama itd. Przykłady można mnożyć. Ronaldo nie gra do kilku sezonów, każdy klub by już go dawno sprzedał. W Realu się o tym myśli dopiero teraz itd.
Ogólnie artykuł byłby fajny, gdyby nie ten kwiatek z drużynami juniorskimi Juventusu. Minusa za to nie postawię, bo mnie Autor oskarży o brak obiektywizmu. Autora o obiektywizm na pewno nie oskarżę.;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, tekst bardzo dobry. Czytało mi sie przyjemnie. Pozdrawiam i plusa daję. Oby tak dalej !

Komentarz został ukrytyrozwiń

no no no, kolega się rozkręca:) i muszę z przykrością przyznać, że byłeś szybszy, bo też zamierzałem napisać artykuł na podobny temat, dokładnie na temat czyszczenia składu w Realu i zawodnikach, którzy mają odejść i takie tam:P ale to chyba za bardzo podchodzi pod powyzszy artykuł więc nastepnym razem postaram się myśleć szybciej...a tekst bardzo rzeczowy, widać że wiesz o czym piszesz +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.