Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1036 miejsce

Powróćmy jak za dawnych lat...Koniecznie do Studio Buffo

Ciekawa fenomenu spektaklu granego już od kilku lat poszłam do Teatru Studio Buffo na "Tyle miłości". Znam repertuar Buffo i myślałam, że artyści nie są w stanie mnie już zaskoczyć, przyznaję z ręką na sercu, że bardzo się myliłam. Po raz kolejny udowodnili, że stać ich wciąż na więcej!

"Tyle miłości" to przestawienie, w którym usłyszymy szlagiery z lat 20. i 30. Dzięki połączeniu techniki teatralnej z filmową możemy podziwiać nie tylko znane głosy Studia Buffo (m.in: Natasza Urbańska, Artur Chamski, Monika Ambroziak). ale i artystów kina przedwojennego.

W wersji filmowej występuje w spektaklu Piotr Machalica, który z "mistrzem" Józefowiczem tworzy parę przedwojennych dżentelmenów. Artyści dają z siebie nie 100 a 200 proc., tworzą niezwykły nastrój lat 20. i 30. XX wieku, który udziela się widowni. Sztuka "tryska" humorem (szczególnie zabawną postać wykreował Janusz Józefowicz).

Początkowa opowieść Piotra Machalicy i historii powstania przedstawienia jest nieco nużąca, natomiast później, gdy pojawia się więcej muzyki człowiek zapomina, że żyje w XXI wieku. Niezwykłe kostiumy, aranżacje utworów, wspaniała choreografia nie pozwalają odwieść wzroku od sceny. Wielkie brawa należą się Nataszy Urbańskiej, która w piosence "Taka mala" udowadnia, że jest nie tylko obdarzona pięknym głosem, ale też nieprzeciętnymi umiejętnościami aktorskimi.

Ze sztuki wychodzi się z piosenkami na ustach. Muszę przyznać, że mimo iż minął już tydzień odkąd zobaczyłam "Tyle miłości", nadal podśpiewuję sobie hity, które słyszałam (często po raz pierwszy) w sztuce. Bardzo podobały mi się piosenki: "Wiem, że nie byłam dla Ciebie", "Zrób to tak", "Ta mała piła dziś", "Dobranoc, oczka zmruż". Zauważyłam tylko lekką pomyłkę, gdyż "Mała Inez" raczej nie jest piosenką z tego okresu.

Polecam wszystkim, którzy chcą się zrelaksować i przenieść w inny świat. Przedstawienie kończy się optymistyczną piosenką "Jutro będzie lepiej", więc zrozumiałym jest, że widownia wychodzi z teatru z uśmiechem na twarzy. Myślę, że "Tyle miłości" w pełni zasługuje na poczesne miejsce w repertuarze najlepszego teatru muzycznego w Warszawie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.