Facebook Google+ Twitter

Powrót do muzyki sprzed półwiecza - "Trzeszcząca płyta 5"

Z utworów znajdujących się na płycie, powstałych w latach 1939 - 1956, korzysta wielu współczesnych artystów, tworząc nowe aranżacje. Co takiego niezwykłego jest z muzyce sprzed ponad pół wieku?

 / Fot. okładka płyty"Trzeszcząca Płyta 5" to kolejna kompilacja stworzona przez jednego z najlepszych polskich dziennikarzy muzycznych - Piotra Kaczkowskiego. Zawiera utwory afroamerykańskich artystów z lat 1939-1956. No właśnie, muzyka ta pochodzi przecież sprzed ponad pół wieku. Co jest zatem tak niezwykłego w "Trzeszczącej płycie 5"?

Okazuje się, że muzyka, którą zachwycali się nasi dziadkowie (a nawet pradziadkowie!) jest dziś dość często wykorzystywana we współczesnych aranżacjach. I tak np. gitarzysta Stones'ów Keith Richards przyznaje dziś, że lubi słuchać Elli Fitzgerald i Louisa Armstronga i że właśnie taka muzyka go inspiruje. Młodzi ludzie znają zapewne pochodzący z 2008 roku utwór Jasona Donovana "It's All On The Game". Kto z was wie, że jest to nowsza interpretacja utworu Louisa Armstronga i Gordona Jenkinsa i jego Orkiestry pt. "It's All In The Game" (trzynasty utwór na dodatkowej płycie)? Podobne przykłady współczesnych aranżacji można mnożyć. Warto dodać tylko, że z "czarnej muzyki" korzystał także m.in. Elvis Presley.

Płytę otwiera utwór "Hound Dog" w wykonaniu Big Mama Thornton (z roku 1952). Zaskoczył mnie silny i donośny głos, chyba już wiem skąd się wziął pseudonim artystyczny Willie Mae...

Ciekawa wydaje się również instrumentalna kompozycja Sidneya Becheta "Petite Fleur" (numer dwa na płycie). Bechet znany jest z nagrywania utworów z użyciem wielu instrumentów, m.in. saksofonu i klarnetu. Na ustach pojawia mi się drobny uśmiech gdy dowiaduję się, że w latach pięćdziesiątych aby stworzyć nagranie z kilkoma instrumentami jednocześnie, artysta musiał dogrywać kolejne partie słuchając na słuchawkach tego co wcześniej udało mu się stworzyć, przez co jakość dźwięku była bardzo słaba. Innym godnym uwagi instrumentalem jest "Somebody Loves Me" w wykonaniu Errol'a Garner, możemy tam usłyszeć melodyjne, taneczne dźwięki pianina.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.